Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

niedziela, 1 listopada 2015

O tym jak dziady zmieniły się na Dzień Wszystkich świętych

Któż z nas nie czytał drugiej części znanej książki Adama Mickiewicza "Dziady cz. 2", w której społeczność pewnej wsi zbierają się na obrzędzie zwanym "Dziadami", ku czci zmarłych bliskich. W dramacie ukazano trzy spotkania(z dziećmi Józiem i Rózią, Widmem Złego Pana oraz Pasterką Zosią), z których każda zjawa prosiła o coś, aby dostać się do wiecznego życia oraz daje rady co trzeba a co jest kategorycznie zabronione w drodze do wieczności, zamieszczono również opisy zwyczajów, jakie temu towarzyszyły. 

Dziady to przedchrześcijański zwyczaj zaduszny. Jego istotą było nawiązywanie relacji z duszami przodków, zwanych "dziadami", które miały okresowo powracać do swoich dawnych domów. Obrzędy te miały na celu przede wszystkim przychylności zmarłych uważanych za opiekunów w dziedzinie płodności i urodzaju. Chociaż terminu "dziady" używano w gwarach na terenach Białorusi, Polesia, Rosji, a także Ukrainy, to pod innymi nazwami(pominki, przewody, radecznica oraz zaduszki) istniały bardzo podobne praktyki. Były one powszechne wśród Słowian i Bałtów, wielu kulturach europejskich i poza. W tradycji słowiańskiej "Dziady" przypadały nawet i sześć razy do roku. W Polsce najważniejsze obrzędy miały miejsce:
  1. wiosną w okolicach 2 maja
  2. jesienią w nocy z 31 X na 1 IX
Podczas obrzędów dziadów powracające dusze bliskich należało należycie przyjąć. Od tego zależało, czy zyskamy ich przychylność, a także to, czy pomożemy im w osiągnięciu spokoju w zaświatach. Za podstawę przyjmowano karmienie i pojenie dusz w czasie specjalnych uczt. Przygotowane były w domach lub bezpośrednio na grobach. Ich charakterystycznym elementem był zwyczaj zrzucania lub ulewania przez domowników potraw i napojów na stół, podłogę, czy też grób z przeznaczeniem dla zmarłych. W niektórych regionach przodkom zapewniano możliwość kąpieli(w saunie), a także ogrzania przy ogniskach. Blask ognisk miał również oświetlać drogę wędrującym duszom, aby zapobiec ich zabłądzeniu i pomóc w spędzeniu tej nocy z bliskimi. Zwyczaj ten przetrwał do dzisiaj w postaci zapalania zniczy. Wierzono, że ogień zapalany na rozstajach dróg, uniemożliwiał wyjście na świat, przejawiającym w tym czasie wzmożoną aktywność, demonom. W niektórych regionach naszego kraju(np. Podhale) w miejscu czyjejś gwałtownej śmierci, każdy przechodzący rzucał gałązkę na stos, który każdego roku spalano.
W obrzędach zadusznych szczególną rolę odgrywali żebracy, zwani także dziadami. W wierzeniach ludowych wędrownych dziadów-żebraków postrzegano jako media oraz łączników z zaświatami. Zwracano się do nich z prośbami o modlitwę za tych co odeszli, a w zamian ofiarowano jedzenie albo datki pieniężne. Ofiarowane żebrakom jedzenie często było odbierane jako karmienie dusz bliskich, dlatego podawano im ulubione potrawy zmarłych.
Podczas obchodzenia dziadów musiano przestrzegać zakazów dotyczących wykonywania różnych prac i czynności mogących zakłócić spokój będących na ziemi dusz, lub zagrozić im. Zakazane były głośne zachowanie przy stole, nagłe wstawanie, sprzątanie ze stołu po wieczerzy, wylewanie wody po myciu naczyń przez okno, palenie w piecu, szycie, tkanie lub sprzątanie.
Chrześcijaństwo z jednej strony zakazywało praktykowania pogańskich obrzędów, ale próbowało też adoptować niektóre z nich w dążeniu do chrystianizacji. W przypadku dziadów skupiono się na zmarginalizowaniu, a następnie zlikwidowaniu świąt pogańskich poprzez wprowadzenie na ich miejsce świąt i praktyk chrześcijańskich. Zupełnie inną strategię przyjął kościół unicki. Zobowiązał on księży do chodzenia razem z ludnością wiejską na dziady, gdzie odmawiano modlitwy. W niektórych regionach odprawiali na cmentarzach specjalne procesje, w czasie których święcono groby oraz zbierano pozostawione na nich pożywienie i pieniądze

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz