Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

sobota, 25 kwietnia 2015

Kiedy odchodzi skrawek historii...

Nikt nie jest wieczny. Czasami jednak ma się wrażenie, że dana osoba, najczęściej już wiekowa, będzie żyła wiecznie. Tak było w przypadku papieża Jana Pawła II.
Ale wczoraj odszedł od nas Wielki, aczkolwiek skromny człowiek, którego biografią i doświadczeniem życiowym można by obdarzyć kilka osób. Zupełnie niespodziewanie odszedł od nas wielki polski patriota, Władysław Bartoszewski. 
Kiedy czyta się jego biografię, trudno nie odnieść wrażenia, że ma się przed sobą kawał porządnej biografii. Bo oto ma się przed sobą życiorys człowieka, który chociaż dorastał w wolnej Polsce, to jednak przeszedł przez piekło obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, następnie wstąpił do Armii Krajowej i walczył w Powstaniu Warszawskim. W tym samym czasie włączył się w działanie Rady Pomocy Żydom "Żegota", gdzie działał do wybuchu powstania. Po wojnie był wielokrotnie internowany. Pełnił wiele ważnych funkcji w naszym kraju, był m.in. ministra spraw zagranicznych w rządzie Józefa Oleksego, a także Jerzego Buzka. Ponadto zasiadał w Senacie IV Kadencji, a także został powołany w 2007 roku przez Donalda Tuska na stanowisko sekretarza stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, a także pełnomocnika Prezesa Rady Ministrów do spraw dialogu międzynarodowego. Współpracował też z obozem koncentracyjnym w Auschwitz - Birkanau, Komisją Historii i Kultury Żydów działającej przy PAU, Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, czy też Radą Centrum Twórczości Narodowej. Za swoją działalność został uhonorowany m.in. Krzyżem Walecznych, medalem Sprawiedliwym wśród Narodów Świata, Orderem Odrodzenia Polski, a także najwyższym polskim odznaczeniem, jakim jest Order Orła Białego. Pomimo pełnionych funkcji i otrzymanych odznaczeń pozostał sobą, skromnym, potrafiącym żartować z siebie człowiekiem do końca głoszącym prawdę o historii kraju, w którym się wychował. Jeszcze w minioną niedzielę, 19 kwietnia, przemawiał pewnym, mocnym głosem podczas uroczystości związanych z 72 rocznicą wybuchu powstania w getcie żydowskim w Warszawie. Pięć dni później jego dusza dołączyła do tych, którzy wtenczas zginęli.
Odeszła znowu jakaś część tych, na których oczach tworzyła się historia najnowsza naszej ojczyzny.
I jeszcze na koniec kilka cytatów pana Bartoszewskiego:
  1.     O lekarzu świadczy opinia chorych, o nauczycielu - uczniów. A o człowieku posługującym się zawodowo piórem - czytelników.
  2.     Debiutowałem jako dwudziestoletni dziennikarz w katolickiej prasie w podziemiu niepodległościowym w latach II wojny światowej, a mając lat dwadzieścia dwa - także w prasie Armii Krajowej. Pracuję więc piórem już prawie sześćdziesiąt pięć lat.
  3.     Napisałem sporo rzeczy lepszych i gorszych, ale źródłem prawdziwej satysfakcji jest dla mnie to, że nie muszę się niczego, co napisałem, wstydzić albo marzyć, aby zapadło się pod ziemię.
  4.     Jak się ktoś urodził człowiekiem, to łatwiej mu jest być człowiekiem, niż stać się świnią.
  5.     Warunkiem wiarygodnego dialogu jest bycie sobą, dlatego że nasi rozmówcy wyczuwają, czy reprezentujemy samego siebie, czy stosujemy elementy retoryki i gry, czyli taktykę. Oczywiście taktyka jest ogólnie przyjętą praktyką, nie może jednak dominować nad sprawą i dobrą wolą.
  6.     Należymy do kręgu kulturowego, którego najważniejsze pojęcia etyczne są ukształtowane przez chrześcijaństwo. Czyli nie zrzucamy starców ze Skały Tarpejskiej, szanujemy dzieci.
  7.     Ktoś to przecież powinien zrobić, znak zapytania. Ktoś powinien reagować, znak zapytania. Ktoś powinien się przeciwstawić, znak zapytania. Ktoś powinien protestować, znak zapytania. Ja sobie też zadawałem takie pytania, sam. I znajdowałem taką odpowiedź - jeżeli ktoś, to dlaczego nie ja.
  8.     Kocham moich rodaków, choć doprowadzają mnie do cholery.
  9.     Jeśli polityka ma polegać na wielkim kłamstwie, to ja będę mówił, że do Oświęcimia wpakowali mnie Francuzi.
  10.     Jeśli panna nie jest piękna i posażna, to powinna być choć sympatyczna, a nie nabzdyczona.
  11.     Największym problemem Polski jest zły stosunek do samego siebie: podejrzliwość, kłótliwość, swarliwość, nienawiść, kompleksy, brak pewności siebie i negatywny stosunek do własnej historii, i aby jeden drugiemu mógł dojechać dobrze, gotów jest przy okazji popełnić samobójstwo.
  12.     Inteligent tym się różni od nieinteligenta, że nie obraża się o żarty, rozumie żarty i lubi żarty.
  13.     Po co twarz ludziom, którym patrzą tylko na ręce.
  14.     Nie wierzcie zegarom - czas wymyślił je dla zabawy.
  15.     Warunkiem wiarygodnego dialogu jest bycie sobą, dlatego że nasi rozmówcy wyczuwają, czy reprezentujemy samego siebie, czy stosujemy elementy retoryki i gry, czyli taktykę. Oczywiście taktyka jest ogólnie przyjętą praktyką, nie może jednak dominować nad sprawą i dobrą wolą.
  16.     Kto gardzi ludźmi, obojętnie, z powodów wyznaniowych, z powodów rasowych, z powodu ksenofobii wobec kogokolwiek, wobec ludzi pochodzenia ukraińskiego, białoruskiego, rosyjskiego, niemieckiego, żydowskiego - ten przede wszystkim gardzi sobą.
  17.     Ludzie wychowywani w latach 40. nie wiedzieli, że żyją w Polsce numer dwa. Ci, którzy umierali w Katyniu, też nie ginęli za numerki, tylko za swoją ojczyznę.
  18.     Jeżeli będziemy tylko krzyczeć o Polsce, to może wychylić się Pan Bóg z płonącego krzaka i zapytać, jaka ma być ta Polska.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz