Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

środa, 15 lipca 2015

Grunwald 2015

Zważając na dzisiejszą rocznicę znalazłam animację Bitwy pod Grunwaldem wykonaną przez znanego z produkcji "Katedry" Tomasza Bagińskiego. Spot był co prawda przygotowany na 600-lecie walki Polaków z Krzyżakami, uważam jednak, że warto go tutaj pokazać właśnie w dniu dzisiejszym:
Oglądając ten krótki filmik zaczęłam się zastanawiać nad kolejami tego naszego losu. Najpierw książę Konrad Mazowiecki sprowadził zakon Krzyżacki do Polski w 1224 roku, aby pomogli mu w walkach z Prusami, Jaćwingami oraz Litwinami. Przez niespełna dwieście lat zakon tak urósł w siłę, że na początku XV wieku zaczął zagrażać terenom Żmudzi. Za panowania Władysława Jagiełły, dokładnie 15 lipca 1410-roku, wybuchła moim zdaniem najważniejsza bitwa w historii średniowiecznej Polski, popularnie zwana Bitwą pod Grunwaldem. Chociaż zdawaćby się mogło, że losy polskiej armii są z góry przesądzone, a zwycięstwo wrogów niemal pewne, to szala zwycięstwa przeważyła się jednak na naszą stronę. Duża w tym zasługa doskonałej strategii walki polskich wojsk. Krzyżacy musieli się poddać, a tym samym opuścić zajmowane w naszym kraju tereny.

Tak się zastanawiam jak wyglądałaby taka bitwa w naszych czasach. Bo powiedzmy, że wydarzenia sprzed ponad 600 lat potoczyły się całkiem inaczej i wojska krzyżackie po dzisiaj dzień okupowały Rzeczpospolitą obojga narodów. Czym walczylibyśmy? Czy tak jak wtenczas tarczą i mieczem, czy może poszlibyśmy z duchem czasu i użylibyśmy najnowszej broni, być może nawet atomowej? Co zastąpiłoby poczciwe konie? Jaka miejscowość zostałaby wybrana na współczesny Grunwald? Czy nasza armia składałaby się z Wojska Polskiego, czy może z innej warstwy społecznej? I chyba najważniejsze pytanie - kto stanąłby na jej czele? Czy mamy dosyć charyzmatycznego oraz strategicznego polityka, który podjąłby się temu niełatwemu zadaniu?

Odpowiedzi na te pytania na szczęście nie poznamy, ponieważ po prostu nie musimy. Nie przeszkadza mi to jednak przeprowadzać własnego gdybania. Tym bardziej, że w liceum chodziłam do klasy o profilu humanistycznym. A swoją drogą chciałabym kiedyś pojechać do Grunwaldu, zobaczyć miejsca, po których stąpał Władysław Jagiełło. W liceum co prawda nasza klasa miała wycieczkę w to miejsce, ja jednak nie pojechałam ze względu na zaziębienie. Może kiedyś się uda...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz