Tajemnica Krzyża
Dwie belki do siebie przybite.
Pozioma,
co obejmuje wszystkich ludzi,
począwszy od Adama,
skończywszy na ostatnim,
który po ziemi kroczy.
Pionowa,
spinająca ziemię z niebem,
niczym drabina
łącząca ze sobą
te dwa odległe na pozór światy.
Krzyż, co stał się bramą,
do pokonania wrót śmierci,
i otwarcia zamkniętych wrót Raju.
Nadal nie wierzysz, że stał się cud?
że ktoś swoją śmiercią uczynił coś tak niezwykłego?
Pamiętaj, że dla Boga
nie ma nic niemożliwego.
Największa tajemnica została rozwiązana.
Jednym z takich nieodłącznych elementów polskiego krajobrazu jest krzyż, najczęściej z wiszącym na nim Zbawicielem. Krzyże widzimy przy wiejskich drogach i w środku dużych miast, na dachach świątyń katolickich, na ścianach mieszkań ludzi identyfikujących się z wiarą i kulturą chrześcijańską, szkół, a nawet w sali sejmowej (swego czasu wywołał on niemałą dyskusję na temat tego, czy powinien tam wisieć, czy też nie). Niektórym to przeszkadza, inni, nawet jeżeli są niewierzący, mają do niego neutralny stosunek.
W dawnych, starożytnych czasach na krzyżach wieszano największych złoczyńców. Dlatego Żydzi chcieli, aby Jezus zawisł na nim. Pokazałoby to wszystkim zgromadzonym na Golgocie, że wcale nie uważają go za swojego Króla, ale za kogoś zupełnie przeciwnego. Tymczasem, paradoksalnie, Krzyż wcale nie uniżył majestatu Bożego, wręcz przeciwnie, wywyższył go i wyróżnił ponad wszystko, chociaż na pierwszy rzut oka ówcześni ludzie widzieli pewnie zwykłego człowieka, który ponosił śmierć za czyny, które dokonał.
Na Krzyżu Stare Przymierze zderzyło się z Nowym. Według źródeł Chrystus zmarł około godziny 15:00. W tradycji judaistycznej o tej porze zabijano baranki paschalne. Tymczasem na Golgocie konał nowotestamentarny Baranek. Być może żałosne, ostatnie beczenie baranków dobiegało do Jego uszów w ostatnich chwilach życia. Chociaż ten zwrot w perspektywie zmartwychwstania, czyli ponownego powrotu do życia, wydaje mi się nieadekwatne. Jednak to tylko moje subiektywne odczucie.
Lubię patrzeć na krzyże, zarówno na te zwykłe, jak i bogato zdobione. Jest jednak jeden, którego widok szczególnie mnie wzruszył i zapadł mi w pamięć - to krzyż wiszący w jakimś kościele z Jezusem, któremu podczas wojny kula urwała rękę. Symboliczne wydaje mi się jednak to, że była to lewa ręka, a więc może ocalałą prawą błogosławić swojemu ludowi z krzyża.
Bardzo piekny wiersz Karolinko , bardzo lubię przydrozne krzyze, pośród łąk,na skraju lasu.Pieknego przeżycia Wielkiego Tygodnia.Buziaki.
OdpowiedzUsuńPiękny wiersz...
OdpowiedzUsuńDobrego Wielkiego Tygodnia.
Uściski:)
Wiersz bardzo refleksyjny, a zarazem widać, że napisany z serca.
OdpowiedzUsuńPiękny i głęboki wiersz, Karolinko. Krzyż jest wielką tajemnicą, nie do pojęcia ludzkim rozumem.
OdpowiedzUsuńUściski.
Piękny wiersz:)))Pozdrawiam serdecznie i dobrych świąt życzę:)))))))))
OdpowiedzUsuńWiersz przepiękny. Niedaleko mnie, no może ze 2 km ode mnie jest przydrożny krzyż. Z 300 metrów od mojego rodzinnego domu też jest krzyż. Jakoś tak zawsze mieszkam w pobliżu takich krzyżów.
OdpowiedzUsuńprzepiękny wiersz!
OdpowiedzUsuńokularnicawkapciach.wordpress.com
Pięknych Swiąt !!!:):)
OdpowiedzUsuńDroga karolinko!
OdpowiedzUsuńJuż dzisiaj spieszę do Ciebie z życzeniami wielkanocnymi.
