Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

sobota, 1 kwietnia 2017

Post nr 500(wcale nie primaaprylisowy)!

Nie wiem jak to się stało, a przede wszystkim kiedy to nastąpiło, ale właśnie powstał dla Was 500 post na tym blogu. I to wcale nie jest żart primaaprilisowy, ale udokumentowany fakt. Wydaje mi się, że jest to niezły wynik, jak na trzy lata pisania. Jak wiecie, notatki dotyczą różnych aspektów, od życia codziennego, po różne wydarzenia i ciekawe postacie. Staram się, aby były one ciekawe, a za razem aby je się w miarę przyjemnie czytało. Nie lubię pisać między wierszami, wolę aby wszystko było jasne i przejrzyste. Staram się też nie oceniać innych, chociaż nie zawsze jest to możliwe. Czy mi się to udaje? To pytanie właśnie do Was. Ale wydaje mi się, że gdyby mój blog był nudny i nieciekawy, to nie miałabym stałych czytelników, którym już dzisiaj dziękuję za to, że są ze mną na dobre i na złe. I mam nadzieję, że przeżyjecie ze mną kolejne 500 notek. A dowody Waszej serdeczności otrzymuję nie tylko w postaci komentarzy, ale chociażby życzeń świątecznych przysłanych mi na kartce pocztowej. Dla mnie to znak, że "inność" nie musi sprawiać, że jest się innym. W dodatku w zeszłym miesiącu blog odnotował rekordową jak dotąd liczbę odwiedzin - ponad 5000. Wiem, że niektóre blogi mają tyle wejść w ciągu jednego dnia, a jednak cieszy to niesamowicie.
Zaczęliśmy kwiecień, miesiąc w którym w tym roku wypadają najważniejsze dla chrześcijan święta - Wielkanoc. Co uważniejsi czytacze bloga wiedzą, że w Wielki Tydzień staram się jechać na Misterium Męki Pańskiej do Kalwarii Zebrzydowskiej. Dotąd byłam tylko na Wielki Czwartek i Wielki Piątek. W tym roku planuję rozszerzyć swoje wojaże o Niedzielę Palmową oraz Wielką Środę. Tego jeszcze nie przerabiałam. Niektórzy się dziwią, że mi się chce. Otóż dla mnie jest to nie tylko udział w uroczystościach i obejrzenie wydarzeń sprzed 2000 lat, ale też sposób na wyciszenie się, pewną zadumę. W dzisiejszym rozpędzonym świecie warto czasami zatrzymać się, zastanowić nad sensem życia, które mamy tylko jedno, nad tym czy go nie marnujemy. Mi pomaga w tym właśnie Kalwaria. I chociaż człowiek czasami wraca z niej nieziemsko zmęczony, głodny, a nawet ubłocony, to jednak jest szczęśliwy, że mógł przejść się dróżkami kalwaryjskimi, którymi usiane są okoliczne pagórki. Ale tak naprawdę zrozumie to tylko ten, kto podejmie się tego wyzwania.
Jutro zaś po raz enty wyruszam do Krakowa, aby przeżywać Misterium Męki Pańskiej wystawiane na scenie Wyższego Seminarium Duchowego Towarzystwa Salezjańskiego. Pierwszy raz byłam tam dekadę temu, jednak nasza parafia nie organizowała wyjazdów za każdym razem. Można pomyśleć, że to bez sensu tak jeździć na takie przedstawienia, przecież to jedno i to samo - męka i śmierć Zbawiciela na Krzyżu. Tymczasem każdego roku Pasja odbywa się w innej otoczce. W tym roku motywem, powiedzmy że przewodnim, będzie, a jakżeszby inaczej, ubiegłoroczne spotkanie młodzieży z papieżem Franciszkiem. Zaczynam się śmiać, że ŚDM wraz z przesłaniem jakie za sobą niosło, wkracza w każdą dziedzinę mojego życia. Dlaczego z przedstawieniem nie miałoby być inaczej? Dodatkową zachętą do wyjazdu mogła być przepiękna recenzja zamieszczona na szpaltach "Gościa Niedzielnego" -> http://gosc.pl/doc/3733606.To-Misterium-sprawia-ze-wstaje-sie-z-kanapy. Chyba warto jechać, prawda?
I tak zupełnie na koniec, z okazji 500 postu i ponad 5000 odsłon w minionym miesiącu, zamieszczam bardzo ciekawy filmik. Zresztą co ja będę dużo gadać - po prostu przyłóżcie palec we wskazane za pomocą koła miejsce i sami zobaczcie, co się będzie działo.
  video

11 komentarzy:

  1. Gratuluję pięknego jubileuszu i życzę jeszcze dużo, dużo postów :-). Też bym z przyjemnością udała się do Kalwarii ale co tu dużo mówić daleko to, i nie mam z kim. Ale z Warsztatów szykuje się wyjazd na Jasną Górę i to mnie bardzo cieszy.
    Pozdrawiam :-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję jubileuszu, Karolinko :-)
    Wybrałam Ciebie w zabawie Podaj dalej :-) Jeśli mogę prosić, napisz mi swój adres emailowy na mojej stronie to zapytam o parę szczegółów, żeby prezenty zrobić w Twoim guście :-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też wybieram się na Misterium Męki Pańskiej w Bydgoskiej Dolinie Śmierci: http://misterium.bydgoszcz.pl/ ) , które wpisało się w klimat Fordońskich górek w 2001 roku i od tego czasu corocznie uczestniczę- bardzo je przeżywam... Gratuluję 500posta i to w taki dzień ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O MMP w Bydgoskiej Dolinie Śmierci pisałam rok temu referat. Bardzo podoba mi się to, że tak wiele miejscowości, kościołów i instytucji religijnych podejmuje tą piękną ideę :)

      Usuń
  4. :D brawo super tyle odsłon fantastycznie gratuluję i życzę dalszej wytrwałości

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje i najlepsze życzenia na kolejne pięćsetki.
    My byliśmy wczoraj na koncercie "Pasja wg Mateusza" Bacha. Doskonałe wprowadzenie w Największe Święta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, muzyka poważna też jest super pomysłem na wprowadzenie w Wielkanoc.

      Usuń
  6. Gratuluję Ci Karolinko tej wspaniałej liczby postów!
    Masz rację, udział w takich uroczystościach, to wspaniałe przeżycie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z serca Ci gratuluję. Twoje posty są bardzo piękne i wiele wnoszą w nasze życie.
    Cóż mogę Ci życzyć? spełnienia marzeń. Wiem, że weny nigdy Ci nie braknie i tematów do postów też.
    Całuję i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Karolinko, z serca gratuluję tylu wspaniałych postów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za miłe życzenia.

    OdpowiedzUsuń