Chociaż w dniu dzisiejszym obchodzone są walentynki, mój post będzie całkowicie odbiegał od tego tematu. 14 luty to także rocznica powstania Armii Krajowej, o czym nie wszyscy wiedzą.
Z pojęciem "Armia Krajowa" bardziej kojarzyć nam się może dzień 27 września, kiedy to obchodzony jest w naszym kraju Dzień Polskiego Państwa Podziemnego - święto wszystkich żołnierzy Armii Krajowej. Jednak tak naprawdę jest to data upamiętniająca dzień zawiązania pierwszej ogólnopolskiej organizacji konspiracyjnej, która była podporządkowana Rządowi RP: Służby Zwycięstwu Polskiemu(SZP). Organizacja ta została szybko przekształcona w Związek Walki Zbrojnej.
Utworzony na emigracji rząd Polski miał pewne wątpliwości co do politycznego wizerunku SZP. i postanowił utworzyć organizację bezpośrednio podporządkowaną władzom polskim na uchodźctwie.
W grudniu 1939 roku Naczelny Wódz zalecił scalenie całego podziemia w ramach ZWZ. W związku z tym wydano odpowiednią uchwałę, która brzmiała: "wszystkie istniejące w kraju organizacje pokrewne muszą się podporządkować ustanowionym przez Naczelnego Wodza komendantom ZWZ". 
Jednak to nie nazwa ZWZ jest dzisiaj symbolem oporu społeczeństwa wobec okupantów. Ogólnopolska organizacja, utworzona w 1939 roku, to dla większości z nas po prostu Armia Krajowa.
Tak właściwie tylko historycy i osoby zainteresowane dziejami konspiracji znają datę 14 lutego 1942 r. To wtedy oficjalnie zaczęła funkcjonować nazwa-symbol, która obejmowała całokształt wysiłku zbrojnego polskiej konspiracji - "Armia Krajowa". Wszystko za sprawą przesłanej do kraju depeszy, napisanej Naczelnego Wodza, gen. Władysława Sikorskiego, która brzmiała następująco:
"Dnia 14 lutego 1942 r.
Kalina
W ślad za moim rozkazem I.2936 z dnia 3 IX 1941 r.
1. Znoszę dla użytku zewnętrznego nazwę ZWZ - wszyscy żołnierze w czynnej służbie wojskowej w Kraju stanowią "Armię Krajową" podległą Panu Generałowi, jako jej dowódcy
2. Stanowisko Pana Generała nosi nazwę Dowódcy Armii Krajowej [...]
Naczelny Wódz
Sikorski
Generał broni".
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że taki zabieg polega tylko na samej zmianie nazwy. Nic bardziej mylnego. Przemianowanie ZWZ na AK to przede wszystkim istotny akt polityczny. Nawiązane niedawno stosunki pomiędzy rządem polskim i sowieckim nie rokowały pozytywnej współpracy. Niechęć Sowietów do formowania Armii Polskiej w Związku Socjalistycznych Republik Sowieckich (ZSRS), która w dodatku byłaby niezależna od wpływu władz sowieckich, była wyraźnie widoczna. Tendencja do faktycznego podzielenia formującej się armii na małe oddziały, które rzucane osobno na front, zostałyby zmasakrowane, była wyraźnie widoczna. Dzięki takiemu zabiegowi Armia Polska w ZSRS nie byłaby już tak dużym problemem politycznym.
W dodatku Sowieci podnosili niechęć generała Władysława Andersa do realizowania takiej taktyki jako brak zaangażowania się Polski w walkę z III Rzeszą i jej koalicjantami. Przemianowanie ZWZ na Armię Krajową miało dobitnie udowodnić, że cały czas w Polsce toczy się walka, trwają działania dywersyjne wraz z przygotowaniami do wielkiej akcji zbrojnej, jaką miało być powszechne powstanie (tzw. akcja "Burza"). Armia Krajowa była armią, która bezustannie toczyła walkę z okupantem, a zarazem odegrała bardzo istotny wkład w działania zbrojne koalicji antyhitlerowskiej.
Przemianowanie WZW na Armię Krajową miało też wymiar o charakterze symbolicznym. Pokazywało, że istnieją trzy części Polskich Sił Zbrojnych, takie jak Armia Polska na Zachodzie, Armia Polska w ZSRS oraz Armia Krajowa. Z ich wszystkich ta ostatnia prowadziła najintensywniejszą walkę zbrojną.
