Cztery lata temu obchodziliśmy stulecie odzyskania przez Polskę upragnionej niepodległości. I chociaż wydawać by się mogło, że od 11 listopada 1918 roku jesteśmy w miarę wolnym krajem, to w jej dalszej historii jeszcze raz wystąpiło takie jarzmo ze strony naszych sąsiadów, tyle tylko że na mniejszą skalę.
Wraz z wybuchem II wojny światowej, po napaści ZSRR na Polskę, władze naszego kraju zmuszone zostały do przeniesienia swojej siedziby poza jej granice w celu uniknięcia niewoli i wymuszonej kapitulacji. Stało się to w nocy z 17 na 18 września - prezydent (Ignacy Mościcki) wraz z naczelnym wodzem przekroczyli granicę polsko - rumuńską, mając mieć zapewniony przejazd do Francji. Niestety zostali oni internowani przez władze Rumunii w ośrodkach internowania. Dlatego spośród polskich polityków znajdujących się poza zasięgiem obu agresorów należało wyznaczyć nowe władze. Najlepszymi kandydatami do tego byli ci, których chronił immunitet dyplomatyczny. Na urząd prezydenta został wybrany przebywający we Francji Władysław Raczkiewicz. Aby utrzymać ciągłość władzy i państwa polskiego, zarządzenia prezydenta Mościckiego zostały datowane na dzień 17 września 1939 roku z miejscem wydania w Polsce. Wkrótce prezydent Raczkiewicz powołał na urząd prezesa Rady Ministrów generała Władysława Sikorskiego, a ten zaś powołał koalicyjny gabinet. Prawnomiędzynarodowa ciągłość instytucji Polski została w ten sposób zachowana i uznawana na forum międzynarodowym przez całą II wojnę światową. W listopadzie siedziba rządu została przeniesiona do Angers, który posiadał status eksterytorialny. Latem 1940 roku Rząd polski postanowił przenieść swoją siedzibę do Londynu. 19 czerwca generał Władysław Sikorski spotkał się z premierem Churchillem w celu uzgodnienia warunków funkcjonowania polskich władz w Wielkiej Brytanii. Po wkroczeniu Armii Czerwone na ziemie polskie legalne władze państwa polskiego stanęły przed dylematem czy wracać do Polski i współpracować z Sowietami, czy może pozostać na obczyźnie. Wybrano drugą opcję, legalny rząd Rzeczpospolitej działał na emigracje aż do 1990 roku, kiedy odbyły się pierwsze wolne wybory po II wojnie światowej. Przez ten czas, oprócz Władysława Raczkiewicza, prezydentami na uchodźctwie byli kolejno: August Zalewski, Stanisław Ostrowski, Edward Raczyński, Kazimierz Sabbat i Ryszard Kaczorowski. Ich zadaniem było przechowanie insygniów władzy II Rzeczpospolitej, poza tym posiadali autorytet i władzę zapewnioną im przez konstytucję kwietniową.
Wolnej Polski doczekał tylko ostatni z nich, Ryszard Kaczorowski, i to on 23 grudnia 1990 roku przekazał insygnia prezydenckie pierwszemu powojennemu prezydentowi kraju wybranemu w wolnych wyborach - Lechowi Wałęsie. Tym sposobem skończył się okres ponad półwiecznego istnienia rządu na uchodźctwie.
Dzisiaj w Warszawie odbyły się uroczystości ponownego pochówki trójki prezydentów na uchodźctwie: Władysława Raczkiewicza, Augusta Zalewskiego i Stanisława Ostrowskiego, których szczątki dotychczas spoczywały na londyńskim cmentarzu wojskowym. Powrócili i spoczęli już w wolnej Polsce, o której marzyły całe pokolenia. Pochowano ich w Świątyni Opaczności Bożej. Wkrótce wraz z nimi spocznie i Ryszard Kaczorowski, który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem. Tym sposobem Polska zakończyła obchody 100 lecia odzyskania niepodległości.
A kim byli wspomniani Prezydenci? Synami polskiej ziemi, swoje idee wypracowali na bazie ideałów dwudziestolecia międzywojennego, z oddaniem bronili prawdy o ojczyźnie za jej granicami. Poniżej postaram się pokrótce przybliżyć Wam ich sylwetki.
