Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

wtorek, 25 kwietnia 2017

Znaki czasu

Kilka lat temu miałam przyjemność uczestniczyć w parafialnej pielgrzymce do Lichenia. Nie było to moje pierwsze nawiedzenie tego miejsca, jeszcze w gimnazjum miałam okazję podziwiać na żywo tą niezwykłą, największą na ziemiach polskich świątynię obrządku katolickiego. Za pierwszym razem nawiedziliśmy jeszcze kościół św. Józefa w Kaliszu. Pięć lat później dodatkowo zahaczyliśmy jeszcze o Gniezno. 
Zawsze marzyłam o zobaczenia miasta, od którego rozpoczęła się historia naszego kraju. Wedle legendy to właśnie tutaj przed wiekami Lech podczas odpoczynku miał zobaczyć majestatycznego orła pilnującego swojego gniazda, w którym przebywały młode. W pewnym momencie królewski ptak wzniósł się w niebo i zatrzepotał swoimi skrzydłami na tle czerwonego od zachodzącego słońca nieba. Lech uznał to za znak, że właśnie tutaj ma założyć osadę, którą na pamiątkę tego widoku nazwano Gniezno, zaś orzeł z rozłożonymi skrzydłami na czerwonym tle po dziś dzień zdobi nasze narodowe godło. Gniezno do 1038 roku było stolicą formującej się Polski, jest także pierwszą metropolią kościelną i siedzibą prymasowską po dzień dzisiejszy.
Chyba taką jedną z najbardziej charakterystycznych rzeczy związanych z Gnieznem są słynne Drzwi Gnieźnieńskie znajdujące się w tamtejszej katedrze. Stojąc pod samymi drzwiami, które są wysokie na ponad 3 metry(dokładniej lewe mierzy 328 cm, zaś prawe 323 cm), człowiek czuje się bardzo malutki. Zwłaszcza kiedy mierzy zaledwie 154 cm... Są one wykonane z brązu i przedstawiają żywot świętego Wojciecha, jednego z patronów naszego kraju. Ich wykonanie datuje się na czasy panowania Mieszka Starego bądź Bolesława Krzywoustego(badacze nie są pewni co do tej kwestii). Każde z wrót zawiera po dziewięć kwater z płaskorzeźbami kolejnych scen z życia czeskiego męczennika od narodzin aż do śmierci.
Jakiś czas temu znalazłam na youtube ciekawą animację dotyczącą poszczególnych kwater z obydwóch wrót słynnych Drzwi. Nie wiem, może przemówiła do mnie właśnie dlatego, że w rzeczywistości niewiele dostrzegałam na górnych warstwach kwater. W każdym razie myślę, że warto ją obejrzeć. Bo oto nagle wszystko ożywa, chodzi, rusza się. I jeszcze ta narracja w tle... Coś niezwykłego, co z całą pewnością zasługuje na miano "znaku czasu".
video
Ja zaś zastanawiam się, czy rzeźbiarzom sprzed kilku wieków śniło się, że kiedyś technika aż tak pójdzie do przodu, że ich dzieło ujrzy nowe światło dzienne? Może nie, a może... Wszak Leonardo da Vinci też przewidział wiele wynalazków, czyż nie?

7 komentarzy:

  1. Szerze mówiąc nigdy nie wgłębiałam się w historię naszego kraju po za tym co miałam w szkole. Myślę, że pora to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że najlepiej poznaje się historię naszego kraju na żywo widząc pewne rzeczy? Też jakoś nigdy nie przepadałam za historią wkuwaną z książki, ale za tą poznawaną na wycieczkach już tak :)

      Usuń
  2. Zwiedziłam kiedyś Gniezno i bardzo mnie cieszył ten fakt. Nawet płynęliśmy po Gople:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniała animacja. Niestety, nigdy nie byłam w Gnieźnie.
    Uściski, Karolinko.

    OdpowiedzUsuń
  4. W Gnieźnie byłam dosyć dawno. Pragnę odświeżyć swoje wspomnienia.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. W Licheniu byłam raz jeden i to ze 12 lat temu. Przydało by się znów tam wybrać i dzieciom to miejsce pokazać. A w Gnieźnie nie byłam, choć Biskupin zwiedziłam, ale do Gniezna nie dojechaliśmy. Nadrobi się to jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak naprawdę miejscowości będące kolebką naszego państwa są bardzo ciekawe

    OdpowiedzUsuń