Kilka lat temu napisałam notatkę na temat pewnej piosenki -> >>KLIK<<. Kiedy wczoraj media obiegła informacja o śmierci aktora Dariusza Gnatowskiego, to właśnie ten obraz stanął mi przed oczami.
Wtedy, w 2015 roku nie potrafiłam wstawić odpowiedniego fragmentu z serialu do notatki, chyba nawet nie ma go na youtubie. Wczoraj udało mi się wyciąć interesujący mnie wątek z całości. Tak, aby po prostu go mieć, bez względu na wszystko.
Nie jestem szczególnym fanem sitcomu "Świat według Kiepskich". Kiedyś oglądałam okazjonalnie, teraz czasami coś tam zobaczę w internecie. Ale rzadko. O odcinku, z którego pochodzi powyższy fragment dowiedziałam się z teleturnieju "Awantura o kasę". Zaintrygował mnie, odnalazłam go w sieci, obejrzałam, spodobał mi się. Ale to był wyjątek, jeden z niewielu, jaki mogę wymienić na palcach. Te pierwsze odcinki jednak do mnie bardziej trafiają. Być może podświadomie kojarzą mi się z beztroską wakacji z 2000 roku, kiedy to oglądaliśmy je razem z kuzynostwem u naszej babci na kanapie w salonie? Z tym, żeby na chwilę rzucić zabawę i pośmiać się do rozpuku z Ferdka Kiepskiego? A jednocześnie wyszukać w odcinkach prawdziwych perełek jak ta powyżej.
Boczka jakoś zawsze darzyłam sympatią. Też był obiektem kpin wśród mieszkańców swojego podwórka. Nie, w moim przypadku więcej razy doświadczałam oznak sympatii niż odrzucenia, czy też wyśmiewania, nie mniej jednak zdarzały się takie sytuacje. Dlatego rozumiałam, co mógł czuć w takiej chwili. Tak, wiem że to tylko taka rola, ale w wielu 10-11 lat rzeczywistość myliła mi się z fikcją.
Według mnie Dariusz Gnatowski odnalazł się jako Arnold Boczek i może przekazał tej fikcyjnej postaci coś z siebie. No i tak smutno mi się zrobiło, kiedy usłyszałam, że umarł. Zbyt szybko, zdecydowanie zbyt szybko. Ja zaś chcę go zapamiętać takim, jak w tej piosence - nie tylko radosnego, ale i niosącego radość drugiej osobie.
Z przyziemnych spraw - chociaż trener na L-4 to udało się znaleźć za niego tymczasowe zastępstwo. Nawet jest nieźle. Być może poszerzę uprawiane przeze mnie dyscypliny o rzut oszczepem, albo pchnięcie kulą. Wszystko dopiero się okaże.
Oglądałam Kiebskich i Boczka nawet lubiłam
OdpowiedzUsuń:)
UsuńWiesz co Karolinko nie gniewaj się, że nie znajdziesz u siebie mojego komentarza, ale czasem nie wie co napisać, choć czytam Twoje wypowiedzi. Po prostu jestem trochę z innego świata. Z polskiego zawsze miałam ledwo 3 i mimo że gadam jak najęta to nie potrafię swoich myśli przelewać na papier. Ale zawsze podziwiałam wszystkich za tą umiejętność.
OdpowiedzUsuńSerialu z Kiepskim raczej nie oglądałam , czasem coś tam sporadycznie do mnie docierało, ale nie potrafiłam się z niego śmiać. To zawsze było dla mnie głupie. Pewnie nie mam racji i są tam i też życiowe scenki i hasła. Ale jakoś nie mogę się do tego serialu przekonać. A śmierć coraz częściej zagląda do sławnych ludzi. Widać że posiadanie kasy i popularności nie broni nas przez chorobami i śmiercią. Pozostaje mi życzyć Tobie dużo zdrówka , dbaj o siebie i nie daj się wirusowi.
Pozdrawiam
Aniu, ale ja się nigdy nie gniewałam na nikogo za brak komentarza. Nie każdy musi przecież mnie komentować, albo inaczej, to, że ktoś u mnie nie komentuje nie sprawia, że ja u niego nie będę zostawiać komentarzy, więc spokojnie. Nic się nie dzieje :).
UsuńTak jak pisałam, też nie jestem jakąś tam fanką tego serialu, bardziej do mnie zresztą przemawiały te pierwsze odcinki. Ale niektórych aktorów(te główne role) kojarzę, dlatego od razu skojarzyłam aktora z graną przez niego rolą. A zwłaszcza z tą piosenką.
Pozdrawiam Cię ciepło i życzę moc zdrowia!
Wprawdzie nie oglądałam serialu, ale żal każdego życia, zwłaszcza w zbyt młodym wieku...
OdpowiedzUsuńSerial znam chociaż w ostatnich latach nie oglądam już telewizji.Jak napisała jotka żal każdego życia..Pozdrawiam serdecznie:)))
OdpowiedzUsuńSzkoda człowieka, niedawno widziałam go w jakimś kabarecie,chyba miał cukrzycę też. Niech śpi w spokoju.Jestem ciekawa jak pójdzie Ci z nową dyscypliną.Powodzenia.
OdpowiedzUsuńBoczek był przesympatyczny...;o)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki za "nowe drogi" sportowe...;o)
Klik dobry:)
OdpowiedzUsuńZapamiętam go jako niezwykle sympatycznego człowieka.
Pozdrawiam serdecznie.
kojarzę,że to bardzo uśmiechnięty człowiek był!
OdpowiedzUsuńokularnicawkapciach.wordpress.com
Jako Boczek był super. Bardzo miły i ciepły człowiek. Wielka szkoda.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Szkoda, że ludzie ummierają w tak młodym wieku. Aktora kojarze, kilka razy ogladałam 'Świat według Kiepskich' i zawsze można było się pośmiać z różnych tekstów.
OdpowiedzUsuńTyle wspomnień... Kolejny powód dla którego ten rok jest beznadziejny. A tej piosenki nie słyszłam. Najwidoczniej przegapiłam ten odcinek. Śmieszkowa ale ma sens :). Też bardziej lubiłam te wcześniejsze odcinki Świata według Kiepskich, chyba każdy wtedy oglądał :)
OdpowiedzUsuńNa śmierć na każdą, zawsze jest zbyt wcześnie.
OdpowiedzUsuńSwoją drogą uwielbiałam go w roli Boczka, zreszą Kiepskich też lubię, to taki zarys naszego napuszonego spoeczeństwa
Wspaniały aktor, miałam okazję posłuchać go na żywo. Szkoda, że już go nie ma wśród nas
OdpowiedzUsuń[*]
OdpowiedzUsuńtak wielu ostatnio odchodzi- ciężkie mamy czasy, dlatego dbaj o siebie
OdpowiedzUsuńpozdarwiam
O jej!!! Naprawdę??? Nie wiedziałam... o jej...
OdpowiedzUsuńZa szybko. Zdecydowanie za szybko… [*]
OdpowiedzUsuń