Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

piątek, 23 czerwca 2017

Bez procesji, za to z pięknym kazaniem na temat Modlitwy Pańskiej w kontekście dzisiejszego Dnia Ojca

Oktawą nazywamy przedział czasu w liturgii, który obejmuje ważną uroczystość wraz z siedmioma następującymi po niej dniami. Wczorajszy dzień zakończył oktawę Bożego Ciała. Nie tak dawno było to święto liturgiczne, nakazane przez kościół, aktualnie jest to już tylko tradycja. Podobnie jak tradycją jest święcenie tego dnia wianków uplecionych ze świeżych ziół, pierwocin wydanych przez przebudzoną po zimie ziemię. Wokół kościołów zaś prowadzone są uroczyste procesje na wzór tych, które mają miejsce w czasie Bożego Ciała.
Niestety, niewyrównany teren wokół naszego kościoła parafialnego spowodował, że we wczorajszych obchodach zakończenia oktawy zabrakło właśnie procesji. Może już za rok będzie to możliwe? Na szczęście tradycja święcenia pierwocin naszej ziemi została zachowana. Co prawda ciężko jest znaleźć w naszym mieście taką łąkę z prawdziwego zdarzenia, jednak zawsze można coś zerwać w parku, skwerze przy blokach, a nawet od sąsiada prowadzącego ogródek bądź działkę. W ostateczności można kupić coś na bazarkach. 
Nie było co prawda procesji wokół kościoła, za to ksiądz proboszcz wygłosił niezwykle piękne kazanie na temat modlitwy Ojcze nasz, co było doskonałym uzupełnieniem usłyszanego przed chwilą fragmentu Ewangelii według św. Mateusza mówiącego o tym, jak Jezus Chrystus przedstawia uczniom słowa Modlitwy Pańskiej. Tyle w nim było wyjaśnień poszczególnych próśb, których my, wierni, nie zawsze rozumiemy:
1. Ojcze nasz, któryś jest w niebie - oczywiste jest, że będziemy się zwracać do naszego Ojca przebywającego w Niebie tak, jakbyśmy się zwracali do naszego ziemskiego taty;
2. Święć się imię Twoje - przypomnijmy sobie ile razy wzywamy Boga Ojca "z automatu", bez zastanowienia? Tym czasem, jako imię osoby najświętszej ze świętych powinno być wymawiane z czcią i należytym szacunkiem;
3. Przyjdź królestwo Twoje - wszyscy wspólnie pragniemy, aby znaleźć się w Królestwie Bożym i żyć w nim przez całą wieczność, ciesząc się obcowaniem z samym Bogiem;
4. Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi - wola Boża dzieje się w niebie i wszyscy święci się z nią zgadzają. Dużo trudniej jest się pogodzić ludziom żyjącym na ziemi ze wszelkimi kataklizmami i chorobami, jakie ich dotykają, jakby zapominali, że wszystko to jest wolą Bożą;
5. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj - w prośbie tej wyrażamy pragnienie, aby nigdy nie zabrakło nam ani tego fizycznego chleba, który codziennie spożywamy, ani chleba eucharystycznego, którym karmimy się w Kościele świętym;
6. I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom - grzech oddala każdego z nas od przyjaźni z Najwyższym. Spowiedź święta jest sposobem na pojednanie się z nim. Jeżeli bardzo żałujemy tego, co uczyniliśmy, dostaniemy rozgrzeszenie, czyli oczyścimy się z tych grzechów. Na wzór miłosierdzia Bożego powinniśmy przebaczać tym, którzy zawinili wobec nas;
7. I nie wódź nas na pokuszenie - pokusa jest podstawową metodą walki szatana z siłami dobra. Dzięki wstawiennictwu Boga możemy się jej sprzeciwić nie ulegając jej;
8. Ale nas zbaw od złego -zbawienie, a tym samym życie wieczne w przyjaźni z Najwyższym jest podstawowym pragnieniem każdego chrześcijanina. Prośba ta wyraża się w pragnieniu odciągnięcia nas od grzechu burzącego naszą relację z Bogiem.

