Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

sobota, 26 listopada 2016

Pierniczyliśmy

Jako że pomału zbliżamy się do Bożego Narodzenia(jeszcze tylko cztery tygodnie) postanowiliśmy na zajęciach z dziećmi podczas zajęć na dzisiejszym Oratorium upiec i udekorować pierniczki, czyli krótko mówiąc - po prostu "pierniczyliśmy".
 
 
 
 
Czy widzicie ten tłum dzieci? 20, słownie DWADZIEŚCIA. Jeszcze nigdy nie było takiego oblężenia Domu Młodzieżowego. Ale taka właśnie była idea św. Jana Bosko - im więcej dzieci tym lepiej. Dotychczas przychodziło na nasze zajęcia kilka, góra dwanaście maluchów z szkoły podstawowej. Wszyscy jako animatorzy jesteśmy w szoku. Oczywiście pozytywnym. Wreszcie zaczęło coś się dziać. Mamy nadzieję, że dzisiejsze "pierniczenie" i zabranie swoich dzieł kulinarnych do domu będzie doskonałą zachętą do przychodzenia do nas na sobotnie zajęcia. A swoją drogą zupełnie przypadkowo to wszystko wyszło. Mamy tylko nadzieję, że za tydzień nasi zastępcy nie zniechęcą wszystkich do działania. Nasza stała "kadra" jedzie bowiem do pobliskich Tarnowskich Gór na kolejne zgrupowanie dla animatorów zwane Oratoriadą. W październiku byłam pierwszy raz na takim czymś i bardzo mi się spodobało. Jest to dla nas potrzebne, jako etap rozwoju duchowego. A i sam program zapowiada się bardzo ciekawie:
 
W tym zespoleniu to nawet sobotnia próba scholi schodzi na dalszy plan...

5 komentarzy: