Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

czwartek, 2 marca 2017

O Quadragesimie słów kilka

Tym pięknym wykonaniem mojej ulubionej pieśni wielkopostnej witam Was wszystkich w okresie nazwanym z łacińska Quadragesimą, czyli Wielkim Postem. Przed nami 6,5 tygodnia czasu skupienia, wyciszenia się, zastanowienia nad swoim życiem i postępowaniem.
Pomimo wielu zachowanych pism sprzed 334 roku trudno powiedzieć coś więcej o okresie poprzedzającym Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego, poza tym, że w Wielki Piątek i Wielką Sobotę wszystkich chrześcijan obowiązywał ścisły post. Nazwa Quadragesima po raz pierwszy pojawia się już około 334 roku w wielkanocnym liście Atanazego z Aleksandrem u Hieronima. Z łaciny oznacza symboliczną liczbę 40, która w Piśmie Świętym pojawia się wiele razy. 40 dni padał deszcz podczas potopu, 40 lat wędrowali Izraelici do Ziemi Obiecanej, 40 dni trwała żałoba po śmierci Mojżesza, wreszcie 40 dni pościł Pan Jezus po przyjęciu chrztu janowego. Czterdzieści dni miał też trwać okres przygotowania na święta Wielkanocne. Pięćdziesiąt lat później, w 384 roku, termin Quadragesima pojawił się w pismach Hieronima, przez co zaczęto go stosować także w Rzymie.
Na przełomie IV i V wieku Quadragesima była już powszechnie znana i zespalana z rozwojem Wigilii Paschalnej w kierunku wielkiego, dorocznego święta chrztu. Warto tutaj wiedzieć, że w pierwszych wiekach katechumeni, po uprzednim trzyletnim przygotowaniu, przyjmowali ten sakrament właśnie w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego. Ponieważ Quadragesima stanowiła ważny element w życiu pokutników od V wieku ich pojednanie koncentrowało się na ostatnich dniach Wielkiego Postu, a w Rzymie dokładnie na Wielkim Czwartku. Jak widzimy z powyższego, dwoma grupami szczególnie zainteresowanymi okresem Quadragesimy byli katechumeni i pokutnicy, nie oznaczało to jednak, że nikt poza nimi nie mógł przeżywać tych 40 dni. Wręcz przeciwnie, dołączała do nich chętnie cała wspólnota, aby pomóc w ich przygotowaniach poprzez pokutę, posty, ćwiczenia duchowe oraz czynności liturgiczne.
Trwanie Postu ulegało zmianie w zależności od punktu docelowego i sposobu liczenia. Kontrowersje wzbudzał spór co do tego, czy soboty powinny się zaliczać jako dni pokuty, czy też nie. Pod koniec IV w. okres ten rozpoczynał  się w szóstą niedzielę przed Wielkanocą i obejmowała 40 dni przygotowań. Kończył je Triduum Sacrum rozpoczynający się w wielkoczwartkowy wieczór. Jednocześnie był to moment świętowania pojednania pokutników.
Niestety, nie wszystkie 40 dni były wtedy postne. Aby osiągnąć pełną ich liczbę, na przełomie V i VI wieku do okresu Quadragesimy zaliczano Wielki Piątek i Wielką Sobotę, zaś pierwsza niedziela została poprzedzona jeszcze czterema dodatkowymi dniami postnymi. Okres Wielkiego Postu zaczynał się więc w środę, nazywaną caput quadragesimae lub caput ieiunii. Taki stan rzeczy jest oficjalnie obchodzony dopiero od 1570 roku.
Jeżeli dobrze przyjrzymy się wystrojowi świątyni, możemy zauważyć dużo skromniejszy wystrój wnętrza świątyni, m.in. poprzez zniknięcie kwiatów przy ołtarzu. Kolorem liturgicznym jest fioletowy, zaś w czwartą niedzielę wielkopostną - różowy.
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu w czasie Quadragesimy jadało się chleb smarowany powidłami lub maczany w oliwie, do tego śledzie bez śmietany. Także kawa musiała być bez śmietany oraz bez cukru, w dodatku z palonych żołędzi, czemu zawdzięczała swój gorzki smak. Inną tradycyjną potrawą był kisiel z owsa. Oprócz kawy piło się zaś herbatę lipową, do której podawało się mało słodkie ciasteczka pieczone pół roku wcześniej. Zdarzało się też, że dzieciom chowano co lepsze zabawki, zaś zamiast bajek czytano im żywoty świętych i męczenników.

6 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o takiej nazwie :) Ja mam nadzieję, że w końcu uda mi się przeżyć wielki post jak należy. Ciężko jak się oddali od kościoła znaleźć tą właściwą drogę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwszy raz słowo "Quadragsma" usłyszałam ok temu na lektoracie z języka łacińskiego i też byłam zaskoczona tą nazwą. Przeżyć Wielki Post w prawidłowy sposób jest bardzo trudno, ale jak nam się to już uda, to możemy poczuć się zwycięzcami. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Dobre przeżycie Wielkiego Postu pozwala nam w pełni uczestniczyć w radości Zmartwychwstania.
    Uściski, Karolinko.

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest naprawdę bardzo ciekawe! Nie słyszałam o takich tradycjach. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że te ciekawostki komuś się przydadzą

      Usuń
  4. Wielki Post to dla mnie czas przemyśleń i czas przygotowania się Wielkiej Nocy.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń