ludzi co za wszelką cenę
uczyli nas latać,
tych co wieki przemieniali
jak Chrystus Pan"
Cztery lata, jak to szybko zleciało. Cztery lata temu
pisałam o beatyfikacji jednego z poprzedników papieża Jana Pawła II - Pawła VI, zmarłego w 1968 roku. Legenda głosi, że kiedy zakończył swój ziemski żywot, stojący na jego szafce nocnej budzik, który został przywieziony z Polski, zatrzymał się. Na zaliczenie w poczet błogosławionych czekał 36 lat. Na kanonizację już nieco krócej - cztery. Co ciekawe, zarówno beatyfikacja jak i kanonizacja miały miejsce w czasie Synodów Biskupich(czyli zjeździe biskupów i kardynałów) w Watykanie. Ten w 2014 roku dotyczył rodziny, aktualny - młodzieży. Zresztą sam Paweł VI miał podczas swojego pontyfikatu wprowadzić reformy poczynione podczas II Soboru Watykańskiego zwołanego przez swojego poprzednika - Jana XXIII(kanonizowanego w 2014 roku wraz z papieżem Janem Pawłem II).
Jednak z papieżem Pawłem VI kanonizowano jeszcze sześciu innych błogosławionych Kościoła Katolickiego. Pochodzili z różnych krajów, dążyli jednak do miłości wobec Boga i bliźniego. Zostali kanonizowani w dniu, kiedy w Polsce obchodzony jest Dzień Nauczyciela, tak jakby dawali katolikom lekcję jak należy postępować, aby się dostać do Nieba. Myślę, że dzień ich kanonizacji jest dobry, aby przybliżyć nieco sylwetki każdego z nich.
św. Paweł VI(właściwie Giovanni Battista Enrico Antonio Maria Montini) - żył w latach 1897-1978. Włoski duchowny rzymskokatolicki, arcybiskup Mediolanu w latach 1954 - 1963 oraz 262. papież od 21 czerwca 1963 do 6 sierpnia 1978 roku. Giovanni urodził się 26 września 1897 roku jako młodszy syn Giudetty Alghisi i Giorgio'ego Montini w małym miasteczku koło Brescii, Concesio. W 1916 roku zdał maturę i przez następne cztery lata studiował w seminarium w Brescii. 29 maja 1920 roku przyjął święcenia kapłańskie. Po święceniach kapłańskich pracował jako duszpasterz w Rzymie. Jednocześnie studiował filozofię, prawo kanoniczne, literaturę oraz dyplomację. Następnie podjął pracę w dyplomacji watykańskiej, gdzie był m.in. sekretarzem nuncjusza apostolskiego w Polsce(maj-listopad 1923 r). Po powrocie do Watykanu był urzędnikiem Sekretariatu Stanu, a jednocześnie sprawował funkcję narodowego asystenta kościelnego sekcji uniwersyteckiej włoskiej Akcji Katolickiej. W grudniu 1937 roku został substytutem w Sekretariacie Stanu, a w listopadzie 1952 roku papież mianował go podsekretarzem stanu do bieżących spraw kościelnych. Dwa lata później został wyznaczony na arcybiskupa Mediolanu, sakrę biskupią przyjął 12 grudnia 1954 roku w Rzymie z rąk kardynała Eugene'a Tisseranta. W swoich wystąpieniach wielokrotnie podkreślał znaczenie sprawiedliwości społecznej, odwiedzał zakłady pracy, powoływał do pracy i często wizytował nowe parafie, był inicjatorem budowy nowych kościołów. 15 grudnia 1958 roku papież Jan XXIII mianował go kardynałem. Blisko współpracował z papieżem w okresie przygotowań do soboru watykańskiego II oraz podczas pierwszej sesji soborowej. 21 czerwca 1963 roku, w trzecim dniu konklawe, został wybrany na papieża. Przyjął imię Pawła VI. Koronacja papieska odbyła się 9 dni później. Jako głowa Kościoła kontynuował prace nad reformą Kościoła katolickiego. W planach miał rewizję kodeksu prawa kanonicznego oraz działania na rzecz pokoju i jedności chrześcijan. We wrześniu otworzył drugą sesję soboru dopuszczającą udział w niej osób świeckich oraz ograniczono utajnienie obrad. Sesja trwała do 4 grudnia i zaowocowała Konstytucją o liturgii świętej oraz Dekretem o środkach społecznego przekazywania myśli. Sobór wznowiono rok później, opracowano na nim Konstytucję Dogmatyczną o Kościele, a także Dekret o ekumenizmie i Dekret o Kościołach katolickich wschodnich. Zostały do niego dopuszczone także kobiety. Podczas Soboru Matka Boska została ogłoszona Matką Kościoła. Za jego pontyfikatu zwołano też pięć sesji Światowego Synodu Biskupów. Z inicjatywy Pawła VI Kongregacja Doktryny Wiary zlikwidowała indeks ksiąg zakazanych. Dokonał też reorganizacji Kurii Rzymskiej znosząc lub ograniczając znaczenie części urzędów, a także powołał do życia nowe. Zreformował Kolegium Kardynalskie znacznie poszerzając grono kardynałów zarówno pod względem liczebnym, jak i narodowym, wprowadził też ograniczenie wiekowe prawa udziału w konklawe(górna granica to 80 lat). Przywrócił wysokie znaczenie kardynałom-patriarchom Kościołów Wschodnich. Zarządził wybieranie dziekana i subdziekana Kolegium Kardynałów z grona kardynałów biskupich, a nie jak dotąd, z racji starszeństwa. Zaproponował też wiek 75 lat jako granicę, kiedy biskup może zrezygnować z sprawowanej funkcji. Do ważniejszych reform Pawła VI można też wymienić wprowadzenie nowego Mszału Rzymskiego. Oprócz tego zlecił komisjom reformę prawa kanonicznego, lekcjonarza, brewiarza oraz muzyki sakralnej. Intensywnie wprowadzał języki narodowe do liturgii. W encyklice Humanae vitae odrzucił stosowanie środków antykoncepcyjnych i aborcję, związki pozamałżeńskie i kontakty homoseksualne uważał za niezgodną z nauką katolicką zaś masturbację za ciężki grzech. Przykładał dużą wagę do ekumenizmu. W marcu 1966 roku spotkał się z arcybiskupem Canterbury, Michaelem Ramseyem, zaś w 1977 roku z prymasem Anglii, Donaldem Cogganem, podczas których podjęto wysiłki przywrócenia jedności. Większe znaczenia miały jednak spotkania z prawosławnym patriarchą Konstantynopola Atenagorasem. Ich owocem było wzajemne cofnięcie ekskomunik, które spowodowały schizmę wschodnią w 1054 roku. Beatyfikował Maksymiliana Kolbego oraz Marię Ledóchowską. Nadał też tytuł doktora Kościoła Katarzynie ze Sieny oraz Teresie z Avili, czyniąc je tym samym pierwszymi kobietami noszącymi tą godność. Był też pierwszym od 160 lat papieżem, który odbył kilka podróży zagranicznych. Pierwszą z nich była pielgrzymka do Ziemi Świętej w styczniu 1964 roku. Jako ciekawostkę można nadmienić to, że odwiedzając w 1970 roku kraje Dalekiego Wschodu uniknął zamachu na swoje życie. Jak wiadomo w 1966 roku chciał przyjechać z podróżą apostolską do Częstochowy na uroczystości Millenium Chrztu Polski, jednak władze komunistyczne nie wyraziły na to zgody. 14 lipca 1978 roku Paweł VI udał się do swojej letniej rezydencji nad jeziorem Albano. 6 sierpnia jego stan bardzo się pogorszył, przyjął namaszczenie chorych oraz ostatnią Komunię Świętą. Potem przez ok. 4 godziny był nieprzytomny. Zmarł o godzinie 21:40 w Castel Gandolfo z powodu rozległego zawału serca z obrzękiem płuc. Jego pogrzeb odbył się sześć dni później w Bazylice św. Piotra. 11 maja 1993 roku Jan Paweł II otworzył jego proces beatyfikacyjny, którego etap diecezjalny zakończył się w marcu 1999 roku. 20 grudnia 2012 roku Benedykt XVI zatwierdził dekret o heroiczności cnót swojego poprzednika. 6 maja 2014 roku zaaprobowano cud za wstawiennictwem Pawła VI. Kilka dni później papież Franciszek podpisał dekret o jego beatyfikacji, wyznaczając jej datę na 19 października tego samego dnia. 6 lutego br. zaaprobowany został cud kanonizacyjny za wstawiennictwem papieża. 6 marca został on zatwierdzony przez papieża zaś w maju została wyznaczona data jego kanonizacji na dzisiejszy dzień.
św. Oscar Romero - urodził się 15 sierpnia 1917 roku w salwadorskich górach. Wraz z ukończeniem szkoły podstawowej, z powodu nieciekawej sytuacji finansowej, rozpoczął pracę w zakładzie stolarskim. Gdzieś tam jednak tliła się iskierka powołania, która spowodowała, że z czasem Oscar podjął decyzję o zostaniu księdzem i wstąpieniu do zakonu jezuitów. Od samego początku swojego kapłaństwa wyróżniał się jako znakomity kaznodzieja, zaś jego kazania były transmitowane przez pięć stacji radiowych. Był też znakomitym administratorem, który początkowo sprzeciwiał się angażowaniu Kościoła w politykę. Arcybiskupem Santiago de Maria został w 1974 roku. W tym czasie Salwadorem rządziła wspierana przez Stany Zjednoczone junta wojskowa. Sytuacja mieszkańców nie pisała się kolorowo - ludność kraju była terroryzowana, większość ziem należała do nielicznych zamożnych obywateli, reszta żyła w skrajnej nędzy. Na codzienność Salwadorczyków składały się ich represje i morderstwa. W wyniku trwającej wojny domowej ginęło miesięcznie ok. 3 tysięcy osób. Jednym z głównych przeciwników takiej rzeczywistości oraz obrońcą praw człowieka był wtedy o. Grande. Otwarcie mówił, że psy właścicieli ziemskich jedzą lepiej niż pracujące na ich polach dzieci chłopskie. W 1977 r. Grande został zamordowany wraz z dwójką towarzyszących mu osób. Wydarzenie to wstrząsnęło arcybiskupem Romero, który bronił go przed krytyką ze strony rządu. Nie mógł już bezczynnie patrzeć na tą niesprawiedliwość oraz mordowanie niewinnych. W ramach protestu zakazał w niedzielę odprawiania Mszy w całym kraju z wyjątkiem Mszy w katedrze w stolicy, której zresztą sam przewodniczył. Był to przełomowy moment, bowiem zjednoczył obywateli oraz rozwścieczył rząd. Romero rozpoczął walkę z łamaniem praw człowieka. W tym celu dwukrotnie zjawiał się u papieża Jana Pawła II, gdzie przedstawiał dowody gardzenia tymi prawami. Spotkało się to z krytyką większości biskupów Salwadoru, którzy widzieli w takim działaniu próbę zyskania przez arcybiskupa osobistej popularności. Szybko stał się symbolem walki o godność człowieka, a nawet był nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla. Poza tym nawoływał międzynarodowych polityków do wsparcia walki o prawa człowieka, angażował się w obronę obywateli kraju przed rządem, a w kazaniach apelował do rządu o zaprzestanie represji. Odpowiedzią na apele były dynamity ukryte pod ołtarzem odprawianej przez kapłana Mszy Świętej. Chociaż ten zamach zakończył się niepowodzeniem, arcybiskup zginął 24 marca 1980 w czasie odprawiania Eucharystii zastrzelony z broni palnej. Ta śmierć wstrząsnęła całym światem, doszło do rozruchów antyrządowych, zaś w jego pogrzebie wzięło udział ok. miliona ludzi z całego świata. Oscar Romero stał się ikoną walki o prawa i godność człowieka. Zrezygnował ze swojej wygody, by wokół działa się krzywda wobec bliźnich. Nie wystraszyło go ani grożące mu niebezpieczeństwo, ani listy z pogróżkami. Arcybiskup Romero może być wzorem nieugiętej miłości do drugiego człowieka. Miłości, która w jego obronie nie cofnie się przed niczym, nawet własną śmiercią.
