Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

czwartek, 6 sierpnia 2015

Nowy prezydent, nowa Polska?

Dzisiejszego ranka pan Andrzej Duda został uroczyście zaprzysiężony na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Dokładnie o godzinie 10 złożył przyrzeczenie na Konstytucję przed Zgromadzeniem Narodowym. Zakończył je tradycyjnym już "Tak mi dopomóż Bóg". A potem wygłosił orędzie przed wszystkimi zgromadzonymi w Sejmowej. Na galerii łatwo można było dostrzec ustępującego prezydenta Bronisława Komorowskiego, a także Lecha Wałęsę i Aleksandra Kwaśniewskiego. I chociaż w czasie trwania zaprzysiężenia byłam na praktykach, to dzięki Internetowi mogłam przeczytać sobie, co nowy prezydent mówił nie tylko do znajdujących się na sali, ale całego narodu -> >>KLIK<<. Jakoś mnie ten tekst zwyczajnie nie zachwycił, ani nie wzruszył. Podziękowania, plany na przyszłość, powoływanie się na zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego i odwołania do historii naszego narodu - tak w skrócie można podsumować pierwsze przemówienie. No i tradycyjnie obietnice. Ech, wiecie co, ja tam w przysłowiowe cuda na kiju nie wierzę. Ja tylko chcę jednego - aby była jak największa zgoda wśród rządzącymi naszym krajem. Bo kiedy będą unikać bezsensownych sporów, to dużo więcej zrobią dobrego dla naszego kraju. I może jeszcze mogli by uznać opiekę rodziców i opiekunów nad najciężej niepełnosprawnymi za pracę z najniższą średnią krajową, tak aby ci ludzie nie martwili się o emerytury na starość. Dużo się mówi o wzmocnieniu polskiej gospodarki, a tak naprawdę trzeba zaczynać od małych kroczków. A najczęściej ci rodzice na starość zostają z głodowym zasiłkiem. Dużo się spodziewamy po nowym Prezydencie. Jest zdecydowanie najmłodszy, ma zaledwie 43 lata, inaczej patrzy na pewne sprawy niż jego poprzednicy. Tak naprawdę to dopiero za pięć lat okaże się, jak wywiązał się z powierzonego mu zadania. Jeżeli pozytywnie, to z pewnością zostanie wybrany na drugą kadencję, jeżeli nie, pożegna się ze swoim stanowiskiem. Bo my, obywatele potrafimy patrzeć i oceniać. I to do nas należy większa część głosu w wyborze Prezydenta.
Ale trzeba mu przyznać, że twarz ma bardzo sympatyczną

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz