Kiedy w 2016 roku byłam na wyjeździe w Londynie, jednym z jego punktów był pałac Buckingham, czyli rezydencja brytyjskich monarchów. Oczywiście oglądaliśmy go od zewnątrz, a nie od środka. Będąc pod budynkiem wywiązała się między uczestnikami wycieczki dyskusja na temat monarchii. Ktoś żartobliwie rzucił uwagę, że książę Karol już ostrzy sobie zęby na panowanie w kraju, na co ktoś inny, również w żartach, odpowiedział: "O ile nie umrze przed matką". Uwaga nota bene była słuszna, wszak matka królowej Elżbiety, również nosząca imię Elżbieta, a do tego przydomek "królowa matka", przeżyła aż 101 lat. Co prawda ojciec, Elżbiety II, król Jerzy VI żył "tylko" 56 lat, do jego śmierci w wyniku nowotworu przyczyniło się palenie papierosów. Co ciekawe, także jej małżonek, książę Filip, również należał do długowiecznych - odszedł do wieczności w zeszłym roku, na dwa miesiące przed 100 urodzinami.
Z drugiej strony królowa była prawdziwą zagadką dla lekarzy geriatrów(czyli takich, którzy zajmują się chorobami wieku podeszłego). Bo chociaż w ostatnim czasie królowa miała kłopoty z poruszaniem się, chociaż korzystała z laski, a lekarze zalecali jej częstszy niż dotychczas odpoczynek, to jednak przez całe życie cieszyła się wyjątkowo dobrym stanem zdrowia, stając się prawdziwym ewenementem na tle swoich przodków. Tak jak wspominałam, jej ociec Jerzy VI, a także wujek Edward VIII, zostali pokonani przez nowotwór. Obydwoje byli uzależnieni od tytoniu, co wpłynęło na jego rozwój. Późno zdiagnozowane szybko wyniszczały organizm, doprowadzając do śmierci po upływie kilku miesięcy od rozpoznania. W rodzinie królewskiej zdarzały się też zgony w prawdziwych męczarniach. Jako przykład można tutaj podać chociażby królową Annę Stuart(XVII/XVIII w), która chorowała na różę(ostrą chorobę zakaźną, atakującą skórę, której przyczyną jest zakażenie paciorkowcami). Podobno ciało królowej było tak spuchnięte, że musiano pochować ją w kwadratowej trumnie. Do innych przyczyn zgonów brytyjskich władców można zaliczyć m.in. zapalenie oskrzeli, artretyzm, miażdżycę, porfirię, zaćmę, otyłość, uzależnienie od alkoholu, chorobę psychiczną, krwiak mózgu, udar mózgu, niewydolność aorty czy też problemy z sercem. Wszystkie je łączyło jedno - królowie i królowe przez lata borykały się z kłopotami zdrowotnymi, aż w końcu umierali w cierpieniu. Sami przyznajcie, że na tym tle królowa Elżbieta II była medycznym fenomenem.
W czwartkowe popołudnie na portalach społecznościowych pojawiły się lakoniczne informacje o pogarszającym się stanie zdrowia królowej Wielkiej Brytanii. Jakoś specjalnie nie zwróciłam na to uwagi sądząc, że to coś w rodzaju grypy, co najwyżej zakażenia nowym wariantem koronawirusa. Jednak kiedy natrafiłam na wzmiankę, że do pałacu w Balmolar(północno-wschodnia Szkocja) podąża jej wnuk - książę Harry, który wycofał się z bycia w rodzinie królewskiej, pomyślałam, że musi być bardzo źle.
Księciu Harry'emu zabrakło zaledwie kwadransa(inne źródła mówią, że godziny) do pożegnania się z babcią. Około godziny 19:30 świat obiegła informacja, że królowa Elżbieta II zasnęła na zawsze. I chociaż człowiek wie, że każdy musi kiedyś umrzeć, to zawsze czuję się dziwnie. Dziwnie się poczułam, kiedy zmarł Jan Paweł II, Jaser Arafat, Saddam Husajn, Osama bil Laden i wiele, wiele innych osób, które zarówno w pozytywny, jak i negatywny sposób wpisały się w naszą historię i kulturę. Dziwnie się czułam, kiedy uświadamiałam sobie, że nie usłyszę już o nich tyle, ile dotychczas. A teraz do tej długiej listy dołączyła królowa Elżbieta, która przecież była "nieśmiertelna".
