Osoba Prymasa Tysiąclecia Stefana Wyszyńskiego od dawna mnie inspirowała. Nie wiem co było tego przyczyną. Może katecheci z mojej szkoły, którzy we wspaniały sposób przekazywali nam nie tylko prawdy wiary, ale i wiedzę ogólną z teologii(a mieli ku temu niełatwe zadanie, wszak przedział rozwoju intelektualnego w mojej klasie był spory, a i sama klasa była tak właściwie zbitkiem 3(6?) klas). Może jakiś film dokumentalny w telewizji poświęcony Jego osobie? Kazanie kościelne? Artykuł w gazecie? Naprawdę, trudno stwierdzić. Pamiętam za to, że pod koniec liceum jako jedyna w klasie wiedziałam, że jego śmierć zbiegła się w czasie z zamachem na Jana Pawła II. Ale to chyba bardziej pod wpływem filmów o tym drugim.
Jednak prawdziwe pogłębienie połączone z uzupełnieniem informacji na temat Jego życia i działalności przyszło cztery lata temu, kiedy w maju 2018 roku wzięłam udział w diecezjalnym konkursie o Stefanie Wyszyńskim. Z tego co pamiętam, trzeba było przeczytać wtedy chyba 4 pozycje obowiązkowe. Ja jednak poszerzyłam je np. o książkę Pawła Zuchniewicza "Ojciec wolnych ludzi" oraz "Zapiski więzienne" autorstwa samego prymasa(teraz "poluję" na "Kardynała Stefana Wyszyńskiego - Prymasa Polski" autorstwa Mileny Kindziuk oraz "Stefka" Piotra Kordyasza).
Jednak prawdziwe pogłębienie połączone z uzupełnieniem informacji na temat Jego życia i działalności przyszło cztery lata temu, kiedy w maju 2018 roku wzięłam udział w diecezjalnym konkursie o Stefanie Wyszyńskim. Z tego co pamiętam, trzeba było przeczytać wtedy chyba 4 pozycje obowiązkowe. Ja jednak poszerzyłam je np. o książkę Pawła Zuchniewicza "Ojciec wolnych ludzi" oraz "Zapiski więzienne" autorstwa samego prymasa(teraz "poluję" na "Kardynała Stefana Wyszyńskiego - Prymasa Polski" autorstwa Mileny Kindziuk oraz "Stefka" Piotra Kordyasza).
Kiedy jakieś 1,5 roku temu podano datę beatyfikacji kardynała Wyszyńskiego na początek czerwca 2020 roku, pomyślałam sobie - "nareszcie". Bo tego, że zostanie ogłoszony prędzej czy później błogosławionym (a może kiedyś i świętym) byłam pewna. Czekałam tylko na datę. A gdzieś z tyłu głowy kołatała się myśl, czy by nawet na nią nie pojechać... Plany planami, a rzeczywistość rządziła się swoimi planami. Ogłoszono pandemię, a uroczystości ogłoszenia kardynała Wyszyńskiego błogosławionym odłożono w czasie. Dzisiaj już wiadomo, że odbędą się one we wrześniu. Nawet ciekawie się złożyło, wszak w tym roku przypada 120 rocznica Jego urodzin. Hmm... Beatyfikacja na urodziny? Czemu nie.
Jak to zwykle bywa, już teraz rozpoczęto przygotowania do tego wydarzenia. I to nie tylko w tradycyjny sposób. Jakiś czas temu pojawiła mi się na fb informacja o powstaniu gry planszowej opartej na życiu przyszłego błogosławionego, a może i świętego, "Non possumus". Na początku zupełnie ją zignorowałam, byłam nawet zła, że znowu coś mi się wyświetla. Jednak pewnego razu, w dalszym ciągu sceptycznie, weszłam na proponowaną mi stronę. Właściwie była to zbiórka funduszy na wydanie planszówki. Jej autorzy po krótce opisali skąd pomysł na jej stworzenie(inspiracją była właśnie książka Piotra Kordyasza - "Stefek" oraz genezę jej powstania. Wizualnie prezentowała się całkiem przyzwoicie. Zaczęłam się nawet zastanawiać, czy jej nie zakupić. Nie, nie do końca dla mnie, bardziej dla dzieciaków z Oratorium. Bo przecież kiedyś musi ono na nowo wystartować. Przynajmniej mam taką nadzieję.
Myślałam, myślałam, a potem na jakiś czas zapomniałam o tym. Przypomniałam sobie o grze zupełnie przypadkiem. Szybko weszłam na stronę, był to ostatni dzień zbiórki. Dałam opcję zapłaty za jedną i grę i pędem udałam się na pocztę. Jest coś takiego, jak szybki przekaz, czyli pieniądze jeszcze tego samego dnia trafiały na wskazane konto, jednak bank odbiorcy nie obsługiwał tej opcji. Przelałam więc należną kwotę normalnym przelewem tracąc nadzieję, że uda mi się dostać grę.
