Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

piątek, 13 kwietnia 2018

706. Wypad do Biblioteki Śląskiej, podczas którego spotkałam wiosnę

Postanowiłam wybrać się dzisiaj do Biblioteki Śląskiej. Zanim jeszcze wypożyczę kilka pozycji dotyczących Sługi Bożego prymasa Stefana Wyszyńskiego(a to planuję zrobić w maju), postanowiłam przeczytać kilka innych pozycji. Tym razem mój wybór padł na takie książki jak: "Tajemnica grobowca" Steva Berry'a(jak dobrze pójdzie to na weekend majowy wypożyczę kolejne 2 tomy z całej serii), "Dziewiczą podróż" Geoffrey'a Marcusa(no bo wiecie, już w niedzielę minie 106 lat od zatonięcia legendarnego "Titanica"), "Czarnobylską modlitwę. Kronikę przeszłości" Swietłany Aleksijewicz(rocznica katastrofy elektrowni w Czarnobylu też się zbliża), "I była miłość w getcie" Marka Edelmana(tak samo jak wybuchu powstania w getcie warszawskim) oraz "Żałobę" będącą pracą zbiorową. W międzyczasie czytam "Zimowy wiatr na twojej twarzy" Carli Montero oraz "Historię Polski" - to już z mojej prywatnej, domowej biblioteczki. Tak więc Kochani, na nudę nie mogę narzekać, tym bardziej, że w domu też zawsze znajdzie się coś do zrobienia. Dlatego nigdy nie rozumiem osób, które nieustannie narzekają na panującą w ich życiu nudę i monotonię. A może po prostu dotąd byli tylko biernymi odbiorcami zorganizowanego czasu wolnego i w razie czego nie potrafią go sobie sami zorganizować? Sama nie wiem. Owszem, czasami i ja nudzę się, ale w sumie szybko znajduję sobie jakieś ciekawe(albo i nie) zajęcie.
Ten wypad do stolicy mojego województwa pozwolił mi też trochę podpatrzeć pierwsze oznaki wiosny. I chociaż po drodze dopadła mnie ulewa, to udało mi się sfotografować cudownie ukwiecone drzewo. Ogólnie to miałam w planach wysiąść w centrum mojego miasta i wrócić domu przez park, no ale ta ulewa pokrzyżowała mi plany. Żeby nie było -  bardziej się bałam, że zamoknie mi aparat fotograficzny niż, że ja sama zmoknę. A oto drzewo, które mnie zachwyciło:
Myślicie, że sezon wiosenny można już oficjalnie uznać za otwarty?

18 komentarzy:

  1. uwielbiam wiosnę, uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, chociaż alergia daje mi się we znaki :)

      Usuń
  2. Śliczna wiosna. Ambitne książki, miłej lektury. Pozdrawiam i życzę udanego weekendu!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat bardzo lubię czytać, więc żadne książki mi nie są straszne :)

      Usuń
  3. U nas była długa burza, drzewa kwitną, fiołki też juz są, więc sezon wiosenny rozpoczęty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, ostatnią burzę pamiętam sprzed roku. A kwitnące drzewa to prześliczny widok

      Usuń
  4. Znam to! Mnóstwo czytania! Nuda? Jaka nuda! Jest tyle rzeczy do zrobienia, zrozumienia, przemyślenia, że zwykle brakuje na wszystko czasu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię Anno na moim blogu i dziękuję za miły komentarz. Dokładnie tak samo to wszystko odczuwam. Czasami mam wrażenie, że tego czasu jest wręcz za mało. A na nudę po prostu szkoda życia. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  5. Gdzieś czytałam, że inteligentni ludzie nie nudzą się nigdy. Coś w tym pewnie jest.
    Sezon wiosenny jak najbardziej otwarty.
    Ściskam, Karolinko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami zastanawiam się, jak to jest się nudzić, bo tak naprawdę nudziłam się w dzieciństwie i to najczęściej wtedy, kiedy leżałam chora w łóżku. Teraz nie mam już takich problemów, na szczęście. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  6. Czasami nuda mylona jest z przemęczeniem, człowiek nie jest wstanie dalej funkcjonować, zwalnia, albo wręcz staje się bierny i rozpoznawalne jest to jako nuda a tak nie jest. U mnie czas prac ogrodowych to chciałabym się ponudzić. Dziś nie czuję kręgosłupa ani rąk... padłam :)
    Buziaki :D I miłej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj akurat chodzi mi o takie osoby, które ewidentnie nie umieją sobie zorganizować czasu wolnego i w ich życiu po prostu nic się nie dzieje. Też bym chciała czasami tak porządnie się wynudzić, ale nie potrafię, tyle się wokół mnie dzieje, tyle jest w domu do zrobienia. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  7. Uważam, że sezon wiosenny został otwarty. Drzewo pięknie ukwiecone.
    Wiosna chociaż spóźniona jest przecudna.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się spodobało to drzewo, dlatego postanowiłam je sfotografować. Na szczęście miałam ze sobą aparat cyfrowy, co nie zdarza się często :). Ściekam mocno

      Usuń
  8. Można. ;)
    Dziś oglądałam trzykolorowe drzewka/krzewy żółte, białe i różowe rosnące obok siebie. Urocze.

    OdpowiedzUsuń