Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

niedziela, 11 grudnia 2016

Warsztaty tworzenia kartek świątecznych

W Oratorium nie może być czasu na nudę. Inaczej dzieciaki rozniosłyby budynek w drobny pył. A przy okazji nieuniknione byłyby wszelkiego rodzaju urazy, obtarcia itp. Jak wiadomo lepiej zapobiegać niż leczyć, toteż niekiedy dwoimy się i troimy, by wymyślić jakieś ciekawe zajęcia. Ostatnio nawet ksiądz wykazał się kreatywnością i zaprosił swoją osobistą siostrę, aby poprowadziła z naszymi podopiecznymi warsztaty plastyczne, podczas których dzieciaki miały wykonać świąteczne kartki. Ponownie liczba dzieciaków przewyższyła wszelkie nasze oczekiwania(było ich 30 - T R Z Y D Z I E Ś C I), toteż początkową opcję wykonania przez nich dwóch kartek(jedną dla siebie, drugą na przyszłotygodniowy jarmark w parafii) zmodyfikowaliśmy na dwie kartki na parę. Oczywiście nie wszystkim odpowiadał taki układ, ponieważ i tak kilka kartek trzeba było poświęcić na sprzedaż. Mimo to zabawa była iście przednia...
 
 
 
Moje "dzieło"
Potem natomiast trochę potańczyliśmy wyładowując w ten sposób drzemiące w nas pokłady energii...
Aż wreszcie przyszedł czas na wyciszenie się poprzez czytanie książki.
A za tydzień ciąg dalszy świątecznej atmosfery. Wbiłam się nawet na zrobienie Qizu typu "Postaw na milion", z tą różnicą, że u nas będzie to związane ze świętami Bożego Narodzenia, a także na przygotowanie "Jaka to kolęda?". Udało mi się nawet zdobyć podkłady do kolęd śpiewanych przez parafialną scholę, co nie było takie proste zważając na moją nieśmiałość. No, ale dla chcącego nic trudnego. Tylko przez to wszystko nie zdążyłam wręczyć laurki imieninowej...

11 komentarzy:

  1. w przedszkolu zawsze były takie warsztaty w tym roku niestety nie byliśmy akurat chłopaki byli chorzy a naprawdę lubię takie chwile spędzone bo i dzieci się integrują ze sobą no i rodzice :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można zrobić prywatne warsztaty plastyczne w domowym zaciszu - frajda w zasadzie ta sama. A i czas można dopasowywać w zależności od potrzeb.

      Usuń
  2. Ale świetne pomysły na te quizy:) Zwłaszcza jaka to melodia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale dużo dzieci :) Fajne są tego typu warsztaty, nigdy nie byłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duża liczba dzieci to podstawa działania Oratoriów

      Usuń
  4. Fajnie, że dzieci dopisały. Mam nadzieję, ze i jarmark będzie udany.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie jarmark stoi pod znakiem zapytania, ponieważ w niedzielę ksiądz nic nie ogłaszał

      Usuń
  5. Takie warsztaty to frajda dla dzieci! Pozdrawiam!:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak Basiu, masz całkowitą rację

      Usuń
  6. Jest energia, dzieje się! Pięknie! :-)

    OdpowiedzUsuń