Już chyba zawsze będę chylić czoła przed dziedzictwem kulturowym, jakie pozostawił po sobie Lwów. Myślę, że chyba każdy z nas słyszał słowa piosenki: "Bo gdzie jeszcze ludziom tak dobrze jak tu - tylko we Lwowie". Im bardziej się wgłębiam w historię tego miasta, tym bardziej dostrzegam sens tych prostych słów. To z kolei też nie jest takie trudne - wystarczy przypomnieć, że moja praca licencjacka z pedagogiki dotyczyła treści kazań św. Józefa Bińczewskiego, biskupa Lwowa. W samym mieście też miałam okazję być w 2017 roku. Zrobiło na mnie wrażenie, które jednak przyćmił niesmak związany z samą jego organizacją. Pomimo tego, że miasto od 80 lat nie leży w granicach naszego państwa, to polski duch wieje tam na każdej ulicy i w każdym budynku.
Z twórczością Beaty Kost miałam już okazję zetknąć się kilka miesięcy temu za sprawą książki "Kobiety ze Lwowa". Jakoś mi wtedy umknęło, że w wirtualnej biblioteczce książek do przeczytania mam inną pozycję tej autorki - "Album lwowski". Postanowiłam i po nią sięgnąć, z powódek przedstawionych powyżej. Szczerze powiedziawszy spodziewałam się czytelniczego spacerku po Lwowie, a tymczasem dostałam kolejną dawkę życiorysów osób związanych z tym miastem. I po raz kolejny się przekonałam, jak wiele cudownych i mądrych ludzi żyło kiedyś we Lwowie.
Autor: Beata Kost
Wydawnictwo: Most
Warszawa 2016
Liczba stron: 224
Myślę, że nie jest dla nikogo zaskoczeniem stwierdzenie, że w okresie zaborów Lwów był jednym z tych miast, w których Polacy mieli szansę na rozwinięcie swoich horyzontów w różnych aspektach życia. Bo chociaż zamieszkiwali go i Ukraińcy i Żydzi, to jednak wydaje się, że to Polacy najbardziej przyczynili się do rozwoju w nim i kultury i nauki. O wielu takich napędzaczach napisała Beata Kost w swojej książce zatytułowanej "Album lwowski".
Na 224 kartach książki znajdziemy przedstawienie 31 sylwetek ludzi żyjących w XIX oraz na początku XX wieku we Lwowie, którzy w jakimś stopniu wpisali się w historię narodu polskiego. Wśród nich znajdziemy działaczy politycznych, nauczycieli, wynalazców, muzyków, literatów, czy też nauczycieli wszystkich szczebli. Biografie są krótkie, ale treściwe, zawierają wiele ciekawostek na temat przedstawionych postaci. I pokazują, jak piękną historię ma owo galicyjskie miasto.
Czytając "Album lwowski" można bez wychodzenia z domu przenieść się w miejscu i w czasie. Wybór postaci, myślę, że nieprzypadkowy, pokazuje nam przekrój społeczeństwa we Lwowie w XIX wieku. Poszczególne sylwetki zostały ubogacone ilustracjami miejsc z nimi związanymi oraz rycinami z gazet na ich temat. Pomaga to czytelnikowi w wyobrażeniu sobie realiów warunków, w jakich oni żyli i jeszcze większego docenienia wkładu, jakie te osoby wniosły w rozwój polskiej kultury i nauki.