św. Nazaria Ignacia March Mesa od św Teresy od Jezusa - urodziła się w Madrycie 10 stycznia 1889 roku. Była czwartą z osiemnaściorga dzieci Josego Alefandro March y Reus i Nazarii Mesa Ramos. Miała siostrę bliźniaczkę Ignacię, z którą została ochrzczona w dniu narodzin. Swoją Pierwszą Komunię świętą przyjęła 21 listopada 1898 roku. Tego dnia złożyła też Bogu prywatne śluby czystości. W przeciwieństwie do rodzin, gdzie od małego przybliża się dzieciom wiarę, jej była obojętna na te sprawy. A nawet tak bardzo znudziła się poświęceniem dziewczynki, że kiedyś wręcz zabroniono jej iść na Mszę św. Wszystko zmieniło się, kiedy 15 marca 1902 roku przyjęła sakrament bierzmowania - jej rodzina zaczęła inaczej patrzeć na jej pobożność, a nawet pozwoliła wstąpić do Trzeciego Zakonu Franciszkańskiego, aby mogła aktywniej praktykować swoją wiarę. Również część jej bliskich nawróciła się. Wkrótce z przyczyn ekonomicznych liczna rodzina, z dziesięcioma braćmi, przeprowadziła się do Meksyku. Na tym samym statku podróżowały Małe Siostry Opuszczonych Osób Starszych. Właśnie do tego zgromadzenia wstąpiła. Aby jednak wstąpić do nowicjatu udała się do ojczyzny. W 1908 roku wróciła do Ameryki i została posłana na misję do Oruro w Boliwii. Tutaj spędziła dwanaście lat, poświęcając się dziełom miłosierdzia. Była kucharką, gospodynią i pielęgniarką. W tym czasie, 1 stycznia 1915 roku złożyła śluby wieczyste i przyjęła imię Siostra Nazaria od św. Teresy. Jej pamiętniki z tamtego okresu świadczą o głębokim poświęceniu swojemu powołaniu, jak też o zmaganiu się z ślubami posłuszeństwa wobec przełożonych. W 1920 roku, po zakończeniu ćwiczeń duchowych poświęconych Królestwu Bożemu, założyła nowe zgromadzenie, którego celem miała być krucjata miłości obejmująca cały Kościół. Ściślej mówiąc miało ono być poświęcone pracy misjonarskiej, ewangelizacji i edukacji religijnej(czyli katechizowanie dzieci i dorosłych, wspieranie pracy kapłanów, prowadzanie misji, a także drukowanie i dystrybucja krótkich traktatów religijnych). Założyła je w dniu 16 czerwca 1925 roku pod nazwą Misjonarki Krucjaty Kościoła. Natomiast 12 lutego 1927 roku założyła świecki Instytut Sióstr Misjonarek Krzyżowych Kościoła(formalnie został on zatwierdzony dopiero w 1947 roku przez Piusa XII). Nowa rodzina zakonna znajdowała się w awangardzie apostolatu boliwijskiego tamtych czasów, wspierając w szczególności promocję społeczną i pracowniczą kobiet. W 1938 r. Siostra Nazaria przeniosła się do Argentyny, gdzie stworzyła wiele instytucji na rzecz młodzieży i ubogich. Nazaria Ignazia od św. Teresy od Jezusa zmarła w Buenos Aires 6 lipca 1943 r. 27 września 1992 roku została beatyfikowana przez papieża Jana Pawła II, a jej wspomnienie liturgiczne obchodzone jest w dzień jej śmierci.
św. Maria Katarzyna Kasper - urodziła się 26 maja 1820 roku w pobożnej chłopskiej rodzinie w Dernbach. Miała 3 braci oraz 4 siostry. Katarzyna bardzo lubiła czytać książki, w szczególności Biblię oraz "O naśladowaniu Chrystusa" Tomasza a Kempis. Wyróżniał ją silny charakter oraz energiczność. Uczęszczała do szkoły, a poza nauką ochoczo pomagała rodzicom w domu: gotowała, przędła i pracowała w polu. Zajmowała się także innymi dziećmi śpiewając z nimi i opowiadając im różne historie, czy też zabierając je do pobliskiego sanktuarium na modlitwę. Chętnie służyła pomocą ubogim i chorym. Wkrótce odkryła swoje powołanie do zakonu. Chociaż nadal chętnie pomagała rodzicom, idąc do pracy czuła w sobie obecność Boga. Bardzo dużo modliła się do Matki Bożej, chcąc tak jak ona odpowiedzieć Bogu "tak". Czuła bowiem, że jej pragnienia to autentyczne poruszenia Ducha Świętego. Mimo to nie od razu zaczęła realizować swoje powołanie, wciąż pomagając rodzinie. W wieku 21 lat Katarzyna traci ojca, a rok później jednego z braci. Przez te tragedie pojawiają się problemy finansowe. Dziewczyna wraz z matką wyprowadza się z domu i wynajmuje pokój. Wkrótce najmuje się do pracy u właściciela domu, w którym znalazły schronienie, by z lichych zarobków utrzymać siebie i matkę. Jakiś czas potem umiera matka Katarzyny, a ona sama postanowiła wreszcie odpowiedzieć na głos powołania. W okolicy nie było jednak żadnego zakonu. Zostanie siostrą wiązałoby się dla Katarzyny z wyjazdem w dalekie strony. Jednocześnie nie chciała wstępować do istniejącego już zakonu, w głębi serca czuła, że musi powołać nowe zgromadzenie. Z 1,5$ w kieszeni i wielką wiarą zbudowała w rodzinnej miejscowości mały budynek - pierwszy dom nowej społeczności zakonnej. Zaproszone do współpracy dziewczyny zajmowały się dziećmi i pomocą osobom chorym. Działalność kobiet została szybko zauważona, a nawet burmistrz miasta wydał specjalne oświadczenie z prośbą o wspieranie ich pracy datkami. Wieść o tworzącym się zgromadzeniu dotarła do ordynariusza Limburgii, który postanowił poznać Katarzynę Kasper wraz z towarzyszącymi jej kobietami. Z czasem grupa kobiet potrzebowała więcej przestrzeni do realizacji swoich zadań. W końcu nie tylko pomagały potrzebującym, ale też dbały o rozwój życia religijnego. Ponadto 15 sierpnia 1851 roku pierwsze cztery siostry w obecności biskupa złożyły śluby zakonne, dając tym samym początek zgromadzeniu Sióstr Ubogich Służebnic Ukrzyżowanego Jezusa. Wzorem jego postępowania miała być Matka Boża. Zresztą ze względu na nią Katarzyna jako imię zakonne przyjęła Maria. Wkrótce zgromadzenie zaczęło się rozrastać, w Holandii pojawiły się pierwsze domy zakonne. Maria Katarzyna starała się jak najwięcej z nich odwiedzić, aby na własne oczy przekonać się w jaki sposób funkcjonują i realizują misję zgromadzenia. Zresztą należało to do obowiązków Matki Generalnej, którą została wybrana pięć razy z rzędu. Swoje współsiostry uczyła rozeznawać w każdej sytuacji wolę Bożą względem nich. Papież Pius X wprawdzie przyjął regułę zakonną sióstr, jednak oficjalny dekret w tej sprawie wydał dopiero w 1890 roku Leon XIII. Do tego czasu domy zakonne sióstr pojawiły się już nawet w Stanach Zjednoczonych. Maria Katarzyna zmarła 2 lutego 1898 roku kilka dni po ataku serca. Jej szczątki spoczywają w kaplicy domu macierzystego zgromadzenia, pod ołtarzem głównym. W momencie jej śmierci zgromadzenie liczyło ponad 1700 sióstr, dzisiaj jest ich ok. 700. Posługują w stu domach na całym świecie. Proces beatyfikacyjny Marii Katarzyny ruszył 30 lat po jej śmierci. Teologowie zatwierdzili jej pisma duchowe jako zgodne z doktryną Kościoła. Papież Paweł VI włączył ją w poczet świętych w 1968 roku nazywając kobietą wielkiej wiary i hartu ducha. Pięćdziesiąt lat później oboje zostają ogłoszeni świętymi przez papieża Franciszka. A to zaś ma miejsce w roku, kiedy zgromadzenie założone przez Marię Katarzynę obchodzi 150 rocznicę obecności w Ameryce
św. Wincenty Romano - urodził się 3 czerwca 1751 r. w miejscowości Torre del Greco(położonej na południe od Neapolu) w ubogiej rodzinie. Na chrzcie świętym dostał imiona Dominik Wincenty, ale on wolał używać drugiego z nich. Uczył się w neapolskim seminarium, jednak nauka sprawiała mu spore trudności. Pewnego razu zetknął się ze św. Alfonsem de Liguori, którego kazania sprawiły, że Wincenty zapałał miłością do Eucharystii, co miało duży wpływ na jego późniejszą pracę duszpasterską. 10 czerwca 1775 roku w wieku 24 lat przyjął święcenia kapłańskie, po czym wrócił do rodzinnej miejscowości, gdzie pomagał mieszkańcom, katechizował ich oraz prowadził zajęcia dla kandydatów na kapłanów. Po erupcji Wezuwiusza, w wyniku której została spustoszona cała okolica, z zaangażowaniem niósł pomoc parafianom. Odbudował też kościół św. Krzyża w Torre del Greco, obecnie już bazylikę. W 1799 roku został w nim proboszczem i swoją funkcję sprawował przez 32 lata, czyli aż do swojej śmierci. W swojej pracy duszpasterskiej opiekował się przede wszystkim ludźmi młodymi i potrzebującymi, w szczególności poławiaczami pereł znajdującymi się w trudnej sytuacji materialnej. Rozpowszechnił wśród nich kult ukochanej Eucharystii, wprowadził medytacje różańcowe, jak też inne modlitwy i nabożeństwa. Wiele trosk przysporzyła mu zmieniająca się sytuacja polityczna. Św. Wincenty był obiektem prześladowań przez włoskich i francuskich działaczy. Zmarł w wyniku zapalenia płuc 20 grudnia 1831 r.(i tego dnia przypada jego wspomnienie liturgiczne). Został beatyfikowany przez Pawła VI 17 listopada 1963 r. Zatwierdzając cud niezbędny do kanonizacji papież Franciszek ogłosił, że bł. ks. Wincenty będzie ogłoszony świętym podczas Synodu Biskupów dotyczącym młodzieży, ponieważ sprawy młodych były bliskie jego sercu i zaangażowaniu.
św. Franciszek Spinelli - urodził się 14 kwietnia 1853 roku w Mediolanie, jednak od dziecka mieszkał w Cremonie, gdzie jego matka odwiedzała chorych i pomagała im, zaś jeden z jego wujów był księdzem. Franciszek szybko odkrył w sobie powołanie do kapłaństwa. 14 sierpnia 1875 r., po ukończeniu seminarium duchownego w Bergamo, przyjął święcenia kapłańskie. Niedługo potem odwiedził Rzym. Kiedy modlił się przed żłóbkiem Jezusa w bazylice Matki Bożej Większej, miał wizję młodych kobiet adorujących Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Po pielgrzymce wrócił do Bergamo. Kierując się tym widzeniem założył w nim w 1882 r. wraz ze św. Gertrudą Comensoli Instytut Sióstr Adoratorek Najświętszego Sakramentu. Z powodu sporu mającego podłoże finansowe siedem lat później musiał opuścić miejscowość. Został przyjęty przez biskupa Cremony, co dało mu możliwość pracy duszpasterskiej w Rivolta d'Adda. Kontynuował tam rozwój swojego zgromadzenia. Siostry, które w nim przebywały, zajmowały się pomocą ubogim. Ksiądz Spinelli nieustannie wpatrywał się w Jezusa jako w źródło i wzór swego życia kapłańskiego. Tak jak on robił wszystko, by służyć nieszczęśliwym, zepchniętym na margines i odrzuconym. Starał się być wszędzie tam, gdzie dostrzegał taką potrzebę. Jego życie upływało na kolanach przed Najświętszym Sakramentem i z ludźmi, w których widział obecność Najwyższego. Zmarł w opinii Rivolta d'Adda 6 lutego 1913 roku. Nie doczekał się zatwierdzenia założonego przez siebie zgromadzenia(stało się to dopiero w 1932 roku). Obecnie liczy ono 275 sióstr posługujących w 50 wspólnotach. Działają one na terenie m.in. Włoch, Demokratycznej Republiki Konga, Senegalu, Kamerunie, Kolumbii, czy też Argentynie. Siostry zajmują się pomocą chorym na AIDS, sierotom, osobom uzależnionym od narkotyków i więźniom. Beatyfikacja księdza Spinellego odbyła się 21 czerwca 1992 r. Kapłan został ogłoszony kapłanem ubogich i opuszczonych.