Z komunikatu umieszczonego przez rodzinę w mediach społecznościowych można się dowiedzieć, że "królowa zmarła spokojnie w Balmoral dziś[8 września 2022 r. - mój dopisek] po południu". I chociaż nie została podana przyczyna zgonu, to samo użycie przymiotnika "spokojnie" sugeruje, że jej śmierć w znacznym stopniu różniła się od śmierci jej przodków.
Chociaż pałac Buckingham był powściągliwy w ujawnianiu stanu zdrowia członków królewskiej rodziny, to w przypadku Elżbiety II można śmiało powiedzieć, że cieszyła się doskonałym zdrowiem. Jej nieplanowane hospitalizacje, które trafiły do wiadomości publicznej, to zaledwie usunięcie zęba, odra, upadek z konia czy też zapalenie żołądka.
Monarchini była aktywna zawodowo do końca życia. Jeszcze dwa dni przed śmiercią zdążyła się spotkać z nową premier Lizz Truss. Jak zapewniali ci, którzy mieli okazję być przy niej podczas jej długiego panowania, pracowała dużo i ciężko - podróżowała, wypełniała obowiązki administracyjne, wizytowała gości, inaugurowała działalność szpitali, przychodni oraz szkół, brała udział w wojskowych obchodach, a także otwierała każdą sesję brytyjskiego parlamentu.
Na więcej odpoczynku zaczęła sobie pozwalać po ukończeniu 90. roku życia. Jej problemy zdrowotne ujawniły się tuż po śmierci jej męża, księcia Filipa. Królowa trafiła nawet do szpitala, tłumaczono to jednak koniecznością wykonania badań kontrolnych. Pomimo tego, że kłopoty zdrowotne widoczne były na zewnątrz, królowa w dalszym ciągu pełniła większość swoich obowiązków, w tym wyjazdy zagraniczne. Wszystko zmieniło się po zakażeniu koronawirusem w lutym tego roku - królowa częściej odwoływała spotkania, a problemy z poruszaniem się przybrały na sile. Pałac Buckingham nie informował jednak ani o jej hospitalizacji, ani o schorzeniach przewlekłych, z jakimi miałaby się borykać.
Można więc stwierdzić, że królowa zmarła po prostu ze starości, ciesząc się względnie dobrym samopoczuciem do końca swojego życia, które u każdego w pewnym momencie musi po prostu zgasnąć.
Królowa Elżbieta II zmarła po 70-letnim panowaniu. Była tym samym jedną z najdłużej panujących głów państwa w historii. Trzeba zarazem pamiętać, że panowała nie tylko nad Zjednoczonym Królestwem Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, ale też nad 15 innymi państwami m.in. Australią, Grenadą, Kanadą, czy też Nową Zelandią. Większość Brytyjczyków(i nie tylko) nie pamięta innego monarchy - to królowa zawsze była obecna w ich życiu, w tym w jego najbardziej podstawowych aspektach.
Po pierwsze państwem po raz pierwszy od 1952 r. będzie rządził król, a nie królowa. Na tron wstępuje bowiem dotychczasowy książę Walii, Karol. Ostatnim królem Wielkiej Brytanii był Jerzy VI - ojciec Elżbiety II. Karol urodził się w 1948 r. jako pierwsze dziecko królowej Elżbiety oraz księcia Filipa. Dziedzicem stał się w wieku 3 lat, kiedy Elżbieta została ogłoszona królową. Przez kolejnych 70 lat był pierwszy w linii sukcesji monarchii Windsorów. Na koronę czekał tak długo, że w 2011 r. stał się osobą, która w historii rodziny królewskiej najdłużej oczekiwała na objęcie tronu. Dwa lata później został najstarszym następcą tronu w historii swojego kraju. Pojawiały się nawet spekulację, czy książę Karol doczeka się korony, także ze względu licznych skandali i niepopularności w społeczeństwie. Ostatecznie Wielka Brytania ma króla w osobie Karola III.
