Ostatni dzień października za nami. Tak naprawdę zdałam sobie z tego sprawę dopiero na nabożeństwie październikowym. Przy aktualnych przepisach moja parafia wyliczona jest na 87 osób mogących jednocześnie w nim przebywać, w rzeczywistości nawet nie wiem, czy była prawie połowa(wszak raczej jest niemożliwym, aby było 43.5 wiernego 😀). Tak więc można było spokojnie pomodlić się we wspólnocie parafialnym.
Minął październik, ale tak, jakby go nie było. Kolejne ograniczenia wkraczały do codzienności. Na szczęście w takich chwilach można sięgnąć po ciekawą lekturę, korzystając z tego, że nie zamknęli jeszcze bibliotek. I mam cichą nadzieję, że poprzestaną tylko na ograniczeniu ich działalności. Chwilę niepewności przeżyłam wiosną, kiedy na 2 miesiące została ona zawieszona. Nie wiedziałam, kiedy wszystko na nowo ruszy, a przecież miałam jedną bardzo ważną dla mnie rzecz do napisania(teraz dla odmiany mam tak samo ważną rzecz do napisania w liczbie 2). Na szczęście w trzy tygodnie(tyle mniej więcej wynosił termin pomiędzy ponownym uruchomieniem biblioteki, a oddaniem całości) udało mi się wszystko dopiąć. I nawet zadziwiłam wszystkich, że w tych dziwnych czasach zrobiłam potrzebne mi badania.
Jak przez ostatnich 9 miesięcy, tak i teraz starałam się czytać według wytycznych z zabawy zorganizowanej przez Lidzię. W tym miesiącu szukaliśmy książek których:
imię lub nazwisko autora rozpoczyna się na literę E,
pierwsza litera tytułu to N,
rzecz na okładce rozpoczyna się na literę J.
Moje pierwsze wrażenie - OMG! Nie wiedziałam, w jaki sposób znajdę książki spełniające te kryteria. To znaczy jedyne co mi przyszło do głowy, to głośna saga o Greyu, której autorka ma imię na E oraz książka "Lalki z getta", która ma podobnie. Ale co z resztą? Z pomocą przyszedł mi tradycyjnie już portal lubimyczytać. To dzięki niemu trafiłam na autorkę Edytę Świętek, która okazała się odkryciem miesiąca! A do tego znalazło się jeszcze kilka ciekawych pozycji.
Wyłączając z wszystkiego książki poświęcone tematyce choroby i śmierci, resocjalizacji, patologiom społecznym, psychologii oraz pedagogice, mogę się "pochwalić" 18 przeczytanymi tytułami(gdybym chciała je zaakcentować, to wyszłoby o wiele więcej, ale za nic nie chciały się wpisać w lidziowe wytyczne). Są to:
Autor: Umberto Eco
Okładka: -
Ilość stron: 632
Wiele słyszałam o tej książce, zarówno złego, jak i dobrego, bodajże w gimnazjum miałam chyba nawet omawiany jej fragment na lekcji języka polskiego. Teraz postanowiłam przeczytać całość. Uff, ciężko było, ale jakoś przez to przebrnęłam.
Akcja powieści rozgrywa się w 1327 roku. Do znanego opactwa benedyktynów w północnych Włoszech przybywa wykształcony angielski franciszkanin, Wilhelm z Baskerville. Towarzyszy mu nowicjusz Adso z Melku, który jest jego uczniem i sekretarzem. W klasztorze panuje przygnębiający nastrój - kilka dni wcześniej zmarł jeden z mieszkających w nim mnichów. Opat w tajemnicy zwraca się do przybysza z prośbą o rozwikłanie tej zagadki. Nie dają mu spokoju tajemnicze okoliczności tego zdarzenia. Sprawa jest pilna, ponieważ za kilka dni w opactwie ma się odbyć bardzo ważna debata o charakterze teologicznym. Mają w niej wziąć udział różni dostojnicy kościelni, z wielkim inkwizytorem Bernardem Gui na czele(zresztą Wilhelm i Adso sami na nią przybyli). Tymczasem w klasztorze dochodzi do kolejnych morderstw. Dociekliwy Anglik orientuje się, że wyjaśnienie mrocznego sekretu może znajdować się w klasztornej bibliotece. Jednak sale mieszczący bogaty księgozbiór, tworzą prawdziwy labirynt. Intruz może w nim nie tylko łatwo zabłądzić, ale i postradać zmysły. Czy uda im się rozwikłać wszystkie zagadki, jakie skrywa klasztor?
Ciekawostką dla mnie był sam układ tekstu w powieści. Umberto Eco odszedł w niej od tradycyjnego podziału na rozdziału, a zamiast nich pojawiły się poszczególne dni, które Wilhelm z Alsem spędzili w klasztorze. Te zaś podzielono na poszczególne etapy przeciętnego dnia w klasztorze. Dzięki temu czytelnik ma szansę i możliwość, poznać specyfikę funkcjonowania średniowiecznych ośrodków duchowych. Jak dla mnie ciut za dużo łaciny, ale rozumiem ten zabieg. W końcu był to język ówczesnego duchowieństwa.
Autor: Eva Weaver
Okładka: -
Ilość stron: 384
Czy w warszawskim getcie było miejsce na zabawę i śmiech. Jak wielką tajemnicę może skrywać niepozorny, zniszczony już płaszcz? Przechowywany przez wiele lat w kącie szafy czekał, aż stary już Mika sięgnie po niego i skrywane w nim skarby. Impulsem do tego jest spacer sędziwego staruszka wraz z wnuczkiem, Dannym po ulicach Nowego Jorku i zobaczenie afisza zachęcającego do obejrzenia sztuki o małym lalkarzu z warszawskiego getta. Po powrocie do domu prosi wnuka o to, żeby wyciągnął z szafy tajemnicze pudło, wyciąga płaszcz i pacynki i rozpoczyna snuć opowieść.
Rok przed wybuchem II wojny światowej dziadek Miki zostaje profesorem matematyki na Uniwersytecie Warszawskim. Z tej okazji postanawia sprawić sobie elegancki płaszcz. Nie cieszy sie jednak długo z tej zaszczytnej posady - wkrótce rozpoczynają się represje wobec Żydów i zostaje usunięty z grona pracowników uczelni. Wkrótce ze szkoły zostaje usunięty też czternastoletni Mika, a całą trzyosobową rodzinę umieszczono w getcie. Kiedy wydaje się, że nic złego nie może ich już spotkać, dziadek Miki zostaje zastrzelony na ulicy. Chłopcu udaje się ściągnąć ukochany płaszcz dziadka z jego martwego ciała, a w jednej z licznych kieszeni znajduje klucz do tajemniczej komórki, w której dziadek spędzał całe dnie. Kiedy ją otworzył, jego oczom ukazała się kolekcja pacynek. Wraz z przybyłą spod Krakowa kuzynką Ellią dają przedstawienia w getcie, wzbudzając uśmiech na twarzach dzieci w domu dziecka, w szpitalach i na ulicach. Któregoś dnia odgrywa małą scenkę przed niemieckim oficerem, ratując w ten sposób nieznaną kobietę. Max dostrzega talent chłopca i zabiera go do koszar, gdzie nakazuje mu wystawienie przedstawienia dla jego kompanów. Wkrótce okazuje się, że obszerny płaszcz znajduje jeszcze jedno zastosowanie. Chociaż Mike dużo ryzykuje, decyduje się pod nim przemycić kilka maluchów. Tymczasem sytuacja w getcie robi się coraz bardziej napięta. W pewnym momencie Max rozstaje się z chłopcem, a na pożegnanie dostaje ukochaną pacynkę Miki - królewicza. To ona stanie się jego towarzyszem niewoli podczas zsyłki na Syberię i jedynym przyjacielem podczas ucieczki z obozu. To o nią będzie dbał niczym o największy skarb. Przed śmiercią poprosi swoich bliskich, aby spróbowali odszukać chłopca-lalkarza imieniem Mika...
Książka pochłonęła mnie bez reszty. Całym sercem byłam przy Mice, który, chociaż sam doznał okrucieństwa getta, znalazł sposób, aby chociaż na chwilę umilić los jego mieszkańców. Imponowała mi jego odwaga, kiedy przybywał do drugiego człowieka. Ileż musiał mieć w sobie odwagi, kiedy przemycał pod płaszczem dzieci, niczym skarby. Żal mi też było Maxa - może i był bezwzględnym Niemcem, ale i pokazał swoją ludzką twarz. W dodatku jako jeden z nielicznych w gułagu potrafił dostrzec i zrozumieć popełnione przez siebie i innych niemieckich żołnierzy, błędy. To dowód, aby nie oceniać wszystkich jedną miarą. Zachwycił mnie też sam płaszcz, z niezliczoną ilością kieszonek i schowków tak, że można było w nich niepostrzeżenie schować wiele rzeczy. W getcie takie rozwiązanie było bardzo praktyczne, nie tylko ze względu na możliwość przeniesieniu w nich kilku małych pacynek.
Autor: E L James
Okładka: -
Ilość stron: 608
Swego czasu było dosyć głośno o tej książce, szczególnie po emisji filmu, który powstał na jej podstawie. Niezbyt przepadam za sensacjami, ale z drugiej strony chciałam po prostu sprawdzić, czy na prawdę jest aż tak bardzo kontrowersyjna, jak o niej mówią(tudzież piszą). I może jestem dziwna, ale jakoś nie doszukałam się w niej aż tak bardzo drastycznych opisów doznań erotycznych(czytałam bardziej "pikantne").
