Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

wtorek, 13 grudnia 2016

A na ulicach pojawiły się czołgi...

Sroga zima za progiem,
sypnęło już pierwszym śniegiem,
gdzieś ludzie do świąt się szykowali.
Myli okna, dywany trzepali,
aż nagle na ulice wyjechały pancerne czołgi.
I Jaruzelski zamiast "Teleranka",
co poważnym głosem oznajmiał:
"Rodacy, wprowadziliśmy dziś stan wojenny!"
* * *
Trzy dni później w Katowicach padają strzały,
odbierając tchnienie ducha 9 górnikom,
pierwszym ofiarom wojny, która nigdy nie wybuchła.

13 grudzień 1981 - pamiętajmy w 35 rocznicę o ofiarach stanu wojennego

12 komentarzy:

  1. DZIĘKUJĘ
    Iwona Wiszniewska

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam wtedy studentką AGH, jako niepokornej uczelni została zawieszono zajęcia na pewien czas. Wielokrotnie obserwowałam " akcje". Byłam świadkiem bestialstwa, gdy drewniany krzyż z miasteczka studenckiego został nocą brutalnie wyrwany i wywieziony ciężarówką mimo protestu tysięcy studentów. To były okrutne czasy, pełne strachu i niepewności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawą historię opowiedział nam wykładowca prowadzący zajęcia zowiące się treningiem integracyjnym. W 1981 roku tak jak my studiował na AWF. W tym samym czasie przy uczelni działało studium wojskowe. Podobno po ogłoszeniu stanu wojennego tylko słuchacze tegoż studium mogli przebywać na terenie uczelni, bo przecież nawet jak zlikwidują AWF, to wojsko zawsze będzie trwać, bo jest niezastąpione. Stało się zupełnie inaczej i chwała za to :). Osobiście cieszę się, że nie żyłam w tamtym czasie :)

      Usuń
  3. Byłam wtedy dzieckiem, ale utkwiło mi mocno w pamięci... w bardzo negatywny sposób.
    Dziękuję Ci za ten wpis - w imieniu swoim i mojej rodziny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja mama była dzieckiem i pamięta brak teleranka i ciągłe nadawanie właśnie Jaruzelskiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak "Teleranka" w tym dniu przeszedł już chyba do historii. Za chwilę będą o tym pisać w podręcznikach do historii.

      Usuń
  5. A ja miałam mieć sprawdzian z rosyjskiego w poniedziałek. Lekcje odwołali, a my jak nigdy chcieliśmy iść do szkoły.Pamiętam jakby to było wczoraj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to z reguły jest, że brakuje nam czegoś, o czym na co dzień nawet nie pomyślelibyśmy :)

      Usuń
  6. Stan wojenny wprowadzono miesiąc przed moim urodzeniem. Ale mama jak opowiadała co to się działo i jakie przeboje były choćby z dojazdem do szpitala jak mie miała urodzić, to ja dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie chciałabym żyć w tych czasach

      Usuń