Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

piątek, 29 lipca 2022

1454. To już osiem lat blogowej przygody

Osiem lat... Dokładnie osiem lat temu po raz trzeci podjęłam próbę dzielenia się swoim życiem ze światem za pomocą bloga. Wiązało się z tym wiele pytań, obaw i niewiadomych. Po dziwnych sytuacjach na poprzednich blogach postanowiłam nieco wyjść poza wąskie grono odbiorców. Dotychczas większą ich część stanowiły osoby związane z niepełnosprawnością, a wcześniej fani jednego z polskich zespołów pop. Mi jednak chodziło o bardziej uniwersalne grono odbiorców. I chyba mi się to udało. Bo chociaż na mój blog zaglądają też osoby z niepełnosprawnością, to nie stanowią one wyjątku. 
Prowadzenie bloga w dzisiejszych czasach nie jest łatwe. Trudno jest się wybić spoza wielkiej masy innych blogów. Jest to jeszcze trudniejsze wtedy, gdy nigdy nie goniło się za sławą, czy też kiedy nie ma się specjalnego parcia na komentarze. Dlatego cieszę się, kiedy kolejne osoby tutaj zaglądają, czytają, dają rady, jak trzeba to "opieprzają". Najbardziej wzruszające dla mnie było to, że tak dużo ludzi cieszyło się ze mną, starą babą, która młodość ma już za sobą, z dostania się na upragnioną pedagogikę, o której z jednej strony marzyła od zawsze, a z drugiej strony obawiała się, że taka droga nie jest dla niej oraz wtedy, kiedy poinformowałam Was o odebraniu dyplomów ukończenia studiów. A to przecież tylko dwa przykłady w ciągu całego roku, który właśnie minął. Staram się pisać na różne tematy - czasami notatka jest z okazji jakiejś rocznicy, czasami jest to opis jakiejś wycieczki lub wolontariatu, czasami recenzja jakiejś książki lub filmu, czasami to jakieś bieżące wydarzenie albo przemyślenia na jakiś temat. Nie chcę, aby moje ograniczenia wychodziły na pierwszy plan, nie chcę też biadolić nad swoim losem, bo przecież w moim życiu nie wszystko jest ładne i gładkie. Chcę za to pokazać, że niepełnosprawność nie musi przekreślać naszych marzeń, że można z nią żyć "pełnią życia".
Z jednej strony miałam łzy w oczach czytając Wasze komentarze, a z drugiej było mi ciut przykro, że dla niektórych, na których liczyłam, obojętne są moje sukcesy, przechodzą obojętnie obok moich wierszy, malunków... Ja wiem, że moje malunki są beznadziejne w porównaniu z innymi, tak samo jak wiersze, ale... Ale znowu rzeczywistość zweryfikowała moje wyobrażenia i marzenia. To nie jest tak, że na siłę szukam akceptacji u wszystkich, bo wystarczy mi akceptacja u znajomych w rzeczywistym świecie. A jednak zapominamy, że "zawsze jesteśmy odpowiedzialni za to, co oswoimy", również w blogosferze.
Ostatnio tak jakby mniej jest mnie w tym naszym wirtualnym świecie. Dwa kierunki studiów, pierwsza praca zawodowa, wolontariaty, treningi... Prawda jest taka, że nie zawsze mam siłę po dniu zasiąść do laptopa po coś innego, niż spisanie notatek z dyktafonu czy też uzupełnienie dokumentacji z pracy. A przecież zdaję sobie sprawę z tego, że komentarze są takim motorem napędzającym i motywującym do pisania bloga. Jednak jak już wyrwę kilka chwil, staram się nadrobić zaległości na Waszych blogach, czytam zaległe wpisy, komentuję. Źle mi z tym, że tak się stało, tym bardziej, że nie zawsze nadążam za Wami, mam jednak nadzieję, że nadejdą jeszcze lepsze chwile w moim wirtualnym życiu.
Dlatego dziękuję Wam za Waszą obecność, wyrozumiałość, za to że jesteście, kiedy mnie nie ma. Dziękuję w szczególności Gosi, Lence, Iwannie, Uli97 oraz jotce, że są ze mną niemal w każdym poście, że znajdują czas i ochotę aby komentować moje wypociny. Dla takich osób jak Wy aż chce się pisać! 