Książka rozpoczyna się od sceny, w której studentka literatury, Anastasia Steele, przeprowadza wywiad z młodym, przystojnym i niezwykle błyskotliwym przedsiębiorcą, Christianem Greyem. Wyjątkowy mężczyzna wzbudza w niej szereg sprzecznych sobie emocji - przede wszystkim fascynację, a jednocześnie onieśmiela ją i wzbudza autentyczny strach. Jest jednak przekonana, że ich spotkanie należało do niezbyt udanych. I chociaż próbuje o nim, zapomnieć, to jednak kiedy Anastazja przez przez przypadek spotyka go w sklepie - prosi o drugie spotkanie. Młoda dziewczyna odkrywa, że pragnie tego mężczyzny. Zaczyna też rozumieć czym jest pożądania w swej pierwotnej postaci. Instynktownie przeczuwa, że nie jest w swojej satysfakcji osamotniona. Tymczasem wkrótce okazuje się, że osobowość Chrystiana jest zupełnie inna, niż można by przypuszczać...
Ogólnie książka średnio mnie zachwyciła. Osobowości głównych postaci są jak dla mnie zbyt płytkie, tytułowy Grey wyszedł na uzależnionego od seksu, Ana na bezmózgową lalę, dającą pozwolenie na zachowania rodem z BDSM. Za to podobało mi się wprowadzenie do akcji opisu snów Grey'a, dzięki którym mamy wgląd w genezę jego masochistycznych upodobań.
Autor: E L James
Okładka: -
Ilość stron: 632
Po przeczytaniu pierwszej części erotycznych przygód Chrystiana Grey'a sięgnęłam po drugą. Akurat wypożyczyłam całą trylogię, więc nie musiałam się martwić, że ktoś mnie w tym ubiegnie. A tego typu serie jednak lubię czytać jedną po drugiej.
Książka jest napisana z punktu Anastasii, zwanej w skrócie Ana. Para od jakiegoś czasu mieszka już razem i toczy szczęśliwe życie, również pod względem erotycznym. Bankiety, wycieczki, luksusowy dom, niewinne meile, za pomocą których młodzi i zakochani flirtują ze sobą. Grey coraz częściej testuje na Anie swoje fantazję seksualne. Niektóre z nich są bardziej wymyślne, inne mniej, jednak każdą dziewczyna znosi z prawdziwą godnością. Szczęśliwe i beztroskie życie obydwóch, a także rodziny Christiana, zostaje zachwiane, kiedy w drzwiach staje jeden z przyjaciół mężczyzny i ze strachem oznajmia, że jeden z najbogatszych ludzi w kraju miał wypadek - helikopter, którym leciał, rozbił się niedługo po starcie, nie wiadomo zaś co się stało z lecącymi nim osobami. Te kilka chwil nieświadomości jeszcze bardziej uzmysłowiły kobiecie, że z Christianem łączy ją jednak coś więcej niż tylko powierzchowne uczucie.
Druga część trylogii o Grey'u podobała mi się bardziej od "Pięćdziesięciu twarzy Grey'a", głównie pod względem literackim. Niemniej jednak jest ona dosyć przewidywalna i wnikliwy czytelnik z łatwością odgadnie, przynajmniej w przybliżeniu, jak zakończy się dana przygoda.
Tytuł: Nowe oblicze Greya
Autor: E L James
Okładka: -
Ilość stron: 688
"Ciemniejsza strona Grey'a" zakończyła się w momencie, gdy po szczęśliwym ocaleniu głównego bohatera, Christiana, wspólnie z Aną na nowo układają swoje roztrzaskane życiorysy. Coraz jaśniejsza staje się myśl o sformalizowaniu ich związku.
Jej odzwierciedlenie znajdziemy w ostatniej, jak dotąd, części przygód niewyżytego pod względem erotycznym młodego przedsiębiorcy imieniem Christian. Tuż po powiedzeniu sobie "sakramentalnego" >>tak<<(chociaż był to ślub cywilny) młodzi małżonkowie wyjeżdżają na bajeczne wakacje jachtem. Również pod względem erotycznym ich życie rozkwita, a Christian wymyśla coraz to inne sposoby na podniecenie wybranki swojego serca. Ich szczęście zostaje jednak ponownie zburzone z powodu wypadku w pracy ojca Anastasi - Ray'a. Następuje nerwowe oczekiwanie na wyniki jego badań, a następnie na wybudzenie się go ze śpiączki. W dodatku podczas wizyty Any u ginekologa w celu przyjęcia zastrzyku antykoncepcyjnego dowiaduje się, że jest w ciąży. Czuje szczęście, a zarazem strach przed reakcją męża.
Czy po zawarciu związku małżeńskiego postępowanie Grey'a nabierze nowego oblicza? Jak zachowa się po otrzymaniu wiadomości o zostaniu ojcem? I jakie konsekwencje przyniesie za sobą spotkanie z byłym szefem Any, Jackiem Hyde, który niegdyś obiecał zemstę na kobiecie? Tego dowiemy się czytając ostatnią część trylogii.
