Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

niedziela, 4 kwietnia 2021

1281. "O dniu radosny pełen chwał...

"O dniu radosny pełen chwał,
dziś Jezus Chrystus z grobu wstał,
nam zmartwychwstania przykład dał.
Alleluja!
"

Uroczysta Wigilia Paschalna upamiętniła w dniu wczorajszym największą tajemnicę jaka się dotąd wydarzyła - tajemnicę Bożego Zmartwychwstania - wygrania życia nad śmiercią. Jeszcze rok temu tak wielu z nas, jeżeli nie wszyscy, przeżywało Triduum Paschalne w zaciszu własnego domu, korzystając z transmisji w różnych mediach. Wiele ludzi narzekało, że to nie to samo. Ja jednak dziękowałam Najwyższemu, że chociaż w ten sposób mogę się jednoczyć z jednym, świętym, powszechnym i apostolskim Kościołem. Tak samo jak wielu narzekało, że może wyjść jedynie do swojego ogródka... Oni narzekali, ja delektowałam się promieniami słońca, kwitnącymi krzewami, sikorkami co przycupnęły na moim parapecie z perspektywy 3 piętra. Mnie cieszył nawet chleb przyniesiony mi przez kogoś i spotkania on-line ze znajomymi. Nie wiem, może mam beznadziejne podejście do życia, ale ja w takich niepozornych i codziennych okruchach życia staram się odnaleźć słowa Psalmu 150: "Wszystko, co żyje, niech chwali Pana. Alleluja!"(Ps 150, 6). Gdyby ludzie bardziej cieszyli się codziennością, a mniej narzekali na niedoskonałości, o ile świat byłby piękniejszy dla nas wszystkich!

Wieczorna Msza święta również cieszyła, chociaż była znacznie okrojona. Ludzi wewnątrz świątyni mogło być maksymalnie 33 osoby, a miejsca ich obecności wyznaczane były przez naklejone na ławki białe karteczki. Dla ludzi dla których zabrakło ich, przewidziano miejsca na zewnątrz(tzn. ktoś pomyślał i wystawił ławki). Nie było liturgii światła przed kościołem, jedynie skrócony obrządek wewnątrz. Czytania ograniczone były do 5, coś pominięto obrzędzie przyrzeczeń chrzcielnych, zrezygnowano z procesji wokół kościoła ze Zmartwychwstałym Chrystusem na rzecz krótkiej adoracji zakończonej uroczystym "Te Deum". Nawet godzinę zmieniono z 21:30(ale wtedy Msza kończyła się rezurekcją po północy, zamiast o 6:00 rano) na 20:00, jak było dawniej. W rezultacie w domu byłam krótko po 22:00. Ale żeby nie narzekać, podam też aspekt, który pozytywnie mnie zaskoczył - podobno 2 lutego zrezygnowano z tradycyjnego odpalenia świec wiernych od gromnicy i każdy musiał radzić sobie sam. Obawiając się powtórki z rozrywki zaopatrzyłam się w zapałki. Ale nie, okazało się, że ministrant chodzi po kościele z zapaloną świecą i odpala od niej świece wiernych.

Dzisiaj zaś wysłałam wielu osobom życzenia świąteczne. Najpierw jednak musiałam wymyśleć coś niebanalnego. Już w podstawówce starałam się, aby nie ograniczały się one do standardowego "zdrowia, szczęścia, pomyślności", ale zawierały jakieś takie oryginalne przesłanie. Zresztą życzenia na wysyłane do Was też samodzielnie wymyślam. Bo wiem, że to będzie tak, jakbym samodzielnie je Wam złożyła. 

Kochani, z okazji świąt Wielkiej Nocy, chciałabym Wam życzyć wszystkiego co najlepsze. Niech światło bijące od grobu Zmartwychwstałego Pana oświetla Wasze życiowe drogi i daje Wam nadzieje na każdy dzień. A On sam nie szczędzi Wam swoich łask. Bądźmy dla siebie nawzajem dobrzy i życzliwi, bez względu na wiarę, pochodzenie i przekonania - dzięki temu przetrwamy niejedną burzę. Nie zapominajmy też o Nim, dzięki któremu śmierć została pokonana, a wygrało życie, dzięki czemu śmierć nie jest jego końcem, a dopiero początkiem! Radosnego świętowania!

