Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

poniedziałek, 24 listopada 2014

Uczymy się słówek niemieckich, czyli niecodzienne wykorzystanie PowerPointa

Jutro mam pierwsze kolokwium z języka niemieckiego. Słówka + gramatyka + odmiana czasowników. Gramatyka - spoczko, wystarczy zapamiętać, że w stopniu wyższym przymiotników dodajemy końcówkę "er", a w najwyższym "ste". Nie licząc oczywiście stopniowania nieregularnego, ale to też się da wyuczyć na pamięć. Gorzej z odmianą czasowników, których jest 90. Wiele osób robi tak, że pisze sobie podstawową formę, a potem dopisuje drugą i trzecią(czyli czas przeszły). Ale co zrobić, kiedy pisanie nie wchodzi w rachubę? Myślałam, myślałam i wymyślałam :). Znalazłam w sumie banalne rozwiązanie, ale jakże pomocne dla osób mających kłopot z pisaniem. 

Każdy z nas zna program PowerPoint służący do tworzenia prezentacji multimedialnych, wiele z nas już nie raz go używało. Dlaczego nie miałby być pomocny w nauce słówek z języka obcego? 

Mój pomysł obróciłam w czyn. Najpierw wyjęłam kartkę z zapisanymi słówkami. Potem zaczęłam kolejno wpisywać je do poszczególnych slajdów w myśl zasady jeden slajd - jedna odmiana czasownika. Wybrałam sobie rozmieszczenie "Slajd tytułowy" i w tytule wpisałam formę podstawową każdego czasownika, a w podtytule jego tłumaczenie, drugą oraz trzecią formę. Na koniec musiałam tylko odpowiednio ustawić przejścia slajdów, czyli to co mam w podtytule pojawia się dopiero po kliknięciu myszką, albo naciśnięciu klawisza w klawiaturze. Tym sposobem po zobaczeniu podstawowej formy danego czasownika mogę najpierw powiedzieć jego tłumaczenie i dwie pozostałe, a następnie sprawdzić poprawną odpowiedź. 

Co do sukcesu wypowiem się jutro, ale mi osobiście słówka weszły do głowy o wiele szybciej, niżbym miała je sobie powtarzać na sucho z kartki.

3 komentarze:

  1. Mam nadzieję, że kolokwium jest już tylko miłym wspomnieniem. A swoją drogą pomysł ze slajdami jest super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początek dziękuję za odwiedziny - automatycznie uśmiechnęłam się widząc Pani nick. Co pomysłu - jak to się mówi - potrzeba matką wynalazku :). Metoda niezła - na pewno zapamiętałam o wiele więcej słówek, niżbym miała uczyć się ich z kartki, albo wypisanych w edytorze tekstu. Zamierzam wprowadzić ją też w inne dziedziny nauki. Kolokwium było bardzo dużym zaskoczeniem, zobaczymy za tydzień co z niego wyjdzie.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. Lolek, mogę zgapić od Ciebie patent, czy może jest zastrzeżony? Sama nie wpadłabym na coś takiego.

    OdpowiedzUsuń