Kolejna próbka mojej niedoskonałej, ale powstałej w głębi serca, poezji. Tak na dzisiejszą rocznicę...
Krwawa niedziela(Wołyń 11 lipca 1943)
W wieczornej ciszy przez sen już spowitej,
gdy letni wiater do snu kołysał wszystkich,
w oddali słychać podejrzane głosy,
i powiew grozy jest już bardzo bliski.
Wołyńskie powietrze, tak świeże, tak bliskie,
wnet wypełnią głosy i płaczu, i błagań,
gdy w środku nocy huk gdzieś się rozchodzi.
I sąsiad sąsiadowi był wrogiem,
gdy wziął w swe dłonie siekierę,
kosę, toporek, czy młotek.
A w oczach ostatnie błaganie o litość, o życie,
którego nikt z oprawców nie chciał słyszeć...
Na ziemię wołyńską, tak żyzną, tak drogą,
pierwsze krople krwi polskiej już lecą.
Mieszając się z kroplami porannej rosy,
co nazajutrz miała się wszystkim objawić.
Noc ciemną, noc straszną, rozświetla już łuna -
to ogień bezkresny trawi tam domostwa,
wsie polskie usunąć miał z ziemi ukraińskiej,
aby nie pozostał kamień na kamieniu.
W kościele dzwon na trwogę rozbrzmiał,
zakłócając szepty niedzielnej modlitwy.
I znowu zgiełk, i znowu błysk siekier,
aż po świętej posadzce krew polska płynęła.
Dziś nic już nie mówi o tamtej niedzieli,
zabici zostali zakopani w tej ziemi,
do teraz to ich jedyny cmentarz.
Wśród ciszy do dzisiaj proszą o jedno -
aby nie przestać o nich pamiętać.
Moje motto
„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"
Jaki był ten dzień
"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Karolinko, aż ciarki przechodzą, ileż w tym emocji i osobistej refleksji...
OdpowiedzUsuńPisałam to, co mi serce podpowiadało...
UsuńBrak mi słów, wierz pięknie napisany chociaż o smutnej prawdzie. Pięknie, ku czci tych co wtedy zmarli.
OdpowiedzUsuńP.s Nie marnuj talentu swojego ! Spróbuj wziąć udział w konkursie poetyckim
Okropne. Zajrzałam do ciebie pierwszy raz.I takie okropieństwo. Mam opór przed wynoszeniem na ołtarze mordów, zła, cierpienia. To się zdarza. Bo taka natura człowieka jest. Ale pływanie w tym z masochistyczną przyjemnością? Nie. Chyba, że pod pretekstem historii, tak uzewnętrzniamy nasz własny świat emocji. Naszych własnych. Wtedy rozumiem. Tamte ofiary i kaci są już tylko cieniami. Więc kto tak naprawdę cierpi? Przytulam.
OdpowiedzUsuńPiękny i wzruszający wiersz, pełen historycznej prawdy. Dziękuję, że się nim z nami podzieliłaś.:)
OdpowiedzUsuńWidzę, że sprawa Wołynia wciąz Ci z serca Karolinko nie schodzi, że nadmiar emocji i uczuc musiał znaleźć sobie ujście w tak pełnym bólu wierszu.Tak, wiersze często pomagają, gdy człowiekowi ciężko na duszy. W ogóle pisanie pomaga...
OdpowiedzUsuńPiękny, głęboki, pełen emocji wiersz, Karolinko.
OdpowiedzUsuńPrzytulam.
Taki wiersz powinien być obowiązkową lekturą dla każdego człowieka, każdego Polaka, każdego dziecka w szkole. Jesteśmy winni pamięć ofiarom tej zbrodni... Mimo tak smutnej wczorajszej rocznicy pozdrawiam ciepło.
OdpowiedzUsuńWłaśnie wróciłam z Roztocza.....
OdpowiedzUsuńWrażliwość takiej młodej osoby jak Ty jest niesamowita! Wspaniały wiersz!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Karolinko:)
Witaj kochana :) Szkoda, że tak mało jest wrażliwych młodych ludzi, którzy patrzą sercem, a nie ... tylko oczami pełnymi chciwości :)
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, że Cię poznałam :)
Zgadzam się z Anią, jesteś Karolinko niezwykle wrażliwą osobą. Niewątpliwie masz też lekkie pióro i jak widzę, nie tylko do prozy. To trudna ale ujmująca poezja. Koniecznie pisz więcej!
OdpowiedzUsuńPrzesyłam uściski :)
Taka poezja, tzn. z głębi serca, jest najpiękniejsza.
OdpowiedzUsuńPrzepiękny.
OdpowiedzUsuńDobrze, że o tym pamiętamy.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że moja skromna poezja tak wielu z Was przypadła do gustu
OdpowiedzUsuń