Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

poniedziałek, 15 maja 2017

Co się kryje "Między słowem, a ciszą"?

Pamiętam jak w sierpniu ubiegłego roku zaraz po powrocie z pieszej pielgrzymki do Częstochowy, znalazłam w skrzynce pocztowej niewielką paczkę. Domyślałam się od kogo, wszak na początku miesiąca wzięłam udział w konkursie zorganizowanym przez Basię na jej blogu. I chociaż zbytnie nie popisałam się wiedzą na temat ziół, to jakaś nagroda pocieszenia miała do mnie przyjść. Zresztą na kopercie był też adres zwrotny naszej blogowej koleżanki. Otworzyłam niepozorną paczkę a TAM. Mojej radości nie sposób było opisać. Zawsze lubiłam poezję Basieńki, a teraz miałam większość jej wierszy w wersji papierowej. Co prawda Basia już wcześniej prosiła mnie o adres, na który mogłaby mi ją przysłać, ja jednak nie czułam się godna takiego podarunku. A jednak widać, że książka była mi przeznaczona, inaczej nie trafiła by na półkę mojego regału. Nie, tej recenzji nie mogło tutaj zabraknąć! Bo gdyby nie blog, chyba nigdy nie poznałabym, chociażby wirtualnie, tak wspaniałej osoby, jaką jest Basia.

Tytuł: "Między słowem a ciszą"
Autor: Barbara Wójcik
Drukarnia Autograf
Dąbrówka Gorzycka 2015

W sierpniu ubiegłego roku zostałam obdarowana przez blogową koleżankę Basię jej autorskim tomikiem wierszy zatytułowanym „Między słowem a ciszą”. Nie będę ukrywać, że bardzo ucieszył mnie ten gest, wszak z poezją Basi spotkałam się na prowadzonym przez nią blogu i muszę przyznać, że za każdym razem jestem zachwycona pięknem doboru przez nią słów do danego wiersza. Poezja Basi żyje, a za razem wymaga zastanowienia się nad pewnymi rzeczami, sytuacjami, zjawiskami.

Książkę wzięłam z radością do moich rąk i w miarę systematycznie zaczęłam ją czytać. Z każdego jej wiersza, z każdej strofy bije życiowa prawda, zaś skromna, biedna wioska nieopodal Tarnowa zachwyca swoim pięknem. Tak, jak przed laty Kochanowski pisał w jednym ze swoich wierszy „Wsi spokojna, wsi wesoła”, tak teraz Basia potwierdza to stwierdzenie na łamach napisanych przez siebie słów. W jej wierszach, oprócz motywu wiejskiego, przejawia się także motyw religijny. Basia „zaprasza” nas do swojego parafialnego kościoła, pokazuje piękno niepozornych, przydrożnych kapliczek, w przepięknych słowach opisuje święta oraz tradycje obchodzone w trakcie roku liturgicznego. Trzeci motyw, jaki można zobaczyć w wierszach Basi, to motyw życia codziennego. Któż lepiej nie opowie o rodzinie, macierzyństwie, pracy w ukochanej, wiejskiej szkole, niż ten, dla kogo te wartości są wyznacznikiem życia? Może dlatego napisane przez nią słowa brzmią niesamowicie autentycznie i szczerze.

Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie. Może dlatego, że już trochę poznałam Basię i jej życie z radością śledząc jej bloga, na którym co rusz pojawia się nowy wiersz okraszony przecudnymi zdjęciami? Bardzo często wracam zaś do tych, które są bliskie mojemu sercu, a jest ich niemało. Wydanie książkowe daje akurat tą możliwość, że można coś zaznaczyć i potem do tego wrócić. Basiu, jeszcze raz dziękuję za tak piękną nagrodę.

7 komentarzy:

  1. Gratulacje. Nie umiem chyba sobie wyobrazić lepszej nagrody, niż wiersze Basi ułożone w książkę... Zawsze są piękne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna jest poezja Basi. Również mam i bardzo często do niej zaglądam a najnowsze wiersze wstawiane na blogu dziwnym trafem są na bieżąco z tym co czuję. Nie wiem jak to się dzieje.
    Piękny prezent. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Droga Karolinko, ogromnie się cieszę, że ta poezja jest Ci bliska, to wielkie szczęście móc dzielić się z innymi cząstką swego serca- wszak poezja z serca wypływa. I do wrażliwych serc trafia, a Twoje serce jest piękne. I Patrycji i Agatce też dziękuję, że chcą mnie czytać:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam udzi z pasja hehe i przypomniały mi sie moje wiersze te z dziecięcych lat... a potem nowelka i dalsza część w sumie książka ale odwagi na wydanie nigdy nie maiałam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Karolinko kochana, też mam tomik Basi i lubię czytać sobie przed snem. A ostatnio dostałam jeszcze trzy tomiki, którymi obdarowałam koleżanki i one też są zachwycone. Nie sposób nie pokochać poezji Basi.
    Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nic tylko się cieszyć, że innym blogerką udaje się spełnić marzenia i wydać tomik z wierszami :) Mam nadzieję, że Tobie też się kiedyś uda :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Karolinko! Ja też uwielbiam Basię jako osobę i jako wielką artystkę. Basia jest niesamowita, Ona jest prawdziwym Aniołem o złotym sercu. O wszystkich pamięta, o wszystkich się troszczy, dla każdego ma czas i serce. Anioł.

    Dziękuję za odwiedzinki na moim blogu, bardzo mi miło, że wpadłaś. Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję, ale ostatnio mój brzuszek w 9 miesiącu ciąży bardziej mi doskwiera i ciężko mi się funkcjonuje..Już myślę tylko o rozwiązaniu, a to jeszcze trochę, do 8 czerwca...

    Ale widzę, że studiujesz w Krakowie! Sama ukończyłam AWF, ale wychowanie fizyczne. Wiesz co, jakby Ci się chciało, to zapraszam do mojego ogrodu, mieszkam 15 km za Krakowem, w stronę Niepołomic:) Jak coś, to napisz mi maila, na blogu jest mój adres mailowy. Ściskam Cię mocno!

    OdpowiedzUsuń