Władysław Raczkiewicz (28 styczeń 1885 - 6 czerwiec 1947) - syn Józefa i Ludwiki. Odebrał solidne wykształcenie studiując prawo i matematykę na Uniwersytecie Petersburskim. Działał też w jawnych i konspiracyjnych organizacjach młodzieżowych. Uciekł przed represjami politycznymi do Dorpatu i tam w 1911 ukończył studia. Następnie prowadził praktykę adwokacką w Mińsku. Podczas wojny służył w armii rosyjskiej jako chorąży. W marcu 1917 roku organizował jednostki polskie w Rosji. Po rewolucji październikowej sprawował funkcję prezesa Rady Naczelnej Polskiej Siły Zbrojnej. Uległa ona rozwiązaniu po zawarciu traktatu brzeskiego, przekazując kompetencje Radzie Regencyjnej. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości został kierownikiem Wydziału Wojskowego Komitetu Obrony Kresów Wschodnich. W listopadzie 1920 roku mianowany szefem Zarządu Terenów Przyfrontowych i Etapowych. Następnie delegatem przy rządzie Litwy Środkowej w Wilnie, ministrem spraw wewnętrznych w rządzie Wincentego Witosa oraz wojewodą nowogródzkim. Był też wojewodą wileńskim i pomorskim. Od lat 30. XX wieku związany z sanacją. Zasiadał też w składzie Kapituły Orderu Odrodzenia Polski. Po agresji ZSRR na Polskę przekroczył granicę polsko - rumuńską, a 27 września znalazł się w Paryżu. Po klęsce wrześniowej mianowany następcą na stanowisku prezydenta. Urząd objął 30 września. Na początku grudnia 1939 roku razem z rządem przeniósł się do Angers. Przed podpisanie rozejmu Francji z Niemcami udał się wspólnie z rządem na zaproszenie rządu brytyjskiego do Wielkiej Brytanii. Po spotkaniu z Janem Karskim napisał do papieża Piusa XII list z prośbą o publiczną obronę mordowanych Polaków i Żydów. W lipcu 1945 r. polski Rząd na uchodźstwie stracił uznanie Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych oraz pozostałych państw powstającej Organizacji Narodów Zjednoczonych. Oznaczało to przejęcie majątku i reprezentacji Polski na arenie międzynarodowej przez komunistyczny Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej w Warszawie. Przed śmiercią prezydent Raczkiewicz w swoim politycznym testamencie mianował następcą na stanowisku głowy państwa Augusta Zalewskiego. Zmarł w czerwcu 1947 roku po długotrwałej białaczce.
August Zaleski (30 wrzesień 1883 - 7 kwiecień 1972) - urodził się w Warszawie, tam też ukończył w 1901 roku Gimnazjum Praskie. Studiował w Anglii, dekadę po maturze ukończył studia na wydziale ekonomii Uniwersytetu Londyńskiego. Przez pewien czas pracował jako bibliotekarz w Warszawie. Po wybuchu I wojny światowej zaangażował się w sprawy polityczne. W 1915 roku skierowano go do Londynu jako delegat Bloku Stronnictw Niepodległościowych w celu propagowania suwerenności Polski. Tam został kierownikiem Polskiego Komitetu Informatycznego. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości został kierownikiem polskiej misji w Szwajcarii. Od kwietnia 1919 był uczestnikiem w konferencji pokojowej w Paryżu, gdzie był członkiem polskiej delegacji. Po zawarciu pokoju został szefem Wydziału Wielkich Mocarstw w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Następnie był posłem RP w Atenach i w Rzymie. Po przewrocie majowym w 1926 roku (do 1932 r.) był we wszystkich rządach RP ministrem spraw zagranicznych. Brał też udział w pracach Ligi Narodów. Zasiadał w Senacie II i III kadencji. W latach 1932 - 1939 pracował na stanowisku prezesa Banku Handlowego w Warszawie. Po wybuchu II wojny światowej przekroczył granicę polsko - rumuńską i dotarł do Francji. Tam został ministrem spraw zagranicznych w powołanym w ostatnim dniu września rządzie generała Władysława Sikorskiego. Po zdymisjonowaniu Sikorskiemu desygnowany na stanowisku premiera. W ostateczności nie uformował rządu. Po podaniu się do dymisji w lipcu 1941 r. w proteście przeciw układowi Sikorski - Majski został szefem Kancelarii Cywilnej Prezydenta RP Władysława Raczkiewicza. Po śmierci Raczkiewicza w czerwcu 1947 roku objął urząd prezydenta RP na uchodźctwie. Początkowo następcą miał być Tomasz Arciszewski, zmiana ta wywołała spory w środowisku polskiej emigracji politycznej (sprzeciwiała się temu PPS). W 1954 roku, po siedmioletniej kadencji, prezydent Zaleski zdecydował się pozostać na swoim urzędzie, co nie miało umocnienia prawnego w przepisach konstytucji kwietniowej z 1935. Wydarzenie to spowodowało trwający prawie dwie dekady konflikt w polskich władzach na uchodźctwie. Większość polityków emigracyjnych wypowiedziała posłuszeństwo prezydentowi uznając, że przedłużając pozakonstytucyjnie swoją kadencję złamał akt zjednoczenia narodowego. Dlatego w 1954 roku utworzono Radę Trzech, będącą substytucyjną kolegialną głowę państwa. Zaleski zmarł w kwietniu 1972 roku w londyńskim Szpitalu Maltańskim. Rok wcześniej wyznaczył swoim następcą Stanisława Ostrowskiego.
