Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

niedziela, 27 marca 2016

Życzenia Wielkanocne + ciekawostki związane ze świętami

,,Alleluja! Pan nasz żyje!
Nie ma Go tu - grób jest pusty! ,,
Serce uczniom mocniej bije,
Gdy zastali tylko chusty
Przecież mówił, że powstanie,
Będzie z nami dnia trzeciego
To cudowne Zmartwychwstanie,
Ma znaczenie dla każdego
Śmierć pokonał, był bez skazy,
Pierzchły straże wystraszone
Obmył świata grzechu zmazy,
Zło zostało zwyciężone
Z krzyża dał dla wszystkich miłość
I umocnił Zmartwychwstaniem,
By na świecie lepiej było
Tak dopomóż Boże, Panie!
/ Jan Siuda /

"A Bóg, będąc bogaty w miłosierdzie, przez wielką swą miłość, jaką nas umiłował, i to nas, umarłych na skutek występków, razem z Chrystusem przywrócił do życia. Łaską bowiem jesteśmy zbawieni"(Ef. 2, 4-5)

Kochani, z okazji świąt Wielkiej Nocy życzę Wam samych radosnych chwil w tym czasie, spędzonych w rodzinnej, serdecznej atmosferze. Abyście w przeciwieństwie do uczniów idących do Emaus od razu rozpoznali zmartwychwstałego Pana i w przeciwieństwie do niewiernego Tomasza od razu uwierzyli w ten cud. Aby zmartwychwstały Pan obdarzył Was wszystkich miłością i pokojem, a także błogosławił Wam w każdej chwili Waszego  życia.
Wesołych świąt!

Ostatnio na zajęciach na uczelni uświadomiłam sobie, jak my mało wiemy na temat świąt Wielkanocnych. Jakoby na przeciw moim oczekiwaniom wyszedł onet.pl, zamieszczając u siebie ciekawy artykuł dotyczący pozornie znanych zwyczajów wielkanocnych. Pozwoliłam sobie go skopiować, bo zawiera naprawdę ciekawe informacje dotyczące pisanek, zajączka, święconki, śmigusa-dyngusa, pustego tabernakulum, Mszy świętej Krzyżma oraz adoracji św. Krzyża. Założę się, że nie mało kto wiedział, że:

1) Kościół walczący z pisankami
Zwyczaj ozdabiania kurzych jaj jest znacznie starszy niż chrześcijaństwo. Archeologowie i znawcy historii utrzymują, że pierwsze "pisanki" mogły pochodzić nawet z epoki Sumerów, czyli III tysiąclecia przed naszą erą. Nic dziwnego, także w kulturach dużo późniejszych z jajkami kurzymi wiązało się wiele tradycji i przesądów. Jaja uznawano za symbol Słońca i jego siły oraz odradzającego się życia. Podobną symbolikę kurzym jajom nadawali Słowianie. Chrześcijaństwo przejęło jedynie pogańskie zwyczaje, wzbogacając je w nową treść. Nie zawsze jednak tak było. Do XII wieku Kościół zabraniał jedzenia jaj w czasie świąt. Dlaczego? Bo w tradycji Słowian malowane na czarno i biało jajka były symbolem śmierci oraz przejścia duszy zmarłego do nieba. W końcu jednak zrezygnowano z zakazów, a zwyczaj malowania jaj przetrwał do naszych czasów. Dziś są one symbolem nowego, odrodzonego życia, które wierni łączą ze zmartwychwstaniem Jezusa.

2) Zajączek kicający z Wysp Brytyjskich
Niewielu słyszało o pogańskiej bogini Eoster. Znana wśród Celtów i Sasów, była utożsamiana z wiosną i przesileniem wiosennym. Jej nieodłącznym atrybutem był zając. To prawdopodobnie od jej imienia dziś w języku angielskim funkcjonuje słowo "Easter" oznaczające Wielkanoc. Zając przywędrował więc do Polski z Wysp Brytyjskich. Zanim jednak do nas dotarł, przeszedł przez Niemcy. Tam w XIX wieku zaczęto go wypiekać lub przygotowywać jego figurki z cukru. U naszych zachodnich sąsiadów praktykowany jest zwyczaj, wedle którego "wielkanocny zajączek" przynosi dzieciom słodycze i prezenty. Możliwe więc, że w niedługim czasie kolejne kampanie marketingowe wypromują ten nieznany dla Słowian zwyczaj także w Polsce. Chrześcijanie zaadaptowali zajączka na swój sposób. Jedno z średniowiecznych podań głosi, że zmartwychwstałego Jezusa jako pierwsze miały zobaczyć właśnie zające.