Innym powodem zmiany nazwy był proces scalania wszystkich konspiracyjnych sił zbrojnych w Polsce. W kraju, który znalazł się pod okupacją, zaczęły powstawać liczne organizacje konspiracyjne, tworzone zarówno przez ugrupowania polityczne, organizacje społeczne czy wreszcie samych żołnierzy. Koniec 1939 roku okazał się "wysypem" organizacji konspiracyjnych w całym kraju. Część z nich zniszczyło gestapo, NKWD czy też litewska policja bezpieczeństwa - Sauguma, części udało się jednak przetrwać ten pierwszy okres, ucząc się przy tym zasad obowiązujący w konspiracji. Sama akcja scaleniowa przebiegała jednak dosyć powoli. Na przeszkodzie stały tak samo ambicje poszczególnych przywódców organizacji, jak i sama nieufność do organizacji, której obawiano się ze względu na jej charakter polityczny. Bano się przede wszystkim tego, że Związek Walki Zbrojnej będzie kontynuował przedwojenną "politykę sanacyjną". Rząd przedwojenny, posądzony o klęskę we wrześniu 1939 roku, był dla wielu konspirantów elementem, którego nie chcieli zaakceptować. W celu podkreślenia apolityczności wojskowej organizacji, zrezygnowano ze Związku na rzecz Armii Krajowej, będącej częścią Polskich Sił Zbrojnych. I taki krok szybko przyniósł konkretne efekty.
W latach 1942-1943 scalanie organizacji wojskowych w naszym kraju nabrała tempa. Dowództwu AK powierzono największe organizacje, takie jak Narodowa Organizacja Wojskowa, siła zbrojna Stronnictwa Narodowego i Bataliony Chłopskie oraz organizacja wojskowa Stronnictwa Ludowego. Uznawały one Rząd RP, ale zachowywały swoistą niezależność. Stan zaprzysiężonych żołnierzy AK przekroczył liczbę 300 tysięcy osób. Poza Armią Krajową pozostał też niewielki odłam Narodowych Sił Zbrojnych, w dalszym ciągu nieufny do działalności reszty podziemia. Dodatkowo NSZ uważały Związek Sowiecki za pierwszorzędnego wroga Polski, obok hitlerowskich Niemiec, i tak go traktowały. Stąd wzięły się opory w scaleniu z Armią Krajową, która deklarowała współpracę wywiadowczą i militarną z sojusznikiem naszych sojuszników".
W ramach Armii Krajowej skupiła się niemal cała patriotyczna część narodu polskiego. Dzięki zjednoczeniu wysiłku można było zaplanować śmiałe przedsięwzięcia militarne, takie jak plan powstania strefowego o kryptonimie "Burza". Mając setki tysięcy żołnierzy-ochotników przygotowano plany odtworzenia Sił Zbrojnych mających kontynuować walkę zbrojną jako regularne wojsko.
Nazwa Armia Krajowa jednoczyła ludzi po jej formalnym rozwiązaniu. Organizacje pozostające w konspiracji i prowadzące pracę niepodległościową poprzez walkę z komunistycznym okupantem, przyjmowały takie nazwy jak: Ruch Oporu Armia Krajowa, Armia Krajowa Obywateli czy też Okrąg Wileński Armii Krajowej. W relacji z okresu powojennego pojawiały się określenia "to nasi akowcy" dla oznaczenia zbrojnego podziemia niepodległościowego. Również w późniejszym okresie nazwa AK była jednym ze znaczących symboli niepodległości.
W ramach badań prowadzonych w całej Polsce przez IPN ustalono funkcjonowanie w latach 1945 - 1955 przynajmniej 955 organizacji młodzieżowych, szczególnie po rozbiciu podziemia zbrojnego. Co najmniej 1/4 z nich w swoich nazwach nawiązywała do AK, a zdecydowana większość opierała swoją działalność na etosie organizacji.
Dlaczego nazwa Armia Krajowa zastąpiła w naszej pamięci Służbę Zwycięstwu Polski i Związek Walki Zbrojnej? Słowo "Armia" brzmi dużo inaczej niż "Służba" lub "Związek". Jest bardziej bojowe, wyraźniejsze propagandowo oraz zdecydowanie bardziej odpowiadało rzeczywistości. W epokowym dziele dotyczącym historii Polskich Sił Zbrojnych, które zostało wydane w Londynie w latach czterdziestych, tom poświęcony Polskiemu Państwu Podziemnemu zatytułowany został "Armia Krajowa". A zatem wydany 14 lutego 1942 roku rozkaz był niejako usankcjonowaniem istniejącej już sytuacji. Żołnierze podziemia czuli się bardziej żołnierzami podziemnej armii niż członkami konspiracyjnego związku czy służby. Nazwa ta, według nich, wiarygodniej określała ich działalność. Dlatego warto zapamiętać datę 14 lutego 1942 r.