Autor: Victor Hugo
Okładka: -
Ilość stron: 492/474/403/394
Kwintesencja francuskiej literatury XIX wieku! Bardzo lubię wracać do tej pozycji, chociaż nie jest zbyt cienka. I chociaż muszę poświęcić na jej przeczytanie, to zawsze wychodzę z jakimś przemyśleniem.
Francja XIX wieku. Jan Valjean zostaje skazany na galery za kradzież chleba. Kiedy po odbyciu kary wychodzi na wolność, trafia do niewielkiego miasteczka o nazwie Dinge. Zostaje tam przygarnięty przez biskupa, nazwanego Mile Widzianym. Pewnego dnia Jan okrada biskupa z posiadanego przez niego srebra. Niestety, zostaje złapany przez miejscową policję podczas próby ucieczki. Zostaje przyprowadzony przed oblicze biskupa. Ku jego zaskoczeniu Mile Widziany oznajmia funkcjonariuszom prawa, że sam podarował te przedmioty Janowi. Podczas ponownej próby opuszczenia miasta spotyka kominarczyka, którego okrada z 40 sous. Szybko zrozumiał jednak swój błąd i krzycząc "Jestem nędznikiem!" postanawia zmienić swoje życie. Osiedla się w Paryżu, gdzie zaczyna nowe, przykładne życie. Jedyną osobą, która nie wierzy w jego przemianę jest inspektor Javert, który na każdym kroku śledzi byłego galernika...
Jak zawsze wzruszałam się czytając fragmenty dotyczące Kozety i Gavroche. Pierwsza historia napawa nadzieją na lepsze jutro, druga powoduje we mnie bunt przeciwko biedzie i wychowywaniu dzieci przez ulicę.
Autor: Eliza Orzeszkowa
Okładka: -
Ilość stron: 498
Nad Niemnem jest epopeją pozytywistyczną ukazującą obraz polskiego społeczeństwa drugiej połowy XIX wieku. Powieść Elizy Orzeszkowej wpisała się do kanonu literatury polskiej. Tłem powieści jest świat polskich dworów i zaścianków szlacheckich na Litwie. Autorka wprowadza nas w rytm, obyczaje i piękno tego świata, opisując losy ubogiej szlachcianki Justyny Orzelskiej i miłości, jaka połączyła ją z żyjącym z pracy własnych rąk Janem Bohatyrowiczem. Wątek mezaliansu, nawiązujący do staropolskiej legendy o Janie i Cecylii, a zapowiadający pogodzenie się zaścianka z dworem, jest ważnym motywem powieści. W Nad Niemnem obecne są także wspomnienie powstania styczniowego i refleksja nad ideą odrodzenia narodu polskiego.
Tytuł: Nie pora na łzyAutor: Edyta Świętek
Okładka: -
Ilość stron: 336
Książka jest kontynuacją losów rodzin, które czytelnik poznał we wcześniejszej części - Szymczaków i Pawłowskich. W "Nie czas na łzy" główny prym wiodło młode pokolenie, których wczesna dorosłość przypadła na lata 90. XX wieku.
Wiola po dowiedzeniu się, że jest w ciąży, snuje plany na przyszłość. Postanawia definitywnie skończyć z karierą piosenkarki oraz powiadomić ojca dziecka o ciąży. W momencie, kiedy Mirek z nią zrywa, z dachu pobliskiego przedszkola skacze podkochujący się w niej Tomek. Na szczęście kończy się tylko połamanymi nogami. Po przygodzie z sąsiadem babci Sabiny, który jest pedofilem, Gosia coraz rzadziej odwiedza staruszkę. Pewnego dnia będąc u niej z ojcem spotykają zbiegającą z góry Julitę. Wkrótce matka nastolatki zostaje wyrzucona przez Andzię z pracy, sama Julita zrywa też znajomość z Małgosią. Dziewczyna coraz bardziej ucieka w swój świat. Jedyną osobą, która zdaje się rozumieć jej problemy jest Wiola, do której czasem przychodzi. Paweł, ojciec Gosi, znajduje wreszcie zajęcie, które daje mu przyzwoite dochody - handluje narkotykami pod jednym z liceów. Któregoś dnia trafia do niego Marek, który w dalszym ciągu je bierze. Przez swoje uzależnienie niemal nie dochodzi do tragedii - po kolejnym spotkaniu z Renią miał ją odwieźć do domu. Jednak zamiast to zrobić, poszedł po kolejną działkę narkotyków. W tym czasie Renia została napadnięta i zgwałcona. Rozgoryczona, po poznaniu prawdy zrywa z nim. Załamany chłopak coraz bardziej stacza się na dno.
Czytając tą oraz poprzednią część wielokrotnie zastanawiałam się co sprawia, że "połykam je" w tak szybkim tempie. Wydaje mi się, że historie opisane w nich są po prostu ludzkie. Takie, jakie mogą przydarzyć się w każdej rodzinie. Zresztą same rodziny też nie są cukierkowe i bez wad - mamy do czynienia z przypadkową ciążą, brakiem zainteresowania problemami dziecka, narkomanią. A z drugiej strony widzimy, że starsze pokolenie zawsze przychodzi młodszemu służąc swoją pomocą i dobrą radą.
Autor: Edyta Świętek
Okładka: -
Ilość stron: 320
Istnieje ludowy przesąd, że życzenia, a właściwie to marzenia się spełniają, jeżeli tylko zostaną wypowiedziane w niezwykłą Noc Perseidów.
Tomek i Emilia są przyjaciółmi, którzy wspólnie się wychowywali. On posiada doskonałe wykształcenie(jest prawnikiem), ona zarabia na życie jako ekspedientka w sklepie spożywczym. Różni ich właściwie wszystko - wykształcenie, statut majątkowy, perspektywy na życie, w dodatku Tomek ma pewne wątpliwości co do wykształcenia Emilii - według niego dziewczyna powinna iść na studia zaoczne, co w przyszłości pozwoli jej zmienić pracę na lepszą. Mimo to młodzi postanawiają się pobrać. Ta decyzja nie do końca podoba się mamie Tomka, która zupełnie inaczej wyobrażała sobie partnerkę życiową swojego jedynego syna. W dniu oświadczyn chłopak poznaje licealną koleżankę Emilki, Adrianny. Atrakcyjna kobieta wpada mu w oko. Mimowolnie zaczyna porównywać ją z Emilią, a nawet próbuje upodobnić ją do Ady, z którą wielokrotnie spotyka się w królewskim Krakowie. Jedno z takich potajemnych spotkań kończy się w hotelowym pokoju. Kilka tygodni później Ada odkrywa, że jest w ciąży. Na tą wieść Tomek postanawia się jej oświadczyć. Przeżywa jednak szok, kiedy dowiaduje się, kim są jej rodzice...
Autor: Edyta Świętek
Okładka: -
Ilość stron: 432
"Rzeka kłamstw" jest pierwszym tomem sagi "Grzechy młodości". Edyta Świętek zaprasza w niej w podróż do Bydgoszczy z lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia.
Akcja książki opiera się na codziennych perypetiach kilku powiązanych z sobą rodzin. Nestorzy rodu, Franciszka i Leon Trzeciakowie mieszkają wraz z dwójką dzieci, młodszym Eugeniuszem oraz starszą córką Agatą i jej rodziną w niewielkim, aczkolwiek trzypokojowym pokoju na jednym z bydgoskich blokowisk. Eugeniusz, początkowo student, za udział w zamieszkach zostaje wydalony z uczelni. Ponadto popada w niełaskę u miejskich SB-ków oraz rodziców swojej ukochanej, Justyny. Agata jest nauczycielką języka polskiego w jednej z podstawówek. Pomimo tego, że ma kochającego męża oraz dwójkę małych dzieci, od czasu do czasu wdaje się w romans z innymi mężczyznami, w tym z kolegą z pracy. Ich wspólna szkolna wycieczka omal nie kończy się tragedią. Leon i Franciszka mają jeszcze dwójkę dzieci - Tymoteusza i Kazimierza. Tymoteusz wraz z żoną Elżbietą oraz czwórką latorośli niedawno otrzymali przestronne mieszkanie na osiedlu Kapuściska. Mężczyznę pochłania robienie kariery zawodowej oraz częste zaglądanie do kieliszka. Nawet nie zauważa, że jego żona czuje się zaniedbana i coraz bardziej przytłoczona domowymi obowiązkami. Kazimierz wiedzie w miarę ustatkowane życie z Agatą, która dla rodziny porzuciła dobrze zapowiadającą się karierę piosenkarki. Jest jeszcze siostra Franciszki, Hela, która pomimo tego, że podczas II wojny światowej straciła rodzinę, wciąż wierzy, że któregoś dnia jej zagubieni synowie wrócą do domu. Ich losy przeplatają się ze sobą, tworząc panoramę codzienności w okresie początku lat 70 ubiegłego stulecia.
Autor: Edyta Świętek
Okładka: -
Ilość stron: 448
Akcja drugiej części sagi Edyty Świętek zaczyna się w 1971 roku i trwa przez następną dekadę, przy czym kilka lat zostało pominiętych. a dziejące się wtedy wydarzenia zostały tylko pokrótce opisane.
Kiedy Elżbieta Trzeciak wychodzi po kłótni z Tymoteuszem z domu i długo nie wraca, Tymoteusz zaczyna odczuwać niepokój. Postanawia szukać żony. Wkrótce dostaje wiadomość ze szpitala, że jego małżonka próbowała popełnić samobójstwo. Co prawda udało się ją uratować, poroniła jednak ich kolejnego potomka. Początkowo skruszony mężczyzna po pewnym czasie wraca do dawnego życia. Kiedy pewnego razu zostaje ugodzony nożem, całkowicie zmienia swoje podejście. Godzi się z żoną, czego owocem jest nie tylko pojawienie się na świecie jeszcze jednej córki Kingi, ale i budowa własnego domu pod miastem. W ich mieszkaniu w Bydgoszczy ma zostać ich najstarszy syn, Wiesiek, któremu ojciec po zdaniu matury zatrudnił w swoim zakładzie pracy. Nie podoba się to młodszej córce, Marii, rozkapryszonej pannicy, która na wszystkich patrzy z góry. A po narodzinach Kingi musi odstąpić jej rolę ulubienicy ojca. Rozpieszczona przez babkę Benedyktę nie potrafi przyjąć do wiadomości, że nie ma zdolności muzycznych i kombinuje jak zemścić się na znienawidzonej koleżance, której udaje dostać się do ludowego zespołu tanecznego. W tym samym czasie Agata, czując się niewygodnie z tym, że zdradza kochającego ją męża, postanawia zerwać z pracującym dla UB Dereniem. Mężczyzna nie może się z tym pogodzić. Eugeniusz rozpoczyna nowe życie ze spodziewającą się dziecka Justyną. Pewnego razu zostaje wezwany do kierownika Kobry. Jest przekonany, że dostanie wreszcie upragniony przydział mieszkania i wyprowadzi się od rodziców. Tymczasem zamiast tego otrzymuje wypowiedzenie z pracy. Przygnębieni znajdują nowy dom u Heleny. Jest to praktyczne rozwiązanie - staruszka mieszka sama, a kilka lat po ślubie Gienka i Justyny na świecie pojawia się kolejne dziecko. Zmorą chłopaka jest praca - a raczej jej brak. W końcu zatrudnia się jako dozorca. Szczęście uśmiecha się też do staruszki - z Niemiec przychodzi list na temat tajemniczego chłopca przebywającego kiedyś u sąsiadów nadawcy. Kiedy wszystko zaczyna się układać, nad rodziną znowu pojawiają się czarne chmury.
Znakomita saga rodzinna, którą czyta się z zapartym tchem a intryga goni intrygę. Bardzo mi się podobało wtopienie w akcje autentycznych wydarzeń, takich jak na przykład wybór Karola Wojtyły na papieża. Dzięki temu wydarzenia nabierają autentyczności. Natomiast zawieszenie akcji na końcu książki w najbardziej dramatycznym momencie powoduje rodzenie się w głowie czytelnika wiele pytań i wręcz sięgnięcia po kolejną część sagi, chcąc znaleźć odpowiedź na pytanie - i co się stało z Gienkiem?
Autor: Edyta Świętek
Okładka: -
Ilość stron: 448
To już moje trzecie spotkanie z sagą przedstawiającą perypetię trzypokoleniowej rodziny Trzeciaków. Dzieci dorastają, przysparzając swoim rodzicom sporo trosk i zmartwień. Pojawia się widmo śmierci, ale czekają ich też radosne chwile, jak śluby czy też powiększenie się rodziny.
Poprzednia część zakończyła się spotkaniem Tymoteusza i Eugeniusza nad rzeką. W wyniku wywiązanej podczas szamotaniny bójki, młodszy z braci wpada do wody. Prawdopodobnie jednak udaje mu się przeżyć(prolog książki), po czym ginie po nim ślad. Kiedy kilka miesięcy później na brzegu Brdy odnalezione zostają anonimowe zwłoki, Kazimierz pozoruje je na ciało swojego brata, podrzucając mi różaniec. Jest to jedna z jego ostatnich akcji - wkrótce, rozczarowany funkcjonowaniem MO. W dodatku jego córka, Manuela, wychodzi za mąż za Alberta, zagorzałego przeciwnika aktualnej władzy, Alberta. Wzbudza tym zazdrość swojej kuzynki, Marii. Justyna zostaje wdową, która w dalszym ciągu mieszka u Heleny. Z ledwością wiążą, koniec z końcem, wspomagani przez Agatę i Tymka. Pewnego dnia do drzwi ich mieszkania puka listonosz, który przynosi tajemniczą paczkę z Niemiec. Wśród dóbr Helena znajduje list od Klausa Engela, który twierdzi, że kiedyś miał inną rodzinę, w tym brata Simona. A przecież starszy syn kobiety tak właśnie miał na imię. Od tego momentu kobiety dostają dodatkowe wsparcie w postaci przesyłek z zagranicy. Nad rodziną Agaty i Wojciecha