Piękne to było kazanie, wiele wnoszące do życia słuchających go wiernych. Ale nasz ksiądz proboszcz słynie z takich mocnych, lecz obrazowych tekstów. Pora też jak najbardziej adekwatna, wszak dzisiaj wypada Dzień Ojca. A przecież hebrajskie określenie Boga - "Abba" w tłumaczeniu oznacza "tatusiu". Będzie mi tego brakowało po jego odejściu z naszej parafii.

14 komentarzy:

  1. Karolinko,modlitwa Ojcze nasz to niezglebione bogactwo treści. W końcu to jedyna modlitwa, której nauczył nas sam Pan Jezus.
    Tulę mocno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie każdy z nas wie co oznaczają poszczególne wezwania tej modlitwy, dlatego pozwoliłam sobie przytoczyć kazanie proboszcza, które w prosty sposób nam to wyjaśnia. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. Brakuje księży, którzy potrafią wygłosić ładne kazanie, które zapada w serce. W mojej parafii niestety księża przynudzają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My aktualnie mamy rewelacyjnych księży pod względem głoszonych kazań. Dlatego strasznie mi żal, że z całą trójką przyjdzie nam się lada chwila pożegnać. Zwłaszcza proboszcza mi szkoda, bo tak wiele dla nasz i naszej parafii zrobił...

      Usuń
  3. Księży brakuje, a Ci, co są, co rusz przenoszą Ich do innych, odległych, parafii. Mój kilkuletni spowiednik właśnie wraca z Kcyni do Bydgoskiego Fordonu- biorę pod uwagę powrót do Jego konfesjonału, bowiem słowo nauki po spowiedzi ma niezwykle mocne...
    Pozdrawiam :)
    Ps. w poniedziałek wyślę co nieco do Ciebie, w związku z zabawą: "Podaj dalej" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu przyrzekali posłuszeństwo biskupom i przełożonym. Też mi się zmieni spowiednik, a szkoda, bo jednak mam problemy z wyraźną wymową i zawsze przy nowych księżach obawiam się, czy mnie zrozumieją. Na szczęście mam też świadomość, że Bóg mnie rozumie i to jest dla mnie najważniejsze. Pozdrawiam Cię Kochana serdecznie!

      Usuń
  4. Zmienia się to prawda... ale te zmiany są niepotrzebne. Pięknie opisałaś :)
    buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy ja powiem tak: w przypadku naszej parafii zeszłoroczna zmiana proboszcza wyszła jak najbardziej na plus. Np. został zarejestrowany budynek Domu Młodzieżowego(po 9 latach), uporządkowano teren wokół kościoła(po 15 latach). Jest to też pierwszy proboszcz, który traktuje członków Oratorium jako pełnoprawną wspólnotę kościelną. Niestety, decyzja przełożonych jest taka a nie inna i trzeba ją zaakceptować w myśl słów: "Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi". Ściskam mocno

      Usuń
  5. Piękne kazania głoszą prawdziwi księża, tacy z powołania...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A takich niestety jest coraz mniej...

      Usuń
  6. Piękne kazanie wnosi tak wiele w zwyczajne dni...
    Wczoraj poszłam z bukietem na cmentarz do swojego Tatusia, ufam, że gości już u Najlepszego Ojca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, Twój Tato na pewno z dumą patrzy na Ciebie z niebios i Ci błogosławi :). Ściskam gorąco

      Usuń
  7. Niestety coraz rzadziej jestem świadkiem pięknych kazań... :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba jest bolączką niejednego kościoła - księża niepotrafiący zainteresować kazaniem wiernych. U nas dzisiaj proboszcz rozmawiał z dziećmi o codziennych strachach i wyszło im na to, że wszyscy boją się jednego - śmierci. Jednocześnie w pięknych słowach wytłumaczył wszystkim wiernym, że nie należy się jej bać, ponieważ śmierć jest tylko przejściem z życia doczesnego do życia wiecznego. Pozdrawiam

      Usuń