Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

20 000, 20 000 i smutne pożegnanie

Licznik odwiedzin stopniowo się zwiększa. Tak bardzo chciałam, aby w okolicach daty moich urodzin wykazał on około 20 tysięcy odsłon. Tymczasem ten wynik, a nawet wyższy, udało mi się osiągnąć miesiąc wcześniej. Tego się nie spodziewałam. Dziękuję Wam wszystkim za uzyskanie takiego wyniku. Za to, że jesteście, komentujecie, wspieracie. Chociaż nigdy nie czułam specjalnego parcia na komentarze, to jednak każdy z nich mnie cieszy. A jednocześnie jestem zadowolona z Was, komentujących. Tak, tak, w przeszłości różnie bywało, niektórzy za wszelką cenę chcieli mi narzucić własne zdanie nie licząc się z moim. A teraz? Teraz mam swobodną wymianę myśli bez obrażania siebie wzajemnie i innych komentujących.
Dzisiaj na warszawskich Powązkach pożegnano jednego z moich ulubionych polskich aktorów, pana Jerzego Kamasa. Zmarł 23 sierpnia, kiedy ja byłam na pielgrzymce do Częstochowy, dlatego o jego odejściu dowiedziałam się dosyć późno, bo dopiero w środę. Trochę mi się głupio zrobiło na tą wiadomość, ponieważ, jak już pisałam, bardzo go lubiłam i ceniłam za jego grę aktorską. Ostatnio coraz rzadziej widziałam go na ekranie. I chociaż w swoim życiu zagrał wiele ciekawych ról, dla mnie zawsze zostanie Stanisławem Wokulskim z ekranizacji powieści Bolesława Prusa "Lalka", wujem Stefanem z telenoweli "Klan" oraz Alfredem z serialu dla dzieci pt.: "Trzy szalone zera". Takim też go chcę zapamiętać. 
Jako Stanisław Wokulski w "Lalce"

6 komentarzy:

  1. No to gratuluję takiego wyniku! Co do komentarzy, to niestety ile ludzi tyle zdań, i nie możesz wszystkiego brać do siebie bo to bez sensu, a tylko nerwy stargane.
    Kamasa też mi bardzo żal. Niestety co raz więcej tych Wielkich Polaków jest już po tamtej stronie. Smutne to, ale co zrobić, taka to nasza rzeczywistość .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi komentarzami to jest tak, że niektórzy chcą być mądrzejsi od samego Boga, ale czasami zrobią więcej szkód niż pożytku. Zresztą sama Iva wiesz jak to jest i chyba wiesz, że ja sobie nie dam w kaszę dmuchać :). Co do Aktorów, to elita odchodzi, tylko czy młode pokolenie okaże się tak samo dobre jak ich mistrzowie?

      Usuń
  2. Kamas - piękny głos, poza tym bardzo lubię obydwie ekranizacje "Lalki", mojej ulubionej polskiej powieści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja o mało nie zasnęłam czytając "Lalkę" w liceum hi, hi, hi. Zresztą z "Potopem" miałam podobnie

      Usuń
  3. Gratulacje z okazji 20 000! Oby liczba odwiedzin szybko rosła- blog w pełni na to zasługuje:)
    A Jerzy Kamas zasilił grono Wielkich Aktorów na Niebieskiej Scenie. U nas będzie Go b. brakowało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem, czy mój blog na to zasługuje? Jak dla mnie nie jest on jakiś specjalnie wow, po prostu opowiada o moim życiu. Ale dzięki komentarzom takich osób jak Pani wierzę, że to co robię ma jakiś sens.
      A Jerzego Kamasa z całą pewnością będzie nam wszystkim brakować. Pięknie napisane - Niebiańska Scena...

      Usuń