Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

piątek, 31 lipca 2015

Niezwykła wycieczka do sierpnia 1944 roku

Filmów, które ukazywały Powstanie Warszawskie było wiele. Jednak scenariusze do nich napisali reżyserzy, którzy bardziej lub mniej ubarwili swoją wizję. Jedni coś do niego dodali, drudzy wyidealizowali. I chociaż moja wiedza historyczna opiera się głównie na książkach, to jednak czegoś mi w nich brakowało. Realizmu? Tragizmu sytuacji? A może pokazania normalnego życia ówczesnych ludzi? Sama nie wiem. 

Dzisiaj z okazji jutrzejszej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, Telewizja Polska wyemitowała film, który powstał z nakręconych w czasie jego trwania ujęć. Dzięki nowoczesnej komputeryzacji możliwe było nadanie ciemno-białemu filmowi kolorów. Co więcej, cały sztab ludzi pracował nad tym, aby chociaż w części odczytać z ruchu warg wypowiadane kwestie. Głosy powstańcom podkładała plejada polskich gwiazd, m.in. Agnieszka Kunikowska, Jacek Czyż, Mirosław Zbrojewicz, Ewa Kania, czy też Tomasz Bednarek. Raj, przynajmniej dla moich uszów. No i mogłam obejrzeć jak wyglądało codzienne życie w ciągu tych 6 dni. Bo przecież powstanie to nie tylko walki na froncie. To też troski i zmartwienia prostych ludzi, śluby, porody, pogrzeby, pływanie żołnierzy w Wiśle, zabawy dzieci, które chociaż w ten sposób chciały odepchnąć od siebie widmo toczonych wokół siebie walk. Szczególną uwagę zwróciłam na narrację "operatorów" powstańczej kamery - Karola i Witka(głosy Michała Żurawskiego oraz Macieja Nawrockiego), którzy w zabawny sposób starali się komentować otaczającą ich rzeczywistość. Oczywiście tutaj pałeczka należała do reżysera, ponieważ prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się, czy rzeczywiści operatorzy kamer coś mówili, niemniej wybrnął z tego obronną ręką. Starszy, Karol, nie raz informował Witka, co ma robić, a co nie, niejednokrotnie ratując mu życie. 

A tuż po "Powstaniu Warszawskim" obejrzałam symulację Warszawy po Powstaniu zrobioną komputerowo z lotu ptaka. Po raz kolejny w mojej głowie pojawiła się myśl, jak po takich zniszczeniach udało się odbudować naszą stolicę? Ile potrzeba było determinacji w ludziach, aby dosłownie podnieść ją z gruzów?

Warto było zrezygnować z obejrzenia części "Harrego Pottera i czary ognia". Wszak Powstanie Warszawskie jest częścią historii naszego kraju. Coraz mniej osób biorących w nim udział żyje. Dlatego ważne jest, aby powstało jak najwięcej tego typu filmów.

3 komentarze:

  1. Stare filmy oczywiście bezcenne.
    Chciałabym jednak, żeby jaśniej dla młodzieży wynikało z tych całych obchodów, że wszyscy dowódcy powstania przeżyli, że powstanie było porażką, że zginęło więcej cywilów, niż powstańców, no i w końcu, że wojnę wygrała armia radziecka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że niewielu młodych ludzi będzie dzisiaj oglądało przebieg z uroczystości upamiętniających, ponieważ ma wiele lepszych rzeczy do zrobienia. A w szkołach niestety uczą historii jak uczą i wiele rzeczy jest po prostu pomijanych. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Ja myślę, że uczą jak uczą - jest mało faktów, wiele mitomani, i dlatego dzieciaki niechętnie się historii uczą, bo pachnie nieprawdą. W czasie wojny było mnóstwo kolaborantów, sąsiedzi bali się siebe nawzajem, a teraz patrząc na te obchody można mieć wrażenie, że każdy powyżej 80 roku życia to bohater narodowy. Niestety, historia obrosła mitami nie uczy myślenia. I powoduje, że wszystko może się powtórzyć.

      Usuń