Święta wielkanocne przypominają nam, że nigdy nie należy tracić nadziei, ponieważ bez względu na to, jak ciemna jest droga którą się poruszamy, na jej końcu zawsze znajduje się światełko.
Niech wszystkie Wasze modlitwy się spełnią. Przyjemnych i wspaniałych Świąt Wielkanocnych!
Przesyłam moc uścisków i serdeczności:)
Super wiersz napisałaś. No cóż fakt jest takie krzyż nie jest do ogarnięcia. Wiele znaczy dla wielu.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Uwielbiam przydrożne kapliczki w formie krzyża.
OdpowiedzUsuńRadosnych i zdrowych świąt życzę Tobie i Twojej rodzinie. Wesołego Alleluja :)
Dużo refleksji w Twoim dzisiejszym poście.
OdpowiedzUsuńKrzyże przydroże zawsze przykuwają moją uwagę.
Piękne te Twoje przygotowania do Wielkiej Nocy...:o)
OdpowiedzUsuńTak ,krzyż jest nieodzownym elementem polskiego krajobrazu!
OdpowiedzUsuńWESOŁEGO ALLELUJA 🙂
Witaj Karolinko
OdpowiedzUsuńDziękuję za opowieść o krzyżu. A wiersz jak zawsze zapadając w serce ❤
Dzisiaj zostawiam tylko bukiet życzeń:
Usuńwiary – że wszystko jest możliwe,
nadziei - że świat będzie lepszy,
miłości – do bliźniego,
odwagi - gdy świat przeraża,
spokoju - w sercu
i pokoju na zewnątrz
Niech Zmartwychwstały Chrystus obdarza Cię łaskami każdego dnia Karolinko
Piękny wiersz!
OdpowiedzUsuńRadosnych Świąt Wielkanocnych, Karolinko!
Witaj, Karolino.
OdpowiedzUsuńNa mnie kiedyś podobne wrażenie zrobił przydrożny krzyż z setkami wydrążonych przez jakieś owady kanalików. Gra światła i cienia sprawiała wrażenie, jakby oddychał...
Pozdrawiam:)
Loluś, to najpiękniejszy i najdojrzalszy wiersz o krzyżu, jaki dotychczas czytałam. Jest bardzo wymowny i uderza w samo sedno!
OdpowiedzUsuńRadosnych świąt Ci życzę,
Ania
Dziękuję Ci Karolinko za ten piękny wiersz. Zapraszam do siebie po odbiór kartki świątecznej.
OdpowiedzUsuńPiękny wiersz. Radosnych Świąt Wielkanocnych !!! Błogosławieństwa Bożego na każdy nowy dzień !
OdpowiedzUsuńPrzez trzy lata chodziłam dwa kilometry do sąsiedniej wsi do szkoły podstawowej. Między wioskami stał metalowy krzyż z wizerunkiem Jezusa. Zawsze się przed nim zatrzymywaliśmy i żegnaliśmy. nie wiem, jak jest teraz.
OdpowiedzUsuńKilka lat temu sfotografowałam ten krzyż i cieszę, że dalej jest zadbany i ozdobiony.
Pozdrawiam.
Wszelkiej pomyślności, dużo zdrowia i rodzinnych Świąt Wielkiej Nocy!
OdpowiedzUsuńI tak trochę straciłem kilogramów od artroskopii kolana, co dziwne teraz jak chodzę tyle co dawniej ważę więcej.
Też bym chyba nie dał rady poznawać filozofii przez kilka lat. Poza tym nie bardzo potem jest możliwość pracy, może jako naukowiec. Ale to nie dla mnie raczej.
Pozdrawiam!
Krzyż to symbol który towarzyszy nam od małego- mamy w domy ich kilka, nowe czy te z historią zawsze będą dla nas ważne. Karolinko napisałam @ ;) Pozdrawiam serdecznie i radosnego świętowania życzę
OdpowiedzUsuńPiękny wiersz. Wesołych świąt Wielkanocnych Karolinko 🐣
OdpowiedzUsuńKarolino i wiersz piękny i Twoja opowieść o krzyżu ciekawa.
OdpowiedzUsuńNiech Zmartwychwstanie Bożego Syna będzie dla Ciebie nadzieją, czasem pokoju, radości, duchowego wyciszenia i da siłę do podejmowania kolejnych zadań, przed jakimi stawia nas życie codzienne.
Z wielkanocnym pozdrowieniem - Anita