Dlatego jakież było moje zdziwienie, kiedy w poniedziałkowy poranek usłyszałam pukanie do moich drzwi. Za nimi stał kurier, który wręczył mi przesyłkę owiniętą w czarną folię. Jej zawartość była dla mnie tajemnicą. Jednak kiedy zdarłam folię, nie mogłam uwierzyć własnym oczom:
A więc udało się. Z ciekawością otworzyłam pudełko, którego zawartość przedstawia się następująco:
1) Dwustronna plansza do gry
2) 40 kafli Społecznej Krucjaty Miłości
4) 85 kart Wydarzeń oraz 20 kart Misji
5) 20 żetonów Krucjaty, 4 Serca, Herb Prymasa będący znacznikiem gracza rozpoczynającego, 4 żetony akcji specjalnej "Non Possumus"
6) 4 plansze gracza
7) Notes do podliczenia punktów na koniec gry
8) 6 pionków
9) instrukcja
Nawet sobie nie wyobrażacie, jak bardzo nie mogę się doczekać chwili, kiedy będę mogła wykorzystać grę podczas zajęć z dziećmi. Być może znowu usłyszę od katechetów, że dzieci bardziej wolą przychodzić na zajęcia w Oratorium niż na lekcje religii twierdząc, że prowadzimy ciekawsze zajęcia... Czy to moja wina? Ja nawet nie mam(na razie) wykształcenia pedagogicznego. Z drugiej strony czasami warto zainwestować w coś, co uatrakcyjni zajęcia. Tak często słyszę, że nauczyciele dokładają z własnej kieszeni do materiałów edukacyjnych. Ja też. Ale jeżeli dzieci będą zaciekawione grą tak jak Pusia, to jest to warte każdej ceny.
I tak zupełnie na koniec mój ostatni wiersz, właśnie o Kardynale Wyszyńskim
Zwykły człowiek - wielkie serce
Wyszedł z Zuzeli,
wsi gdzieś na końcu świata,
gdzie dwie Matki Boskie
- Ostrobramska i Częstochowska -
czuwały nad snami małego Stefka,
dźwięk dzwonów zaczynał dzień,
a słowik śpiewał kołysanki do snu.
Wyszedł, półsierota,
co stracił matkę za młodu,
zniknęła z jego życia,
niczym poranna mgła z łąki,
ale nie z serca i pamięci.
Wyszedł do ludzi,
niewidomych w Laskach,
powstańców warszawskich,
komunistów walczących z wiarą,
wielkich uczonych, prostych chłopów.
Wyszedł, dać światu papieża Polaka,
i wraz z nim "odnowić oblicze Ziemi.
Tej Ziemi".
Wyszedł z miłością do ludzi,
trwającą aż po kres Jego życia,
nie dbał o zaszczyty, przywileje,
ot, zwykły, skromny człowiek,
z wielkim sercem na dłoni
z prostym "Non possumus" na ustach.
Gra wygląda ciekawie:)))Kardynał Wyszyński to był wspaniały człowiek:)))wiersz bardzo ładny:))Pozdrawiam serdecznie:)))
OdpowiedzUsuńDziękuję Reniu. Nie mogę się doczekać, kiedy będziemy w nią grali z dzieciakami. Pozdrawiam
UsuńNiezwykła postać. Właśnie odświeżam sobie "Zapiski więzienne".
OdpowiedzUsuńUściski.
Czytałam, ale chyba mnie zmobilizowałaś, abym przeczytała je ponownie. Pozdrawiam
UsuńWielki człowiek i wzór do naśladowania.Bardzo ciekawa gra, dzieci będą zadowolone chociaż wiedza też potrzebna.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńWłaśnie zauważyłam, że ta gra jest tak skonstruowana, że człowiek bardzo dużo się z niej uczy, nawet mając minimalną wiedzę o Prymasie Tysiąclecia. Pozdrawiam
UsuńTo był Patron naszego Gimnazjum przez 15 lat do czasu likwidacji szkoły, żal, że pozostał tylko obraz, sztandar na ścianie i wspomnienia pięknej z Nim pracy wychowawczej.
OdpowiedzUsuńNo właśnie, u Was pozostał obraz i sztandar na ścianie, u mnie w byłej szkole zarówno sztandar, jak i obraz Jana Pawła II pałętają się gdzieś po piwnicy szkolnej. I tym się zakończyło połączenie trzech szkół w jedną. Pozdrawiam
UsuńZawsze zatroskany...
OdpowiedzUsuńTaka Jego natura. Pozdrawiam
UsuńKlik dobry:)
OdpowiedzUsuńZajęcia z tą grą na pewno ucieszą dzieci.
Pozdrawiam serdecznie.
Klik dobry :)
UsuńMam taką nadzieję :)
Pozdrawiam
ciekawy pomysł z tą grą!
OdpowiedzUsuńhttps://okularnicawkapciach.wordpress.com/
Nawet nie wiesz jak się cieszę, że na nią trafiłam. Pozdrawiam
UsuńPowiem, iż jestem zaskoczona, że ktoś wpadł na taki pomysł. Mam nadzieję, że gra się sprawdzi i zaciekawi dzieci samą postacią kardynała. A wiersz piękny :)
OdpowiedzUsuńNo właśnie nie mogę się doczekać, kiedy ją wykorzystam. Cieszę się, że wiersz Ci się podoba. Pozdrawiam
Usuń..witam Karolinko, wspaniały post! ..ciekawy pomysł na grę i sądzę, że dzieci chętnie będą grały :)
OdpowiedzUsuń..przepiękny wiersz :) ..Kardynał Wyszyński był wielkim człowiekiem, niezwykłym i wspaniałym!
- pozdrawiam serdecznie i ciepło :)
Witaj Aniu na moim blogu, cieszę się, że wiersz Ci się podoba. Kardynał Wyszyński, jak widać, inspiruje wiele osób, czego skutkiem jest powstanie powyższej gry. Pozdrawiam serdecznie
Usuń