23 komentarze:

  1. Takie życzenia prosto z serduszka dla danej osoby to napewno miód na serce.
    Tobie życzę zdrowia, ułożenia sie pomyślnie różnych spraw.

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzliwi bez względu na wiarę, pochodzenie i poglądy, to popieram z całego serca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście staram się nie dzielić ludzi ze względu na powyższe kryteria. Warto zacząć od siebie, żeby nie być gołosłownym. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  3. Karolinko droga, niech opieka i siła Zmartwychwstałego Pana towarzyszy Ci na ścieżkach codzienności.
    Wesołego Alleluja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za życzenia Gosiu. Tulę serdecznie

      Usuń
  4. Karolinko życzę wesołych i zdrowych oraz radosnych świat Wielkanocnych!!! I mokrego dyngusa ;) Ja rano dzieci wydyngowałam gałązką jałowca, a mnie synowie oblali trochę wodą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu. O wydyngowaniu gałązką słyszałam, ale myślałam, że to typowo czeski/słowacki zwyczaj. A tu nie, widzę że na Kaszubach też jest taka tradycja. Pozdrowienia ślę.

      Usuń
  5. Karolciu, ja Ci życzę przede wszystkim zdrowia i wszelkiego dobra - wierzę, że Wielkanoc przyniesie nowe i świat znów zrobi się przyjazny dla nas. Obyśmy tylko wyciągnęli wnioski i odrobili tę lekcję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Karolinko za sympatyczne życzenia. Przesyłam serdeczne pozdrowienia

      Usuń
  6. Od wczoraj cieszymy się Zmartwychstalym , u nas przed pandemią była jeszcze procesja o pierwszej w nocy w towarzystwie orkiestry.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orkiestra by u nas nie przeszła, ludzie już narzekali na dzwonki o 6 rano, że im spać nie dają. Ale wyobrażam sobie jak bardzo uroczysta musi być taka procesja. Pozdrawiam gorąco

      Usuń
  7. Piękne życzenia:))Dziękuje i niech się Tobie odwzajemnią:))))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz rację za dużo narzekamy, zamiast cieszyć się z tego co mamy. Ja też ostatnio za często łapię się na marudzeniu a przecież i te święta były wspaniałe. Piękne życzenia ułożyłaś. Ja zawsze mam problem z ułożeniem czegoś oryginalnego, co nie zmienia faktu, że każdemu życzę jak najlepiej i na święta i poza nimi. Tobie również :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego staram się jak najmniej narzekać - za dużo tego we współczesnym świecie. Życzenia płynące z serca są najlepsze. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  9. O, Papież Franciszek też życzył aby okazywać opiekę, troskę wszystkim potrzebującym, współczucie ponad podziałami. Powiedział, że to sedno chrześcijaństwa. Ja Ci bardzo dziękuję za życzenia ponad podziałami, hehe. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się napisać życzenia dla wszystkich, nie tylko dla ludzi wierzących. Mam nadzieję, że mi się to udało. Pozdrawiam

      Usuń
  10. Życzenia bardzo ładne i przemyślane. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Karolinko, dziękuję serdecznie za przesyłkę - dopiero dziś mogłam odebrać ją z poczty, bo nie mieściła się do skrzynki. Wzrusza mnie, że zadałaś sobie tyle trudu dla mnie! Jajo urokliwie się prezentuje ;).

    OdpowiedzUsuń
  12. To ja się cieszę, że mogłam sprawić Ci chociaż trochę radości. Dziękuję za informacji o otrzymaniu przesyłki. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana Karolinko, sprawiłaś mi wiele radości i za to, bardzo Ci dziękuję.

    OdpowiedzUsuń