Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

piątek, 6 maja 2016

Jeszcze ociupinkę...

Kilka miesięcy temu na blogu pojawił się apel odnośnie zbiórki funduszy na wydrukowanie drugiego wydania książki pani Agnieszki Kossowskiej - "Duże sprawy w małych głowach", pamiętacie? - >>KLIK<<
Wtedy na koncie zbiórki na pomagam.pl nie było nawet 1/4 wymaganej sumy. W akcje włączyło się jednak wiele internetowych przyjaciół pani Agnieszki, na stronach internetowych co rusz pojawiały się recenzję i zachęty do wpłacania chociaż kilku złotych na ten cel. Ktoś by pewnie powiedział - to przecież nic, jakieś oszołomy zbierają środki na jakąś książkę i cóż z tego.
Takie myślenie i owszem miałoby sens, gdyby tylko jedna osoba umieściła ten apel. Tymczasem tych osób były dziesiątki. A jak wiadomo, każdy w internetowym światku ma swoich przyjaciół. A ci przyjaciele też mają przyjaciół. Przez zaledwie 3 miesiące udało się uzbierać tyle pieniędzy, że aktualnie "w kasie" jest 9280 złotych, czyli - uwaga, uwaga - 92% potrzebnej sumy. Taki wynik jest doskonałym przykładem na to, że społeczeństwu nie są obojętne sprawy związane z niepełnosprawnością, że chcą, aby wiedza o niepełnosprawnych była szerzona wśród zdrowych dzieci. 
Ale pani Agnieszka nie poprzestaje tylko na papierowym wydaniu książki. W "Radio Opole" nagrywany jest audiobook książki "Duże sprawy w małych głowach". Ciekawostką jest, że teksty czytają niepełnosprawne dzieci lub ich rodzeństwo. Dla pani Agnieszki chyba nie ma rzeczy niemożliwych - potrafi udowodnić, że nawet dziecko oddychające za pomocą respiratora na chwilę może zamienić się w lektora. To takie ciekawe uzupełnienie, a nawet dopełnienie książki. Wszak niepełnosprawny potrafi wiele rzeczy, o które obserwujący go z boku ludzie nawet by go nie podejrzewali. Wystarczy tylko chcieć, aby to zrobił. W planach jest też książka w formie e-booka.
Do osiągnięcia celu wydrukowania drugiego nakładu książki "Duże sprawy w małych głowach" zostało tylko, albo aż, 720 złotych. Niby nic w porównaniu z 10 000 złotych, które były na początku, a jednak bez tych kilku setek nakład zostanie wstrzymany. Dlatego ponawiam lutowy apel. Może ktoś z Was chciałby dorzucić kilka złotych do sumy, która już jest. Wbrew pozorom nawet przysłowiowe 5 złotych sporo daje - wszak to już 80 stron jednego egzemplarza książki. Konkretniej 80 z 186. 
Wszystkie informacje znajdziecie na stronie -> https://pomagam.pl/duzesprawy lub klikając w baner ze zbiórką po prawej stronie bloga. Osoby posiadające konto na facebooku zachęcam do polubienia oficjalnego profilu książki -> https://www.facebook.com/duze.sprawy, dzięki któremu można śledzić informacje związane z książką. Kochani, tak niewiele od nas zależy, a jednak tak dużo. Nie przejdźmy obojętnie obok tej zbiórki.
Przykładowa strona z książki
I jeszcze fragmenty audiobooka czytane przez dzieci:

Jutro zaś czeka mnie niezwykle intensywny dzień. Mam nadzieję, że mimo natłoku spraw wszystkie ułożą się zgodnie z planem. Szczegóły później.

2 komentarze:

  1. Nie słyszałam o tej akcji, ale w wolnej chwili poczytam sobie dokładniej o co chodzi i co to za książka.

    OdpowiedzUsuń