zawisają ciemne chmury. Odkrywszy zdradę żony, mężczyzna postanawia wyprowadzić się z domu. Wkrótce okazuje się, że Piotrek nie jest jego synem. Początkowo nieufny wobec przyjaciela rodziny nastolatek, z czasem akceptuje fakt, że właśnie on jest jego ojcem. Zupełnie inaczej zachowuje się jego siostra, Beata, która przysparza matce coraz większych kłopotów. Z czasem Agata i Roman snują plany o wspólnym życiu. Wszystko zmienia fakt uprowadzenia i zabicia księdza Jerzego Popiełuszki oraz to, że tego wieczora widziano pracującego w esbecji Romka pod kościołem, w którym miał różaniec. Tymczasem Tymoteusz nie może sobie poradzić ze świadomością, że przyczynił się do śmierci swojego brata. Podczas pogrzebu Eugeniusza słyszy klątwę rzuconą przez Franciszkę na zabójcę i jego dzieci. Wkrótce odkrywa, że najstarszy syn, Wiesiek, jest winny wielu malwersacji w firmie oraz przez romans z nim, jedna z pracownic spodziewa się dziecka. Zwalnia chłopaka, a wszelkie zobowiązania tuszuje za niego. Wiesiek nie zmienia jednak swojego życia. Pewnego dnia zostaje brutalnie pobity, w szoku wchodzi pod nadjeżdżający pociąg. Trosk przysparza mu także najstarsza córka, Maria, którą też zatrudnił w swojej firmie. Dziewczyna na wszystkich patrzy z góry, nikogo nie szanuje. Skuszona przez babkę Wilimowską perspektywą odziedziczenia po niej mieszkania, zmienia nawet imię i nazwisko na Mirellę Wilimowską. Wkrótce wychodzi też za Aleksandra Bauma, lekkoducha i darmozjada. W duchu planuje ich wspólną przyszłość w przytulnej kamienicy. Niestety, kiedy staruszka umiera okazuje się, że wszystko przepisała na opiekującą się nią siostrę PCK. To jednak nie koniec nieszczęść, jakie ich czekają...
Autor: Edyta Świętek
Okładka: -
Ilość stron: 448
Wraz z czwartą częścią "Grzechów młodości", noszącej intrygujący, przynajmniej dla mnie, tytuł "Szczyty chciwości", przenosimy się do Bydgoszczy w czasach zmian reformacyjnych. Kto najbardziej na tym zyska, a kto straci?
Wraz z czwartą częścią żegnamy się z nestorami rodu Trzeciaków. Leon umiera na zawał serca dowiedziawszy się o wypadku Kingi nad zalewem. Rok później, w skutek nieszczęśliwego wypadku, odchodzi cierpiąca na zaniki pamięci Franciszka. Musimy pożegnać się także z sympatyczną Heleną, która umiera w przeświadczeniu, że odnalazła swojego zaginionego przed laty syna, Teosia. Tymczasem Justyna, która po śmierci staruszki jedzie do Niemiec, nie tylko odkrywa prawdziwą tożsamość Klausa Engela, ale i okoliczności śmierci Eugeniusza. Kobieta odsuwa się co prawda od braci męża, ale za to zbliża do jego siostry, Agaty. Ta powoli układa sobie życie na nowo po rozstaniu z Dereniem. Mężczyźnie, po nocy spędzonej z byłą żoną, rodzi się chora córeczka. Jedynym ratunkiem wydaje się kosztowna zagraniczna operacja. Kostucha nie oszczędza również rodziny Tymoteusza - kilka lat po tragicznym wypadku umiera ich najmłodsza córka, Kinia. Trosk przysparzają im także pozostałe dzieci, a zwłaszcza starsza z córek, Maria(Mirella), która co prawda wyszła za mąż i urodziła dziecko, jednak wkrótce rozwiodła się z Aleksandrem oraz oddała mu ich córeczkę. W dodatku za bardzo się wtrąca w sprawy funkcjonowania rodzinnej firmy. Ciężkie czasy czekają też Ewę i Kazimierza oraz ich dzieci.
Kto tym razem pierwszy stanie na szczycie chciwości, nie przejmując się niczym dookoła? Czy uda się uratować córeczkę Dereniów? I jaką intrygę uknuje oraz jaką tajemnicę odkryje Maria? Tego dowiemy się czytając przedostatni tom sagi Edyty Świętek. Osobiście, im bliżej byłam końca, tym bardziej zastanawiałam się, czym w ostatniej części zaskoczy mnie autorka.
Autor: Edyta Świętek
Okładka: -
Ilość stron: 494
Kiedy sięgnęłam po pierwszy tom sagi rodzinnej "Grzechy młodości", byłam przerażona tym, że oprócz niego mam do przeczytania jeszcze kolejnych cztery. Nawet nie spodziewałam się, że sięgnięciu po ostatni będzie mi towarzyszyć swoista nostalgia połączona z ciekawością, jak zakończy się cała historia. Co ważne, w ostatniej części główne skrzypce gra młodsze pokolenie Trzeciaków.
Czwarty tom zakończył się wyznaniem miłości Justynie przez przybyłego z Niemiec Romana. W piątym tomie Justyna powie >>tak<< przyjacielowi swojego męża. Również jej syn, Michał, założy dość liczną rodzinę. Jedynie Jola będzie spędzała kobiecie sen z powiek. Dziewczyna co prawda robi oszałamiającą karierę w korporacji, jednak kosztem życia rodzinnego. Również życie Kostów zmienia się nie do poznania - zbuntowana w poprzednich częściach Beata idzie w ślady matki i zostaje nauczycielką. Z czasem wychodzi za pracującego w tej samej szkole historyka. Chociaż w dalszym ciągu mieszkają u Agaty, to dzięki temu emerytowana nauczycielka ma kontakt z wnukami. Z kolei Piotrek zostaje redaktorem muzycznym, a w wolnych chwilach pisze powieści. Nie założył rodziny, nie licząc jamnika o imieniu Teodor. Całkiem nieźle wiedzie się też dzieciom Kazimierza i Ewy, która ustąpiła miejsca na scenie młodszym piosenkarzom. Manuela z Albertem i dziećmi na jakiś czas przenoszą się do Warszawy - ona dostaje angaż w ogólnopolskiej telewizji, on zostaje przedstawicielem handlowym sieci farmaceutycznej. Bardzo chce otworzyć filię w Bydgoszczy, już nawet planuje zatrudnić w niej swojego najlepszego przyjaciela, Filipa, niestety on umiera przedwcześnie na nowotwór, pozostawiając żonę i córeczkę Lenę. Po latach Ślusarki wracają do Bydgoszczy, a pomiędzy Leną a ich synem Juliuszem zaczyna iskrzyć. Lena zaczyna też pracę w zakładzie Tymoteusza Trzeciaka. Chociaż musi znosić humory jego córki, on sam darzy ją sympatią. Mira ma nadzieję w przyszłości przejąć rodzinne przedsiębiorstwo, tym bardziej że rodzice dowiedzieli się co robi ich syn. Dodatkowo dziewczyna chce otworzyć sieć sklepów z biżuterią. Nie przewiduje jednak, jakie mogą z tego wyniknąć konsekwencję...
Jak wszystkie pozostałe części, także i tą przeczytałam nie tylko z zapartym tchem, ale i prawdziwą ciekawością. I wiecie co? Kiedy dobrnęłam do końca sagi, zrobiło mi się smutno. Może dziwnie to zabrzmi, ale naprawdę zżyłam z bohaterami tych pięciu książek. Niektórych darzyłam sympatią, inni działali mi na nerwy. Kończąc kolejne tomy zastanawiałam się, co będzie w kolejnym. Muszę jednak przyznać, że takiego finału nie mogłam sama wymyślić.
Autor: Erich Maria Remarque
Okładka: -
Ilość stron: 192
Powieść "Na Zachodzie bez zmian" należy do najgłośniejszych dzieł literatury XX wieku. Jej bohaterowie, podobnie jak sam autor, należą do „straconego pokolenia”: pokolenia, którego młodość przepadła w okopach pierwszej wojny światowej.
Osiemnasto-, dziewiętnastolatkowie trafiają na front niemal prosto ze szkolnej ławy, namawiani przez nauczycieli do spełnienia obowiązku wobec ojczyzny. Czymże jednak jest ten obowiązek? – pytają siebie, świadomi, że strzelają do takich jak oni młodych, tęskniących za domem i pokojem i pytających o sens wojny wrogów.
Okrucieństwo machiny wojennej, w której są zaledwie trybikami, odbiera im najpierw poczucie człowieczeństwa, a w końcu i życie – i w tym sensie są oni dosłownie „straconym pokoleniem”.
Autor: Eric - Emmanuel Schmitt
Okładka: -
Ilość stron: 144
Autor: Eric - Emmanuel Schmitt
Okładka: -
Ilość stron: 176
Mówi się, że nie można pójść na pustynię i wrócić jako ta sama osoba… Ta książka to niezwykła opowieść o człowieku, który stanął na krawędzi zwątpienia. Miał dość swojego dotychczasowego życia, więc przyjął propozycję przyjaciela i wyruszył na Saharę, by tam zbierać materiały do filmu. Pewnego wieczoru przypadkiem odłączył się od karawany. Beduiński przewodnik zniknął mu z oczu. Nie miał wody, ubrań ani nawet kompasu. Był zupełnie sam, zagubiony pośrodku pustyni. Powoli zapadały ciemności... Tak zaczęła się noc, która odmieniła jego życie. Bo czasem trzeba się zgubić, żeby się odnaleźć. Tym człowiekiem był Eric-Emmanuel Schmitt.
"Noc ognia" to wyjątkowa książka w dorobku Erica-Emmanuela Schmitta, autora bestsellerowych Papug z placu d’Arezzo, Trucicielki i Oskara i pani Róży. Dzieląc się z czytelnikami głęboką refleksją i własną historią, Schmitt uczy, jak wykorzystać niepowtarzalną szansę, by na zawsze zmienić siebie – i swoje życie – na lepsze.
Trzymajcie się ciepło!





