Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

czwartek, 29 grudnia 2016

Spotkanie po latach...

Są takie osoby, których nie zapomina się mimo upływu lat.
Są takie osoby, gdzie o spotkaniu z nimi marzy się miesiącami.
Są wreszcie takie osoby, gdzie różnica wieku nie ma większego znaczenia, ponieważ ich mądrość życiowa przewyższa metrykę. Do takich osób mogę zaliczyć Milkę.
Milkę znam właściwie od późnej podstawówki, kiedy była jeszcze uroczym przedszkolaczkiem. Tak się złożyło, że kiedy ja kończyłam swoją przygodę z edukacją szkolną w ZSS(byłam wtedy w trzeciej klasie gimnazjum, ona dopiero ją zaczynała(była w 1 klasie szkoły podstawowej). Pamiętam jej ślubowanie na ucznia, jak biegała po niewielkim korytarzu, jak radośnie machała mi ręką na powitanie czy też pożegnanie.
A potem ja poszłam do szkoły średniej i nasz kontakt trochę się urwał. Oczywiście starałam się od czasu do czasu odwiedzić znane mi kąty, trudno było jednak na dłuższą pogawędkę podczas moich krótkich odwiedzin. Widywałyśmy się też na różnych imprezach miejskich, ponieważ i ona i ja lubimy muzykę, co nie oznacza, że jesteśmy imprezowiczkamił. W naszym przypadku istnieje wyraźne rozgraniczenie pomiędzy jednym, a drugim. Z czasem znalazłam blog, który prowadzi. Czytając go trudno uwierzyć, że współczesna nastolatka ma aż taką mądrość życiową. Zero narzekania, za to pełna motywacja siebie i innych do działania. Tak bardzo żałuję, że wraz z końcem tego roku blog zostaje zamknięty.
Jakiś czas temu założyłam sobie konto na facebooku, głównie po to, aby mieć kontakt ze znajomymi ze studiów, a także dostęp do notatek. Tuż przed świętami z zupełnej ciekawości wpisałam w wyszukiwarkę jej imię i nazwisko. Tak, miała konto na portalu. Nieśmiało kliknęłam na zaproszenie jej do grona znajomych, które przyjęła. A potem zaczęłyśmy rozmawiać na czacie. I tak od słowa do słowa umówiłyśmy się dzisiaj na miasto, na pogaduchy. Okazja ku temu była idealna - Milka kilka dni temu skończyła 18 lat. Z tej okazji przygotowałam nawet drobny upominek. Zafascynowana explodingiem box wykonywanym niejednokrotnie przez Małgosię postanowiłam zrobić coś podobnego dla Milki. Efekt moich poczynań widzicie z boku. Co prawda nie za bardzo wymierzyłam przykrywkę na pudełko, ale to pikuś. Nie jest to i owszem mistrzostwo świata, ale jak na pierwszy raz i brak specjalistycznych materiałów uważam, że wyszło nie najgorzej. 
Z Milką spotkałyśmy się w pizzerii. Czas szybko minął nam na pogaduchach o wszystkim i o niczym przy lemoniadzie z cytryną. Fantastycznie było spotkać się po latach z dawną znajomą, wypytać o znajomych nauczycieli i innych uczniów, z którymi dane nam było dzielić dolę ucznia. Tak wiele się przez te lata zmieniło. Milka poszła do liceum mieszczącego się przy placówce, więc jest na bieżąco ze wszystkimi informacjami. Ja te dziesięć lat temu wybrałam masowe liceum z oddziałami integracyjnymi. Przez to tak jak pisałam na początku porzuciłam moje dotychczasowe środowisko i wypłynęłam na szeroką wodę. A przez to zerwałam kontakty z wieloma wspaniałymi osobami, jak np. Milka. Teraz, po latach, staram się te kontakty odbudować. Do wielu byłych nauczycieli dzwoniłam z życzeniami świątecznymi, kilka osób znalazłam na facebooku. Żałuję tylko, że zlikwidowali naszą szkołę jako odrębność i połączyli ją z dwoma innymi tego typu placówkami. W przyszłym roku obchodzilibyśmy 25-lecie istnienia, idealna okazja do zjazdu absolwentów. A tak... musimy sobie radzić na inne sposoby.

6 komentarzy:

  1. hehe :D piekne wspomnienia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspomnienia to coś, czego nam nikt nie zabierze

      Usuń
  2. Karolinko, cudownie jest pielęgnować takie kontakty. To prawda - mądrość i otwartość serca nie zależą od wieku.
    Bardzo podoba mi się twój box, jest taki radosny pełen pozytywnego przesłania. A przykrywką się nie przejmuj. Powiem Ci, że nie raz i nie dwa źle sobie wymierzyłam papier na przykrywkę i po sklejeniu musiałam ją wyrzucić i robić drugą.
    Mocno Cię ściskam, kochana i serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, mam nadzieję, że z czasem wyrobię się w robieniu tego typu rzeczy, mimo braku materiałów. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  3. Wielu spotkań ze wspaniałymi znajomymi w Nowym Roku życzę, Karolinko! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo Marzenko. I wzajemnie :*

      Usuń