Stanisław Ostrowski (29 październik 1892 - 22 listopad 1982) - urodził się we Lwowie. W 1909 roku zdał egzamin dojrzałości w IV Gimnazjum w swoim rodzinnym mieście. Trzy lata później podjął studia na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Lwowskiego. Kształcił się też na Uniwersytecie Wiedeńskim. Już na początku I wojny światowej wstąpił do Legionów Polskich, gdzie służył w I Brygadzie i w Departamencie Wojskowym Naczelnego. Służbę przerwała mu choroba i pobyt w szpitalu. Po wyleczeniu przeniesiono go do Kancelarii Lekarskiej w stacji Zbornej Legionów. Pełnił tam obowiązki lekarza. Po bitwie pod Rarańczą internowany przez Austriaków. W listopadzie brał udział w obronie Lwowa - udzielał pomocy rannym w szpitalu na Politechnice. Podczas wojny z bolszewikami w 1920 roku był naczelnym lekarzem w Dywizji Litewsko - Białoruskiej oraz w 24 pułku piechoty Armii Ochotniczej. Tytuł naukowy doktora medycyny uzyskał w czerwcu 1919 roku. Trzy lata później zweryfikowano go w stopniu kapitana ze starszeństwem. Po odejściu z armii od maja 1925 do kwietnia 1925 roku był starszym asystentem kliniki dermatologii na Uniwersytecie Warszawskim, a następnie od maja 1925 do listopada 1927 pracował jako starszy asystent kliniki dermatologicznej na macierzystym Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Od 1928 roku ordynator Państwowego Szpitala Powszechnego we Lwowie. W 1930 roku uzyskań habilitację, a w rok później został docentem dermatologii Uniwersytetu Jana Kazimierza. Brał udział w licznych zjazdach dermatologicznych, był autorem prac z dziedziny dermatologii. Poseł na Sejm III, IV i V kadencji. W parlamencie zajmował się sprawami zdrowotnymi, bronił też praw mniejszości narodowych. Od czerwca 1934 roku zasiadał w Radzie Miasta Lwowa, a jednocześnie był wiceprezydentem miasta, od maja 1936 jego prezydent. Był też prezesem Związku Obrońców Lwowa, wiceprezesem Towarzystwa Badania Historii Obrony Lwowa i Województw Południowo - Wschodnich, przewodniczącym Komitetu Opieki nad Uczestnikami Powstania z 1963/64 roku oraz prezesem Związku Miast Małopolskich. Po wybuchu II wojny światowej pozostał we Lwowie. Po agresji ZSRR na Polskę został aresztowany w gabinecie prezydenta wbrew warunkom wcześniejszego aktu kapitulacji Przez 19 miesięcy więziony przez NKWD. W maju 1942 roku skazany na karę 8 lat w obozie pracy przymusowej. Przetrzymywano go w łagrach we wschodniej Syberii. W listopadzie 1941 odzyskał wolność na mocy amnestii po zawarciu układu Sikorski - Majski. 19 grudnia tego samego roku zgłosił się do formowanej armii polskiej w ZSRR, gdzie podjął pracę w służbie zdrowia. Wraz z Wojskiem Polskim odbył szlak przez Bliski Wschód i został oficerem Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Po zakończeniu wojny pozostał na emigracji w Wielkiej Brytanii. Na początku służył w Polskim Korpusie Przysposobienia i Rozmieszczenia. Do 1955 pracował jako lekarz i ordynator oddziału dermatologicznego 3 Szpitala w Penley. Przystąpił do Polskiego Towarzystwa Naukowego na Obczyźnie i Związku Lekarzy Polskich. W 1962 roku przeszedł na emeryturę. Dziesięć lat później, 9 kwietnia 1972 roku, objął urząd Prezydenta RP na uchodźstwie (został wyznaczony na ten urząd przez swojego poprzednika, Augusta Zaleskiego). Zgodnie ze swoją zapowiedzią 8 kwietnia 1979 roku przekazał urząd Prezydenta RP Edwardowi Raczyńskiemu. 21 listopada 1982 roku uczestniczył w odbywającym się w Londynie uroczystym wieczorze, który upamiętniał 64 rocznicę zwycięskiej obrony Lwowa. Wracając samochodem zasłabł. Odwieziono go do szpitala, gdzie zmarł 22 listopada 1982 roku, dokładnie w rocznicę oswobodzenia Lwowa przez Polaków.