Dziękuję za tych osiem lat każdemu z Was, moi kochani czytelnicy. Dziękuję i przepraszam, jeżeli kogoś z Was kiedyś obraziłam lub uraziłam. Wybaczcie mi to, proszę...

27 komentarzy:

  1. I ja dziękuję Ci za Twoje pisanie, za podejmowanie tak różnorodnych tematów a przede wszystkim za Twoją siłę ducha i ciała, która jest imponująca i zaraźliwa.
    Składam Ci serdeczne gratulacje z okazji ośmiu lat blogowania i życzenia na następne osiem i wiecej lat. Niech Ci sie dobrze pisze. Niech Ci sie chce pisać.Bo pisanie to przecież pasja, radość i możliwosc dzielenia sie swoim światem.
    Pozdrawiam Cie serdecznie, Karolino!:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Karola, za co Ty przepraszasz ? Wiesz, ja od początku nie jestem czytelnikiem Twojego bloga, czasami tam u kogoś poczytałam nie komentując, ja nawet nie wiedziałam wtedy że Ty jesteś niepełnosprawna ale Twoje wpisy tak mnie wciągnęły że dodałam Cie do ulubionych .Jaka tam "stara baba "?Młoda jesteś I można się sporo od Ciebie nauczyć, siły, cierpliwości, mądrości życiowej. Gratuluję rocznicy, pisz dalej a ja z radością przeczytam .Serdeczności ślę.💐🌼🌻🌼

    OdpowiedzUsuń
  3. Karolinko 💛
    gratuluję wytrwałości w prowadzeniu bloga i życzę Ci dalszych owocnych lat blogowania :)
    ..Twój blog jest niezwykły i wyjątkowy, bo piszesz w nim o sobie i możesz posłużyć innym za przykład
    ..może nie czytam Cię od początku, ale od kiedy zaczęłam Cię odwiedzać zaglądam do Ciebie z wielką przyjemnością i już pisała nie raz, podziwiam za wszystko co robisz 💛

    - pozdrawiam najcieplej i najserdeczniej, życzę moc uroczych chwil ! 💖

    OdpowiedzUsuń
  4. Mo cóż wypada mi tylko złożyć Ci gratulacje że wytrwałaś 8 lat. Życzę Ci abyś nadal trwała przy swoim blogu w zdrowiu bo ono najważniejsze, reszta przyjdzie sama!! Nigdy się nie poddawaj i nie mów o sobie że jesteś Stara Baba, bo co mnie pozostaje jak mam spoko ze 30 lat więcej od Ciebie !!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Stara, Cha cha cha. Specjalnie napisałaś, prawda? Żebyśmy Ci powiedziały, żeś prawie smarkata? :D :D
    Dużo wytrwałości ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego najlepszego i kolejnych lat blogowania ❤️

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesteś cudowna i niezwykła:)))Pozdrawiam serdecznie i wiele wspaniałych przygód blogowych życzę:)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana Karolinko, z całego serca gratuluję Ci ośmiu lat blogowania i proszę: pisz dalej, pokazuj swoje wiersze i rysunki, inspiruj nas i "dawaj kopa" do mierzenia się z wyzwaniami tego życia. I zawsze pozostań sobą.

    OdpowiedzUsuń
  9. E? To co ja mam powiedzieć jak mam 31 lat już. :D Fakt, kiedyś w takim wieku to różnie się działo z człowiekiem, ginął na polu bitwy, albo zaraza jakaś go na tamten świat brała. Ale dziś wszystko co przed powiedzmy 40. urodzinami to jeszcze młodość. A nawet dla niektórych długo po nich.

    Nieźle. Osiem lat to całkiem dobry wynik. Zwłaszcza jak patrzę na blogi niektóre, które znikały w gęstwinie Sieci po paru miesiącach maksymalnie. Mam nadzieje, że co najmniej drugie tyle będziesz mieć tematy na wpisy. :)

    Pozdrawiam!
    Mozaika Rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wielu wspaniałych blogowych lat życzę :) Jesteś szczera i autentyczna, a dla mnie (i myślę, że nie tylko) to prawdziwy magnes. W zalewie blogów jakby pisanych przez kalkę, Twój jest oryginalny, a jednocześnie swojski, bo stanowi powrót do blogosfery, którą sama uwielbiam najbardziej i pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie bądź dla siebie tak surowa, to nie wypociny, to szczere i emocjonalne dzielenie się dniem codziennym, wszystkim co Cię zachwyca i zasmuca.
    Osiem lat to kawał czasu! Dziękuję, że jesteś!
    jotka