św. Nuncjusz Sulprizio - Nunzio przyszedł na świat 13 kwietnia 1817 roku, tuż po Wielkanocy. Był to okres, kiedy w całych Włoszech panowała bied, a głód dotykał domy najuboższych. Nie inaczej było w jego rodzinie, zamieszkującej niewielką miejscowość Pescosansonsco niedaleko Pescary na wschodnim wybrzeżu Włoch. Nunzio został ochrzczony kilka godzin po urodzeniu z obawy o jego szybką śmierć. Noworodek jednak przeżył, a trzy lata później rodzice zabierają go do lokalnego biskupa, aby otrzymać potwierdzenie przyjęcia sakramentu. Wkrótce umiera ojciec chłopca. Matka, chcąc zabezpieczyć finansowo rodzinę, dwa lata później wyszła za mąż za znacznie starszego od siebie mężczyznę. Ojczym od początku traktował pasierba z pogardą, surowością i oziębłością. Nunzio coraz bardziej wiązał się emocjonalnie z mamą i babcią. Chłopiec zaczął też uczęszczać do szkoły prowadzonej przez księdza De Fabiisa, gdzie nie tylko uczył się czytania i pisania, ale też poznał Jezusa, życiorysy niektórych świętych oraz zachwycił się Eucharystią. Po roku małżeństwa umiera jego matka. Opieka nad chłopcem spada na jego babcię Annę Rosarię. Jej głęboka, ale prosta religijność ma znaczący wpływ na pobożność wnuczka. Często razem chodzili na Mszę św., nawet w dni powszednie. Szczęście osieroconego dziecka trwa zaledwie 3 lata. Po śmierci Anny opiekę nad Nunziem sprawuje jego wuj Domenico Luciani. Wykorzystując obecność chłopca postanowił wykorzystać go do pracy w swoim warsztacie kowalskim. Jednocześnie miał twardą rękę: był niezwykle surowy w ocenie pracy swojego podopiecznego, a kiedy ten nie spełniał jego oczekiwań, odmawiał mu nawet jedzenia oraz stosował kary cielesne. Nieraz wykorzystywał Nunzia do prac ponad jego siły, zapominając, że ten jest jeszcze dzieckiem. Wszystkie ciężkie warunki wychowania i dorastania nastolatek znosi opierając się na Bogu i Jemu ofiarowując swoje cierpienie. Jego ciało nie wytrzymuje jednak tych trudów - na nodze chłopca wyrosła zgorzel, wdała się też gangrena. Trafia do szpitala dla nieuleczalnie chorych w Neapolu, gdzie poddaje się go różnym terapiom. Tam też zostaje odnaleziony przez wuja ze strony ojca. Żołnierz dzieli się opieką nad bratankiem ze swoim przełożonym. To był pierwszy od dawna dorosły, który otoczył opuszczonego chłopca czułą, ojcowską opieką. Nic dziwnego, że ten znajduje w wuju psychiczne oparcie. W szpitalu polowym nastolatek spotkał założyciela Zgromadzenia Misjonarzy Najświętszych Serc Jezusa i Maryi w Neapolu - św. Gaetano Enrico. Zaczął marzyć o wyzdrowieniu i wstąpieniu tego zgromadzenia. W międzyczasie, po ukończeniu 15 roku życia, został dopuszczony do I Komunii Świętej. Przeżył ją z wielką radością. Niestety, brak postępów w leczeniu spowodował u chłopaka amputację nogi. On sam zniósł to z niesłychaną cierpliwością, poczuciem humoru, nie skarżąc się na swój los. Wręcz starał się wspierać innych chorych, którzy leżeli z nim w szpitalu. Pomimo amputacji jego stan stale się pogarszał. W lutym 1836 roku poprosił o sakrament namaszczenia chorych. Umarł miesiąc później, 5 marca. W chwili śmierci trzymał krzyż, a jego usta szeptały słowa modlitwy. Tuż przed śmiercią miał powiedzieć: "
Bądźcie radośni, z nieba będę wam pomagał". Świadkowie jego śmierci zeznali potem, że po jego zgonie czuli piękny zapach róż emanujący z jego ciała. Opinia świętości "małego świętego" szybko rosła. Historię jego życia często streszczano do zdania: "
Biedny dzieciak bez chwili na oddech". Po siedmiu latach od jego śmierci papież Pius IX otworzył proces beatyfikacyjny Nunzia, który trwał aż do pontyfikatu św. Jana XXIII. Ten tuż przed śmiercią zatwierdził dwa cuda za wstawiennictwem młodzieńca. Dziewiętnastolatek został beatyfikowany podczas trwania Soboru Watykańskiego II - 1 grudnia 1963 r.