Przysięga żołnierzy Armii Krajowej
Przyjmowany: W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Maryi Panny, Królowej Korony Polskiej, kładę swe ręce na ten Święty Krzyż, znak Męki i Zbawienia, i przysięgam być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej, stać nieugięcie na straży Jej honoru i o wyzwolenie Jej z niewoli walczyć ze wszystkich sił - aż do ofiary życia mego. Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej i nakazom Naczelnego Wodza oraz wyznaczonego przezeń Dowódcy Armii Krajowej będę bezwzględnie posłuszny, a tajemnicy niezłomnie dochowam, cokolwiek by mnie spotkać miało.
Przyjmujący: Przyjmuję Cię w szeregi Armii Polskiej, walczącej z wrogiem w konspiracji o wyzwolenie Ojczyzny. Twym obowiązkiem będzie walczyć z bronią w ręku. Zwycięstwo będzie Twoją nagrodą. Zdrada karana jest śmiercią.
Na podstawie: https://ipn.gov.pl/pl/aktualnosci/38719,Powstanie-Armii-Krajowej.html
Już kolejna osoba wspomina AK i rocznicę.
OdpowiedzUsuńDo walk i wojen nie mieszałabym Boga, wszak jest powiedziane - nie zabijaj.
Czyli temat nie jest tak bardzo nieznany. Mam wrażenie, że w tej przysiędze bardziej chodziło o oddanie się bożej opiece, niż o samą pomoc Boga w zabijaniu. Pozdrawiam
UsuńWitaj środkiem lutego Karolinko
OdpowiedzUsuńO ważnych datach należy przypominać
Pozdrawiam ciepło
Tym bardziej, kiedy raczej nie jest ona w ten sposób kojarzona. Pozdrawiam
Usuńo tak,wczoraj była ważna rocznica!
OdpowiedzUsuńhttps://okularnicawkapciach.wordpress.com/
I to jeszcze jak ważna. Pozdrawiam
UsuńDziękuję za przypomnienie sylwetek, ciężkie to były czasy.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńOby nigdy się nie powtórzyły. Pozdrawiam
UsuńDziękuję za ten rocznicowy wpis. Warto przypominać niektóre daty, chociaż szczerze - jestem z nich bardzo bardzo słaba.
OdpowiedzUsuńDlatego staram się robić takie rocznicowe posty. Pozdrawiam
UsuńNiezłą ciekawostkę nam tu zapodałaś. Fakt Armię Krajową kojarzyłam tylko z wrześniem, nie słyszałam o walentynkowej dacie tak ważnej zmiany nazwy. Warto zapamiętać :)
OdpowiedzUsuńŻałuję, że tak mało się o tym mówi, zwłaszcza na lekcjach historii. Pozdrawiam
UsuńCześć ich pamięci!
OdpowiedzUsuńCześć ich pamięci
UsuńDo mnie fotarła informacja, że 14 lutego to również data założenia meksykańskiego miasta Guadalajara. ;) A teraz pewnie zapamiętam i o AK. :)
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o wcześniejsze organizacje, to nazwę ZWZ kojarzę bardzo dobrze, natomiast SZP już w ogóle...
O widzisz, jeden dzień, tyle wydarzeń, a tak bardzo został zdominowany przez walentynki. Pozdrawiam
UsuńDobrze, że piszesz Karolinko o tak ważnych dla Polaków sprawach.
OdpowiedzUsuńCzasami warto przypominać o takich sprawach. Pozdrawiam
UsuńSzczerze powiem że nie wiedziałam 14 luty jest datą powstania AK a powinnam o tym wiedzieć bo mój teść właśnie wywodził się z AK , choć otwarcie się nigdy do tego nie przyznaje. Ale dzięki Twojemu wpisowy na pewno ta datę zapamiętam, tym bardziej że Walentynek nie obchodzę a 6 lat temu właśnie syn mojego bratanka wybrał sobie na swoje narodziny :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Z blogów i w ogóle z internetu, możemy dowiedzieć się o wielu rzeczach, o których nie mieliśmy dotąd pojęcia. Pozdrawiam
UsuńOby pamięć o tych co za nas walczyli, nigdy nie minęła.
OdpowiedzUsuńWszak walczyli oni o naszą wolność
UsuńKarolinko, bardzo wyczerpujące materiały przytoczyłas, dziękuję za przypomnienie tych faktów.
OdpowiedzUsuńWalentynki to nie moje święto, a zapamiętam, że to rocznica powstania AK.
Serdecznie pozdrawiam.:)
Wiedzę czerpałam ze strony IPNu. Sama z ciekawością poczytałam o genezie powstania AK. Pozdrawiam
Usuń