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj środkiem lata Karolinko
    Gratuluję rocznicy. Wcześnie zaczęłaś pisać, bo przecież taka młodziutka jesteś. Życzę zatem kolejnych tak udanych lat w blogosferze. Pięknych i inspirujących postów. Cieszę się, że jesteś, chociaż nie zawsze Twoje ścieżki codzienności prowadzą Cię na moje zielone strony:)))) Ale czekam cierpliwie
    Niech Twoje stronki nadal zachwycają i sprawiają radość:)
    Pozdrawiam niespodziewanym, ale oczekiwanym deszczowym końcem lipca

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo się cieszę Karolinko że piszesz. Pisz dalej bo wspaniale Ci to wychodzi...

    OdpowiedzUsuń
  14. Stara to nawet ja nie jestem, ćwierć wieku na karku a czytam Cię z przyjemnością

    OdpowiedzUsuń
  15. Osiem lat w blogosferze do wspaniały czas i część pozostawionego serca. Pisz dalej bo chociaż zawsze nie komentuję ale zaglądam systematycznie i cieszę się że mogę się dowiedzieć u Ciebie tyle ciekawych rzeczy . Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  16. Karolinko życzę Tobie kolejnych lat blogowania a do starości dużo Tobie brakuje . Bądź pozytywnie nastawiona , miło się Ciebie czyta . Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jesteś niezwykle miłą dziewczyną, odwiedzasz blogi zostawiając na nich dobre słowa, dlatego masz tylu uśmiechniętych, przyjaznych blogerów wokół siebie, niech Ci się darzy!

    OdpowiedzUsuń
  18. Pisz kochana Karolinko nam sto lat!
    https://okularnicawkapciach.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Witaj, Karolino.

    Gratuluję.
    Jesteś takim Promyczkiem w blogowej rzeczywistości, więc umilaj nam swoim pisaniem czas przez kolejne lata:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę, że masz sporą różnorodność wśród czytelników - i dobrze. :) Ja lubię właśnie takie zwykłe blogi, na których nie widzę gonienia za liczbą czytelników - inaczej się z tego robi zwykły produkt. A u Ciebie widać autentyczność. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. 8 lat to szmat czasu jak na blogowanie. Tak myślę. Fajnie, że jesteś, zawsze z przyjemnością do Ciebie zaglądam.

    OdpowiedzUsuń
  22. 8 lat! Wow, a potem zobaczyłam od kiedy ja też piszę i w szoku jestem... 9 lat:) Ależ ten czas leci...i ileż w tym czasie zaszlo u mnie zmian, nie do pomyślenia.... Wszystko się zmieniło... Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  23. Osiem lat? To dopiero początek podstawówki ;-) Ile jeszcze lat przed Tobą!

    OdpowiedzUsuń
  24. "Stara Baba" - toś mnie Dzieciaku rozbawiła...;o) Gratki !! Spisujesz się wyśmienicie...;o)

    OdpowiedzUsuń
  25. Karolino, poruszyłaś mnóstwo tematów i problemów. Dają mi do myślenia.
    Twoje bardzo aktywne życie budzi we mnie zazdrość, ale taką mobilizującą. Karolina potrafi, a ja nie? Mimo różnych ograniczeń staram się nie odmawiać udziału w różnych przedsięwzięciach.
    Trzymaj kciuki, jutro prowadzę zajęcia z moimi równolatkami w Klubie Seniora
    pozdrawiam Cię i przytulam

    OdpowiedzUsuń
  26. Karolinko, to ja dziękuję Ci za Twojego bloga i mogę tylko przeprosić za rzadkie ostatnio komentarze, ale jestem tu z Tobą, czytam i cieszę się każdym Twoim sukcesem. A tą "starą babą" to mnie ubawiłaś młoda kobieto 😃. Przytulanki mocne dla Ciebie 🥰😍

    OdpowiedzUsuń
  27. Karolinko, to jesteśmy prawie blogowymi równolatkami, chociaż w rzeczywistości jestem od Ciebie 3 razy starsza. Nie towarzyszę Ci od początku, ale z przyjemnością zaglądam do Twojego bloga, bo ma różnorodną tematykę i jest autentyczny.
    Życzę Ci żebyś zawsze była taka inspirująca i kreatywna.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń