Czasami mam dosyć wszystkiego. Poczucie tego, jak bardzo jestem beznadziejna i do niczego jest ode mnie dużo silniejsze. Mam ochotę wszystko rzucić i dostać się na bezludną wyspę, albo jakąś odległą planetę, na którą nikt nigdy jeszcze nie dotarł. Ewentualnie zapaść w sen zimowy i obudzić się w momencie, kiedy mój nastrój dojdzie do punktu zerowego. Nie, nie wymagam, aby był na plusie, zero w zupełności mi wystarczy. Wiem, że to przejściowy nastrój, że prędzej czy później minie. Ale czuję się też, niczym chomik w kołowrotku, który szybko biega, a jednak nie posuwa się ani kawałka do przodu.
Np. kiedy przygotowując się do zaliczeń. Siedzę nad książkami, cały czas coś zakuwam, powtarzam, próbuję zapamiętać, a jak po pewnym czasie chcę to sobie odtworzyć z pamięci, to jakoś umykają mi te informacje przez niezauważoną dziurę w głowie. Trochę przeraża mnie mnogość materiału, ale mam nadzieję, że w pewnym momencie jakoś go opanuję. Nie muszę mieć samych piątek, nie chcę być postrzegana jaka ta najlepsza, która wie wszystko. Nie, chcę po prostu pozdawać, choćby na trójki. Ale mieć już chociaż większą część przedmiotów z głowy.
Przytłacza mnie też to, co się dzieje na świecie. Ludzka zawiść wobec innych, obojętność, zazdrość, wynoszenie się ponad innych, dziki pęd do władzy... Nie twierdzę, że władza jest zła, sama kilka lat pełniłam funkcję przewodniczącej i klasy, i szkoły. Ale starałam się działać głównie na korzyść innych, a nie dla własnej sławy. Oczywiście działać na tyle, na ile jest to możliwe, gdy ma się dziesięć, dwanaście, czy też piętnaście lat. Po prostu. I nie mieć nawet cienia przeświadczenia, że jest się w tym najlepszym, bo zawsze znajdzie się ktoś lepszy i bardziej pomysłowy od nas. Z drugiej strony Ksiądz Niosący Światło kiedyś powiedział, że jeżeli chce się kogoś sprawdzić, to najlepiej na chwilę dać mu władzę i sprawdzić, jak ją wykorzysta. Czy ja dzisiaj potrafiłabym równie czysto i bezinteresownie wykorzystywać to, że mam ową władzę? Nie wiem, nie powiem na 100%, że tak. Ale wiem, że pragnęłabym tego.
