Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

wtorek, 26 września 2017

580. Jaki był ten dzień...

Późno już, otwiera się noc,
sen podchodzi do drzwi
na palcach jak kot.
Przychodzi czas ucieczki na aut,
gdy kolejny mój dzień

wspomnieniem się stał.
Wieczorem, przed zaśnięciem, kiedy już pogaszone są wszystkie światła, lubię sobie poleżeć w łóżku i zastanowić się nad dniem, który właśnie minął. Ostatnio z powodu coraz chłodniejszych nocy towarzyszy mi w tym moja mała Puśka, która wciska mi się pod kołdrę i tam sobie spokojnie śpi. Co mnie dobrego w nim spotkało? A może coś mi się nie udało i trzeba pomyśleć co zrobić, aby to się nie powtórzyło. Nie zawsze jest to możliwe, ale warto się postarać. Każdy dzień składa się bowiem z malutkich elementów, które się ze sobą sumują i tworzą nasze codzienne życie. Taka analiza minionego dnia pozwala też w kształtowaniu swojej osoby oraz wyznaczaniu sobie kolejnych celów do realizacji. Nie musi to być zdobycie szczytu Mont Everest, chociaż dla niejednego z nas niektóre prozaiczne rzeczy mogą być prywatnymi Mont Everestami, które przy odrobinie samozaparcia możemy zdobyć! Każdy dzień jest inny. Nawet jeżeli siedzimy cały czas w domu możemy sprawić, że każdy dzień będzie inny i na swój sposób ciekawy. Wieczorami myślę także o osobach, które w jakiś sposób wpłynęły na moje życie. Jest sporo, nawet w Internecie spotkałam wielu ludzi, którzy ukształtowali moją osobowość. Jestem za nich wdzięczna, tak samo, jak za każdy dzień mojego życia. Pomimo wszystkich przeciwności losu, chyba mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa...
Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął.
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno.
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie,
czy był tylko nadzieją
na dobre i złe...

8 komentarzy:

  1. Ja też sobie przed snem myślę co robiłam w danym dniu . Kiedyś nuciłam piosenkę krawczyka Jak minął dzień Jak minął dzień? czy warto się obejrzeć,
    Czy z dala mu zawołać: żegnaj dniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krawczyka też lubię. Pozdrawiam Cię Basiu gorąco...

      Usuń
  2. to ważne żeby analizować to co było bo w ten sposób się wiele uczymy

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdy dzień jest naszym cudem. Nawet ten najsmutniejszy. Każdy Wiarą, każdy Miłością i każdy Nadzieją. A cóż nam trzeka więcej☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie napisane Zbyszku! Jesteś naprawdę wrażliwym mężczyzną. Pozdrawiam Cię serdecznie

      Usuń
  4. Karolinko, ja też lubię sobie porozmyślać przed zaśnięciem.
    Tulę.

    OdpowiedzUsuń