I tu jest ich miejsce , ciężkie to były czasy
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Zastanawia mnie, czy pozostałą trójkę prezydentów na uchodźctwie (oprócz R. Kaczorowskiego, bo on od początku spoczywa na polskiej ziemi) też kiedyś sprowadzą do Polski. Dobrze by było, w końcu to tutaj jest ich miejsce. Pozdrawiam
UsuńNa pewno w tej właśnie rodzinnej ziemi chcieliby spoczywać.
OdpowiedzUsuńSerdeczności, Karolinko.
Po latach spełniło się ich marzenie. Chociaż myślałam, że te wszystkie uroczystości będą jeszcze bardziej uroczyste (ech, i wyszło mi masło maślane (: ). Pozdrawiam
UsuńBardzo ładnie przygotowana lekcja historii...;o)
OdpowiedzUsuńDziękuję, starałam się. Pozdrawiam
UsuńFakt czasy lekkie nie były co prawda urodziłam się już po wojnie i generalnie nie przepadałam nigdy za historią ale teraz na stare lata fajnie jest u Ciebie poczytać o niektórych faktach. Dzięki za te posty !!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ja już jestem dzieckiem całkowicie wolnej Polski, a chrzest święty miałam w ten sam dzień, kiedy była druga tura wyborów prezydenckich. Za historią w szkole (konkretniej to w liceum) nie przepadałam, chociaż miałam ją w zakresie rozszerzonym. Ale wszystko dlatego, że historyczka dosłownie jako notatkę dyktowała nam tekst z podręcznika. Bez sensu, jakbyśmy sami nie mogli zajrzeć do książki. Dlatego na studiach postanowiłam sama dokształcić się w tej dziedzinie, czytając różne ciekawostki. A tych nie brakuje. I czasami staram się je też przemycić na bloga. Pozdrawiam
UsuńCiekawa ta lekcja historii. Jestem historykiem i od lat ubolewam nad tym, jak bardzo historia jest niedoceniana :(
OdpowiedzUsuńCzasami uczniowie są do niej zniechęcani przez samych historyków i ich sposoby prowadzenia lekcji (tak było w moim przypadku). Na szczęście historia jest takim przedmiotem, który można samemu odkryć i opanować. Pozdrawiam
UsuńU Ciebie jak zwykle można poczytać ciekawostki historyczne. Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)
OdpowiedzUsuńDziękuję, starałam się, aby nie było zbyt nudno. Pozdrawiam
UsuńBardzo ciekawe informacje. Świetnie to przygotowałaś.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Dziękuję, starałam się. Pozdrawiam
UsuńDobrze, że o tym pamiętasz. Warto przypominać historię, żeby nigdy nie zapomnieć tamtych wydarzeń.
OdpowiedzUsuńWydaje mi się, że ta cześć historii jest niejako zapomniana. A szkoda, bo jest niezwykła. Pozdrawiam serdecznie
UsuńNareszcie w swoim kraju:)
OdpowiedzUsuńNiektórzy czekali na to ponad 75 lat! Pozdrawiam
Usuń