3) Święconka niewiadomego pochodzenia?
Obrzęd poświęcenia pokarmów towarzyszy chrześcijanom od VIII wieku, choć pewne jego przejawy znane były już wcześniej. Po co jednak przynosimy jedzenie do Kościoła? Zwyczaj ma bogate uzasadnienie religijne. Każdy wkładany do koszyka pokarm symbolizuje coś innego: sól - chroni od zepsucia, babka - umiejętności ofiarowane Bogu, ocet, pieprz i chrzan - ból, jaki odczuwał Chrystus na krzyżu, wędlina - ucztę w niebie. Można długo wymieniać, jednak prawdziwa istota zwyczaju pozostaje nieznana. Prawdopodobnie wywodzi się on jeszcze z czasów pogańskich. Podczas równonocy wiosennej wśród Słowian odbywały się uczty i zabawy, na które w specjalny sposób przygotowywano jedzenie.

4) Śmigus i dyngus to dwie różne tradycje
To chyba najlepiej znana tradycja świąteczna. Od wieków w Wielki Poniedziałek młodzi mężczyźni oblewali panny wodą. Niewielu ludzi zdaje sobie jednak sprawę, że śmigus to tak na prawdę zupełnie inna tradycja niż dyngus. We wczesnym średniowieczu "dyngusem" nazywano zwyczaj odwiedzania przyjaciół i rodziny oraz składania podarunków z nimi związanych. Potem doszła tradycja "wykupywania", inaczej obdarowywania osób, które tego dnia chodziły od domu do domu i śpiewały pieśni wielkanocne. Zwyczaj ten podobny był do bożonarodzeniowej kolędy, dawniej był nawet nazywany "kolędą wielkanocną". Z kolei "śmigus" był to zwyczaj oblewania wodą i delikatnego chłostania innych wierzbowymi witkami. Miało to symbolizować wiosenne oczyszczenie oraz zapewniać zdrowie i pomyślność w nadchodzącym czasie.

5) Puste tabernakulum - puste serce
W komentarzach liturgicznych często znajdują się porównania pustego tabernakulum (z łac. namiot) do pustego serca grzesznika, w którym nie mieszka Bóg. Od Wielkiego Czwartku do niedzielnego poranka tabernakula w kościołach pozostają bez konsekrowanych hostii. Zazwyczaj najważniejsze miejsce w każdym kościele jest więc puste. Nie jest to jednak stary zwyczaj, wprowadzono go dopiero po Soborze Watykańskim II. Ma on uzmysławiać wiernym, że tylko dzięki zmartwychwstaniu Chrystusa ich wiara ma sens.

6) Omycie nóg w zapomnianą mszę
Msza Krzyżma Świętego to zwyczaj znany wszystkim, którzy... chodzą do katedry biskupiej. Katolicy często zapominają, że w Wielki Czwartek odprawiane są dwie Msze Święte. Jedna rano - w katedrze biskupiej, druga po południu - w parafiach, dla wiernych. Podczas porannej mszy biskup obmywa nogi katolikom, podobnie jak uczynił to Chrystus podczas Ostatniej Wieczerzy. Wtedy też święcone są oleje, wykorzystywane w innych rytuałach katolickich w ciągu roku. Wielu katolików, którzy mieszkają z daleka od swoich biskupów, nie wie nawet, że podobne Msze odbywają się w wielkoczwartkowy poranek.

7) Adoracja krzyża z Jerozolimy
Adoracja krzyża to zwyczaj praktykowany w Wielki Piątek. Kapłan wnosi do Kościoła krzyż, zdejmując po kawałku zasłaniający go materiał. Symbolizuje to uobecnienie ofiary Jezusa na krzyżu, w którą wierzą katolicy. Po obrzędach następuje adoracja wszystkich wiernych, którzy przez całą noc przyklękają i całują odsłonięty krzyż. Wierni oddają w ten sposób cześć Jezusowi, który oddał się za nich na tortury. Zwyczaj adoracji krzyża pochodzi z IV wieku z Jerozolimy. Po odnalezieniu przez św. Helenę prawdziwego krzyża, chrześcijanie w Wielki Piątek przybywali tłumnie do Jerozolimy, aby ucałować relikwię. Zwyczaj ten rozprzestrzenił się na cały chrześcijański świat.

2 komentarze:

  1. Niech Chrystus Zmartwychwstały błogosławi wszystkim Twoim sprawom.

    OdpowiedzUsuń