Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

sobota, 21 stycznia 2017

Ciężkie jest życie amerykańskiego prezydenta

Na drugim końcu świata, w odległych Stanach Zjednoczonych, Donald Trump złożył wczoraj przysięgę jako 45. prezydent sprawujący władzę w jednym z najważniejszych krajów naszego świata. I chociaż śledząc na bieżąco relację z tego wydarzenia, która pojawiało się na onecie, miałam mieszane uczucia co do jego osoby(przypomina mi się reakcja mojej germanistki dzień po ogłoszeniu wyników, kiedy w środku zajęć ni z gruszki ni z pietruszki westchnęła: "Mój Boże, co to teraz stanie się z naszym światem. Czyżby nadchodziła apokalipsa), to nie mnie jest prorokować ani oceniać słuszność wyboru amerykańskiego społeczeństwa. Prawda jest taka, że po czterech latach rządu oceni go naród i wtedy albo wybiorą go na drugą kadencję, albo mu podziękują za sprawowane rządy.
Historia Stanów Zjednoczonych sięga odległych czasów starożytnych, kiedy zamieszkujące Skandynawię wikingowie dotarli na drugą stronę swoimi drakkarami dotarli na tereny współczesnej Alaski. Z drugiej strony, przez zamarzniętą Cieślinę Beringa, która oddziela Amerykę Północną od Azji, na Nowy Kontynent przeszło wiele osób zamieszkujących syberyjskie tereny. Rozkwit Ameryki nastąpił po "odkryciu" tych terenów przez Krzysztofa Kolumba. W Stanach Zjednoczonych zakładano kolonie m.in. brytyjskie, co wywoływało liczne konflikty. Pominę tutaj całą ich historię. Wreszcie w dniu 4 lipca 1776 roku(amerykański Dzień Niepodległości) podpisano Deklarację Niepodległości, co było równoznaczne z oficjalnym powstaniem nowego państwa znanego do dzisiaj pod nazwą Stany Zjednoczone. Ponieważ ustrój polityczny państwa to republika, na jego czele od zawsze stał prezydent. Dotąd było ich 45, a niektórzy z nich znani są na całym świecie. Postanowiłam przedstawić Wam sylwetki wszystkich dotychczasowych prezydentów USA i ich najważniejsze dokonania. Spokojnie, żeby Was nie zanudzić jednym obszernym postem, podzieliłam sobie wszystko na cztery części po 11 sylwetek w każdej. W takim razie startujemy z pierwszymi 11:
Jerzy Waszyngton
Weźmy na przykład takiego Jerzego Waszyngtona, który został w 1789 roku pierwszym prezydentem nowo powstałego państwa, jakim były Stany Zjednoczone. Wyobraźmy sobie, że to od nas zależy przyszłość słabego jeszcze kraju. Waszyngton wzmacnia więc władzę federalną nowego państwa poprzez wprowadzenie tzw. Karty Praw, sprawia, że następuje rozwój handlu i stabilizacja gospodarki państwowej, nie angażuje się też w liczne konflikty zbrojne, zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne.
John Adams
Po dwukrotnej kadencji Waszyngtona na urząd prezydencki wybrano przedstawiciela federalistów - Johna Adamsa. W czasie jego czteroletniej prezydentury nie doprowadzono do wojny z Francją, jak też powstrzymano wiele konfliktów wewnętrznych, z jego inicjatywy w 1798 roku utworzono Departament Marynarki Wojennej, zaś dwa lata później odbyło się pierwsze posiedzenie Kongresu USA w nowo wybudowanym Kapitolu.



Thomas Jefferson
Trzecim prezydentem Stanów Zjednoczonych, już w XIX wieku został demokratyczny republikanin - Thomas Jefferson. Do najważniejszych osiągnięć powstałych za jego rządów możemy zaliczyć m.in.: podpisanie wielu znaczących porozumień z państwami w Afryce północnej, nadanie flocie wojennej statusu sił policyjnych, ekspansja terytorialna USA, wprowadzenie embarga na handel zagraniczny, utworzenie trzech nowych terytoriów stanowych. Jefferson znany jest także z napisania tzw. Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonej, ogłoszonej jeszcze przed zaprzysiężeniem Waszyngtona oraz założenia Uniwersytetu w stanie Wirginia.
James Madison
Kolejnym amerykańskim prezydentem, wywodzącym się również z kręgu demokratycznych republikanów, został James Madison. Jego prezydentura trwała także osiem lat. Przez ten czas m.in. rozstrzygnął kwestię Banku Centralnego(który przestał istnieć), a także przyjął Florydę do Stanów Zjednoczonych.




James Monroe
Piątym z kolei prezydentem, wywodzącym się też z demokratycznych republikanów, był James Monroe. W czasie swojej prezydentury, Monroe angażował się głównie w sprawy polityki zagranicznej. Doprowadził m.in. do podpisania z Anglią umowy, która regulowała granicę z Kanadą, zawarł też porozumienie z Hiszpanią wobec przyjęcia Florydy. Za jego kadencji Kongres przegłosował ustawę popierającą przyłączenie Missouri jako stanu niewolniczego, zaś stanu Maine jako wolnego od niewolnictwa. Prezydent był także autorem tzw. doktryny Monroe'a(głoszącej, że kontynent amerykański nie może podlegać dalszej kolonizacji ani ekspansji politycznej ze strony Europy w zamian za brak ingerencji Stanów Zjednoczonych w sprawy państw europejskich i ich kolonii).
John Q. Adams
Szóstym prezydentem Stanów Zjednoczonych, tym razem pełniący swój urząd przez cztery lata, był John Q. Adams. Za jego kadencji do USA dołączały kolejne stany, jego nadrzędnym celem było skonsolidowanie tych, które były zrzeszone i rozwinięcie ich pod względem gospodarczym. Adamsowi udało się wprowadzić ustawy zwiększające wydatki na budowę dróg, usprawnienie infrastruktury, czy też badania zasobów naturalnych, prezentował też postawę proindiańską(chciał nawet wyznaczyć na zachodzie kraju specjalne strefy dla zamieszkania Indian, do czego nie doszło).


Andrew Jackson
Siódmym prezydentem, tym razem wywodzącym się z ruchu demokratów, był Andrew Jackson. Sprawował swój urząd od 1829 do 1837 roku. Jackson powołał grupę zaufanych współpracowników, których nazwano "gabinetem kuchennym", ustanowił także zwyczaj rotacji urzędów w administracji(Jackson ustalił także zwyczaj rotacji urzędów w administracji – odwoływanie urzędników z poprzedniej kadencji i zastępowanie ich ludźmi z klucza partyjnego). Był przeciwnikiem Banku Stanów Zjednoczonych, którego kadencja wygasała w 1836 roku, dlatego skorzystał z prawa weta(bank ostatecznie został przeniesiony do Pensylwanii jako bank lokalny, gdzie wkrótce zbankrutował). Chociaż nie miał doświadczenia w polityce zagranicznej, już na początku kadencji podpisał porozumienie z Wielką Brytanią(zakładało, że USA otworzą swoje porty na statki brytyjskie, a w zamiar Anglia umożliwi im handel z Indianami Zachodnimi, zostawiając sobie jedynie możliwość nakładania cła. Prezydent był zwolennikiem rozszerzenia ówczesnych Stanów Zjednoczonych. Zabiegał o odkupienie m.in. Teksasu, Kalifornii i Nowego Meksyku. Nie odniósł jednak zamierzonego skutku.
Martin Van Buren
Kolejnym prezydentem został demokrata Martin Van Buren. Sprawował swój urząd przez cztery lata. Czas jego panowania przypadł na krach gospodarczy, który rozpoczął się jeszcze pod koniec rządów poprzedniego prezydenta. Niekorzystne okoliczności doprowadziły do licznych bankructw firm i banków jak również do wzrostu cen, zwłaszcza żywności. Buren zaproponował wycofanie depozytów z banków i ustanowienie całkowicie niezależnego Departamentu Skarbu. Ta druga propozycja została odrzucona przez Kongres, zaś jej przegłosowanie było możliwe dopiero w 1840 roku. Buner ogłosił neutralność Stanów Zjednoczonych w sprawie powstania w Kanadzie, pomimo tego, że walczyło w nim wielu Amerykanów. Wkrótce, w obawie przed otwartym konfliktem z Anglią, prezydent nakazał powstańcom przestrzegania neutralności pod groźbą sankcji. Pomimo szybkiego stłumienia powstania, w Stanach Zjednoczonych jeszcze przez wiele miesięcy działały organizacje wspierające walkę o niepodległość Kanady. Zniknęły one dopiero po wprowadzeniu przez prezydenta nowej poprawki do ustawy granicznej, sankcjonującej nielegalne przekraczanie granicy. W 1837 roku wznowiono negocjację dążące do aneksji Teksasu. Buren odrzucił jednak propozycję przyłączenia Teksasu(będącego w stanie wojny z Meksykiem) do Stanów obawiając się wojny z południowym sąsiadem.
William Henry Harrison
Dziewiątym z kolei prezydentem USA był przedstawiciel partii Wigów, William Henry Harrison. W swoim przemówieniu wygłoszonym podczas zaprzysiężenia zapowiadał kontynuację dotychczasowej polityki wobec Indian oraz przywrócenie przyjaznych stosunków z innymi państwami. Niestety, żadna z jego obietnic nie doszła do skutku, bowiem podczas swojego dwugodzinnego przemówienia, pomimo niesprzyjającej pogody występował bez płaszczu i kapelusza, aby podkreślić swoją energię. Przepłacił to zapaleniem płuc, a w konsekwencji śmiercią zaledwie miesiąc później.



John Tyler
Po Harrisonie na stołku prezydenckim zasiadł John Tyler, który za czasów swojego poprzednika pełnił urząd wiceprezydenta kraju. On również reprezentował partię Wigów. Już na początku prezydentury zapowiedział, że będzie rządził silną ręką, bez względu na interesy partii. Kiedy odmówił podpisania ustaw ekspansjonistycznych, prawie wszyscy członkowie gabinetu podali się do dymisji. Samemu Tylerowi zarzucano ostracyzm polityczny tak samo w partii, jak i w Kongresie. Jedną z nielicznych inicjatyw w zakresie polityki wewnętrznej było doprowadzenie do zakończenia siedmioletniej wojny z Seminolami, których skłonił do przeprowadzki na zachód kraju. Dużo więcej zrobił w zakresie polityki zagranicznej. M.in. wznowił rozmowy z Wielką Brytanią dotyczące przebiegu granicy między Maine, a Nowym Brunszwikiem. Ustanowiono też regulację o nienaruszalności terytorium i zakazie nielegalnego przekraczania granicy, jak to miało miejsce w 1837 roku podczas powstania w Kanadzie. Innym elementem polityki Tylera był ekspansjonizm. Objawiał się on zainteresowaniem dokonania aneksji Teksasu. Chociaż początkowo prezydent nie starał się do rozszerzenia terytorium USA, to z czasem, z uwagi na fakt, że Meksyk, Wielka Brytania i Francja też były zainteresowane tym obszarem, to w 1843 roku zobowiązań sekretarza stanu Abla Upshura do rozpoczęcia negocjacji z prezydentem Teksasu. Po niespodziewanej śmierci Upshura jego następca, John C. Calhoun, kontynuował negocjację. Tyler 1 marca 1845 roku podpisał akt aneksji Teksasu, zaś Republika Teksasu ratyfikowała traktat za sprawą referendum w dniu 13 października tego samego roku. Tyler chciał jeszcze odkupić Kalifornii, niestety, nie doszło to do skutku.
James Polk
Na jedenastego prezydenta Stanów Zjednoczonych wybrano kandydata demokratów, Jamesa Polka. Jego rządy trwały jedną kadencję. Za prezydentury Polka Teksas został przyłączony do Unii, przez co Meksyk zerwał stosunki dyplomatyczne. Po kilku bezskutecznych próbach nawiązania dialogu, Polk wysłał do Teksasu wojska, w celu umocnienia granic, nakazując ich generałowi, by nie naruszali terenów meksykańskich i nie traktowali Meksyku jak wroga. W związku z niepowodzeniem tej akcji, w maju 1846 roku Polk przedstawił w Kongresie akt wypowiedzenia wojny Meksykowi. Został on przegłosowany zarówno przez Izbę Reprezentantów, jak i Senat. Dwa dni później podpisano akt zezwalający na wydatkowanie 10 milionów dolarów na rekrutację 50 tysięcy ochotników. Wkrótce Polk zainteresował się aneksją Oregonu, który należał wtedy do Anglii. Jego przyłączenie do Unii mogło więc wywołać wojnę angielsko - amerykańską. Stany Zjednoczone nie mogły sobie na nią pozwolić. W 1845 ekspansjonistyczny ruch na rzecz aneksji przybrał na sile, ze względu na ilość Amerykanów mieszkających na tamtym terenie. Rozpoczęły się negocjacje sekretarza stanu Jamesa Buchanana wraz z posłem brytyjskim w Waszyngtonie, Richardem Pakenhamem.. Buchanan wyszedł z propozycją ustanowienia północnej granicy na 49. równoleżniku, lecz została ona natychmiast odrzucona. Niebawem jednak Londyn sam wystosował taką propozycję, obawiając się otwartej konfrontacji ze Stanami Zjednoczonymi. Polk otrzymał te propozycje 6 czerwca 1846 roku i postanowił przedstawić je Senatowi do rozpatrzenia. Wkrótce Senat ratyfikował układ 12 czerwca, natomiast Buchanan i Pakenham podpisali go trzy dni później. Prezydent wprowadził także uzupełnienie do doktryny Monroe'a(dotyczyło półwyspu Jukatan). Ze względu na słaby stan zdrowia, Polk zrezygnował ze starań o reelekcję w wyborach w 1848 roku.

5 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy post, mnóstwo ważnych informacji. Poczytałam z ciekawością, dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Interesujący wpis! Pozdrawiam serdecznie!:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Karolinko w niedzielny poranek!

    Bardzo interesujący post. Włożyłaś w niego wiele pracy, jest tutaj moc ciekawych informacji.
    Jest nowy prezydent. Jaki będzie? musimy na to poczekać.
    Miłej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się dziewczyny, że podoba Wam się mój post dotyczący pierwszych 11 prezydentów Stanów Zjednoczonych. Starałam się w nim streścić ich najważniejsze dokonania, pomijając ogólne biografie, żeby nikogo nie zanudzić pisaniną. Przed nami jeszcze 3 posty z tego cyklu(pisząc o dokonaniach wszystkich dotychczasowych prezydentów USA w jednym poście mogłabym Was najzwyczajniej w świecie zanudzić :))

      Usuń
  4. Karolinko, bardzo ciekawe informacje.
    Ściskam:)

    OdpowiedzUsuń