Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

wtorek, 28 lutego 2017

Podzielmy się naszym podatkiem

Jest taki żart, że w życiu są pewne dwie rzeczy: śmierć i podatki. Nie lubimy ich płacić, oj nie, zwłaszcza że uszczuplają nasze niejednokrotnie ciężko zarobione pieniądze. Ale z podatków wypłacane są pensje osób pracujących w tzw. "budżetówce", budowanych jest wiele instytucji użyteczności publicznej. Od wielu lat istnieje jednak możliwość przekazania 1% z płaconego przez siebie podatku na dowolny cel. Bardzo popularnym celem jest wpłata chociaż kilkudziesięciu groszy na konto w fundacji osoby potrzebującej środków finansowych na swoje leczenie bądź rehabilitację. Dlaczego to takie ważne, aby była to fundacja? Ponieważ mamy wtedy zagwarantowane, że pieniądze te zostaną prawidłowo spożytkowane. Bo to nie jest tak, że za nasze pieniądze ktoś jeździ sobie na zagraniczne wycieczki, czy też jada w ekskluzywnych restauracjach. Nawet nie kupują za nie ubrań, jak myśli sobie część niewtajemniczonego społeczeństwa. Pieniądze te idą na niezbędną, najczęściej prywatną rehabilitację(nie ukrywajmy, nasze państwo pod tym względem nie rozpieszcza potrzebujących osób), dodatkowe zabiegi usprawniające, sprzęt ortopedyczny i rehabilitacyjny, leczenie, turnusy rehabilitacyjne. Jednak aby dostać środki zgromadzone na koncie, najczęściej rodzice, chociaż i sami pełnoletni beneficjenci też, muszą przedstawić faktury, co ważne wystawione na fundacje, potwierdzające że tyle i tyle pieniędzy zostało wydanych, bądź jest potrzebne do danego zabiegu. Myślicie, że to wszystko jest takie proste? Gwarantuję Wam, że jesteście w dużym błędzie.
Osobiście nie mam konta w żadnej fundacji, ponieważ mam przeświadczenie, że jest mnóstwo osób bardziej potrzebujących ode mnie. Nie oznacza to jednak, że nie popieram tej akcji. Wręcz przeciwnie. Żałuję też, że w każdym roku można wskazać tylko jeden podmiot, który chce się wspomóc. Dlatego co roku mój 1% wędruje do kogoś innego. Ostatnio zrobiłam przegląd wśród blogów, na które wchodzę i pozwoliłam sobie skopiować umieszczone na nich apele o 1% podatków. Może ktoś z Was, kto jeszcze nie wie co zrobić ze swoim 1% podatku, zdecyduje się na przekazanie tej kwoty którejś z poniższych osób:
http://dzielnyfranek.blogspot.com/

http://gabrysmilkowski.blogspot.com

http://coukrzysia.blogspot.com/

http://swiatpewnejewy.blogspot.com/

http://anton2001.blog.onet.pl/

https://ignacowka2010.blogspot.com/

http://naratunekadasiowi.blogspot.com/

http://braciapetelczyc.blogspot.com/

http://martaimagda.blog.pl/

http://mojaagi.blog.onet.pl/

http://aftyka.blog.onet.pl/

http://preclowastrona.blox.pl/html

http://walecznyaleks.blogspot.com/

https://www.facebook.com/uratujdominika/
http://na-sciezkach-codziennosci.blogspot.com/2016/10/paluszek-i-gowka-to-zadna-wymowka.html

A tak w ogóle to czy do Was też zawitało już przedwiośnie? Bo u mnie na Górnym Śląsku od wczoraj pogoda jest tak piękna, że aż chce się wychodzić z domu

8 komentarzy:

  1. Karolinko, ja też co roku staram się przekazać 1% komuś innemu - a chciałoby się wszystkim...
    U mnie przedwiośnie na całego, a wczoraj koło południa to nawet sama wiosna pokazała swoje oblicze.
    Uściski, kochana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Karolinko, jesteś niezwykłą osobą. Pomyśłaś o tylu potrzebujących.
    My również od dłuższego czasu przekazujemy 1% podatku dla dziecka naszych dobrych znajomych.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Serdecznie dziękuję Karolinko za pamięć i pomoc Agnieszce!!!! Serdecznie pozdrawiam i przytulam!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdego roku ja z bliskimi przeżywam dylematy komu ofiarować te parę groszy, wszędzie sporo apeli. W tym roku już mam obrany cel...ale dobrze, że o tym piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas też co roku oddawany jest ten 1% na szczytny cel. I choć wybór jest ogromny, ogromniasty wśród tych osób, to my akurat oddajemy na Weteranów wojennych.

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękujemy!!! jesteś bardzo wyjątkową osobą :) :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo się cieszę, że tak wielu z Was oddaje swój 1% podatku innym. To tak niewiele, a za razem tak wiele :)

    OdpowiedzUsuń