Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

niedziela, 1 stycznia 2017

Od pół wieku pierwszy dzień roku to także Światowy Dzień Pokoju

Pierwszego stycznia przypada liturgiczne wspomnienie Matki Bożej Rodzicielki, które w 1969 roku zostało przeniesione z 11 października właśnie na ten dzień. Zaledwie dwa lata wcześniej, w 1967 roku ówczesny papież Paweł VI ustanowił Światowy Dzień Pokoju, który przypada również w pierwszy dzień nowego roku. Zainspirował go do tego francuski filozof, podróżnik i humanista - Raoul Follereau. Papież Paweł VI wystosował z tej okazji specjalny list, skierowany nie tylko do wiernych, ale wszystkich ludzi dobrej woli. Wszak pokój powinien leżeć w gestii każdego człowieka, nie zależnie od wyznawanej przez niego religii, czy wartości. Następcy Pawła VI kontynuowali tą szlachetną ideę. Również aktualny następca świętego Piotra - papież Franciszek. Dzięki temu już po raz 50 mogliśmy go obchodzić. W tym roku odbywał się on pod hasłem: "Wyrzeczenie się przemocy: styl polityki na rzecz pokoju".
Według mnie pierwszy dzień roku jest idealnym terminem na tego typu inicjatywy. Wchodzimy w kolejny rok, przed nami całe 365 dni. Patrząc na współczesny świat, na te wszystkie niepotrzebne wojny domowe, na rzesze uchodźców uciekających przed nędzą, na jaką skazali ich najczęściej sami rodacy, jak również na te wszystkie niepotrzebne zamachy terrorystyczne, w których ginie tyle niewinnych ludzi, nie ma wątpliwości, że potrzeba nam więcej pokoju na tym świecie. Pamiętajmy, mieszkamy w spokojnym kraju, ale są jeszcze obszary, gdzie katolicy oddają życie za wiarę. Jedną z form przeciwdziałania takiemu stanu rzeczy jest odpowiednia polityka względem zarówno własnego kraju, jak i krajów opanowanych działaniami wojennymi. To bardzo trudne i odpowiedzialne zadanie, jednak Najwyższemu bardziej miły jest pokój i zgoda na świecie, niż kolejne ofiary zabite dla jego imienia. Jemu naprawdę wystarczy jedna jedyna ofiara za wszystkich, jaką kiedyś poniósł na Krzyżu Jego Syn! Pamiętajmy o tym nie tylko w pierwszy dzień roku, ale przez kolejnych 364 dni.

8 komentarzy:

  1. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, dużo zdrowia, zdrowia, zdrowia oraz optymizmu; rewelacyjnych wpisów, trafnych komentarzy, licznych czytelników, szerzenia dobroci i dbałości o drugiego człowieka oraz sukcesu w życiu prywatnym.

    Ja akurat o tym święcie wiedziałam. Szkoda tylko, że jest bardzo duża eskalacja konfliktu w Ełku. Nie zaczyna się nam ten rok dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też z przerażeniem przyglądam się temu, co dzieje się w Ełku i zastanawiam się, jak mogło do tego dojść. Tym bardziej, że wszyscy mówią, że właściciele tej knajpy byli niezwykle sympatyczni i spokojni. Może działali w afekcie? Nie mnie to oceniać.
      Pozdrawiam, dziękuję za pamięć, za życzenia, za to że jesteś. I Tobie życzę wszystkiego najlepszego

      Usuń
  2. Pomyślności i dużo zdrowia w Nowym Roku Karolinko! Pozdrawiam serdecznie! :))

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Oby tylko " wielcy" tego świata poszanowali prawo ludzi do pokoju...

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda, dziś szczególnie trzeba się modlić o pokój.
    Serdeczne uściski.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego co najlepsze w nowym roku:) Mnóstwo zdrowia i sił do stawiania czoła rzeczywistości:)
    To takie smutne, że jest tyle wojen i zamachów na tym świecie...

    OdpowiedzUsuń
  6. I ja dołączam się do życzeń życząc zdrowia na ten rok, bo to najważniejsze. Wróciłam do blogowania myślę, że wytrwam.
    A co do modlitw o pokój to jest ona bardzo potrzebna, bo na świecie dzieje się dużo złego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Wam wszystkim za życzenia. To prawda, we współczesnym świecie za dużo jest zła, dlatego bardzo popieram tego typu inicjatywy.

      Usuń