Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

niedziela, 16 sierpnia 2015

Jeżeli dzisiaj jest 16 sierpnia 2015 roku to znaczy, że...

możemy świętować 200 lecie urodzin wielkiego wychowawcy młodzieży, a także założyciela zgromadzenia salezjańskiego, świętego Jana Bosko. W mojej parafii, w której działają księża salezjanie, dzisiejszy dzień obchodzony był bardzo uroczyście. Same przygotowania zaczęliśmy już dwa lata temu, kiedy odwiedził nas sam święty. Zresztą sami zobaczcie jak to było:
Peregrynacja związana była właśnie z wielkim jubileuszem 200 lecia urodzin św. Jana Bosko, a trumienka z relikwiami turyńskiego księdza jeździły po całym świecie w celu odwiedzenia miejsc, w których działają księża salezjanie. Warto tutaj podkreślić, że nasza parafia była jedyną w diecezji(spośród dwóch salezjańskich), którą dotknął ten zaszczyt. Wtedy rok 2015 wydawał nam się bardzo odległym czasem i z całą pewnością większości z obecnych na tej uroczystości osób nie przyszło do głowy, że te dwa lata miną tak szybko.
A dzisiaj o godzinie 11:00 miała miejsce uroczysta Msza święta, w której pierwszą intencją było dziękczynienie za Boży Dar, jakim przed laty okazało się przyjście na świat Jana Bosko. Czy kiedy Małgorzata dokładnie 200 lat temu rodziła swojego najmłodszego synka, przypuszczała, że stanie się on świętą postacią? Czy śniący o bandzie chuliganów 9-letni Jasiu miał już plan na swoje dorosłe życie? Czy zakładając nowe zgromadzenie przypuszczał, że z czasem rozprzestrzeni się ono na cały świat? Czy kiedy 8 grudnia 1841 jako już ksiądz spotkał małego Bartłomieja i stanął w jego obronie, a następnie udzielił mu schronienia oraz pomógł uzyskać wykształcenie, mógł wiedzieć, że tworzy podwaliny nowego sposobu wychowania dzieci i młodzieży? A potem założył coś na wzór dzisiejszych domów dziecka, czy też domów poprawczych - Oratoria, które były nie tylko domem dla chłopców, którzy schodzili na złą drogę, ale i dawały im wykształcenie. Mało tego, czy zdawał sobie sprawę z tego, że przetrwają one do XXI wieku, a może i dłużej? Czy kiedy umierał 31 stycznia 1888 roku, któryś z jego podopiecznych zdawał sobie sprawę z tego, że stoi przed przyszłym świętym? Na te pytania prawdopodobnie nigdy nie uzyskamy odpowiedzi. Faktem jest, że św. Jan Bosko opierał swoje metody wychowawcze na systemie prewencyjnym, opierającym się na rozumie, wierze i miłości, a zakazującym kar cielesnych. Ten system po dziś dzień obowiązuje w placówkach salezjańskich. No i nie możemy zapominać o nabożeństwie do Wspomożycielki Maryi, kulcie, który został odnowiony przez księdza Bosko. 
Nabożeństwo miało niezwykle uroczysty charakter. Była procesja z darami(w tym z portretem księdza Bosko), piosenki o wychowawcy młodzieży, ucałowanie relikwii turyńskiego kapłana, a kościół był przystrojony na ten szczególny dzień. A na koniec... na koniec każdy wierny dostał "krówkę" z cytatem ks. Bosko na papierku :). Cieszę się, że należę do salezjańskiej parafii - poznaję zupełnie inny system pracy z dziećmi i młodzieżą, niż ten, który ukazywany jest w społeczeństwie. Ponadto od wielu lat żywo uczestniczę w życiu parafialnego Oratorium, czy to podczas letnich i zimowych półkolonii, czy też w czasie sobotniego pasma gier i zabaw dla najmłodszych organizowanych przez Dom Młodzieżowy. Jestem tym samym wdzięczna pierwszemu biskupowi diecezji sosnowieckiej, ś.p. Adamowi Śmigielskiemu(nota bene też salezjaninowi), że 20 lat temu skierował przedstawicieli tego zakonu do naszej parafii. Kto wie, może gdyby nie ten gest to czy wiedziałabym o salezjanach?
A zainteresowanych osobą św. Jana Bosko odsyłam do książki w formacie pdf(darmowej), którą napisał sam Jan Bosko, a zatytułował: "Wspomnienia Oratorium" -> http://oratoriumtg.salezjanie.pl/WspomnieniaOrat.pdf. Sama weszłam w posiadanie jej papierowej wersji(takie jednak najbardziej lubię) podczas peregrynacji i przeczytałam dosłownie w jeden wieczór. Natomiast "Sny księdza Bosko" -> www.oratorium.lublin.pl/dokumenty/sny.doc(uwaga, pobiera się automatycznie na komputer) przedstawia kilkadziesiąt snów księdza Bosko, z czego większość z nich okazała się prorocza! Wyobrażacie sobie śnić o czymś w rodzaju samolotu, kiedy ludzie nawet nie myśleli o latających maszynach? W dodatku każdy sen opatrzony został unikatowym komentarzem autora. Na szczególną uwagę zasługuje też list papieża Franciszka z okazji rocznicy urodzin świętego Jana Bosko -> polska wersja. Na koniec zaś dzielę się z Wami jedną z moich ulubionych piosenek o dzisiejszym jubilacie. Mam nadzieję, że i Wam się spodoba.
video

2 komentarze:

  1. A wiesz, że kiedy o tym usłyszałam w radio, to pomyślałam właśnie o Tobie :-).
    Serdeczności:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas też działa Oratorium salezjańskie. Kapitalne miejsce! A o św. Janie Bosko zdecydowanie za rzadko się wspomina. Szczególnie w debatach na temat wychowania młodzieży...

    OdpowiedzUsuń