Nową funkcję obejmuje wielu pozostałych członków rodziny królewskiej. Chodzi tutaj głównie o drugą żonę Karola, Camillę Parker-Bowles. Przez długi czas pojawiały się spekulacje, czy po śmierci Elżbiety II będzie jej przysługiwał tytuł królowej. Tym bardziej, że sama królowa wielokrotnie sygnalizowała, że do tego nie dopuści. Jednak w lutym 2022 podjęła decyzję, która rozstrzygała tą kwestię. "Kiedy nadejdzie czas i mój syn książę Karol zostanie królem, wiem, że okażecie mu i jego żonie Camilli, takie samo wsparcie, jakie okazaliście mi. I jest moją najgłębszą wolą, by, gdy to się stanie, Camilla była znana jako królowa i kontynuowała swoją pracę na rzecz monarchii" - powiedziała Elżbieta podczas przemówienia z okazji 70-lecia swojego panowania.
Nowe tytuły otrzyma także nowy następca brytyjskiego tronu, książę William i jego żona Kate. Od teraz będą mogli się tytułować księciem i księżną Konwalii i Cambridge.
Konieczne będzie także zmienienie słów brytyjskiego hymnu narodowego z "God save our gracious Queen"("Boże, chroń Królową") na "God save our gracious King"("Boże, chroń Króla"). "God save the Queen"(bo taki jest tytuł hymnu) było hymnem wielu krajów Wspólnoty Brytyjskiej(Australii, Kanady, Jamajki i.in.) i pozostaje ich hymnem monarchicznym.
Brytyjski hymn to niejedyny element, który ulegnie zmianie. W Wielkiej Brytanii jest ponad 100 tys. skrzynek pocztowych Royal Mail opatrzonych inicjałami królowej ERII, co oznacza Elizabeth Regina II. Skrzynki otrzymują znak monarchy, który rządzi w danym czasie. Dlatego wraz ze wstąpieniem Karola na tron skrzynki pocztowe będą musiały mieć inicjały CRIII(przyjął imię króla Karola III). Nie trzeba wspominać, że wymiana skrzynek zajmie całe lata. Ponadto prawdopodobnie na brytyjskich pieniądzach znajdzie się wizerunek nowego monarchy, to zaś oznacza, że trzeba wymienić wszystkie banknoty. Co prawda Bank Anglii uważa, że jest to jeszcze nie rozstrzygnięta kwestia, która będzie omawiana po zakończeniu żałoby narodowej, będzie jednak nad czym dyskutować, ponieważ na rynku znajduje się ok. 4,5 mld banknotów z wizerunkiem królowej Elżbiety. Aktualizacji będą także wymagały mundury policyjne i wojskowe, które opatrzone są inicjałami zmarłej królowej. To samo będzie dotyczyć tysięcy flag powiewających na budynkach służb publicznych.
Zmianie ulegną też kwestie na co dzień nie dostrzegane przez brytyjskich obywateli. Można tutaj za przykład podać tekst przysięgi wierności składanej przez posłów w czasie ślubowania. Teraz zawiera ona słowa odnoszące się do królowej, lecz przy okazji kolejnych ślubowań będzie musiało się to zmienić.
![]() |
| Królowa Elżbieta (21 kwiecień 1926 - 8 wrzesień 2022) |

Wielu z nas nawet nie dożyje takiego wieku, że o opiece nie wspomnę.
OdpowiedzUsuńCiekawe miała życie, niech spoczywa w spokoju...
jotka
Odpowiednia opieka, zbilansowana dieta, lekarze na zawołanie - ot, przywileje życia monarchy. Pocieszające jest to, że wielu ludzi, którzy przekroczyli 100 lat obyło się bez tych dogodności :). Pozdrawiam serdecznie
UsuńBez względu na to co myśli się o monarchii, według mnie była właściwą osobą na właściwym miejscu. Mimo, że zagubiła się w niektórych sprawach (np. księżna Diana), to kto z nas nie popełnia błędów. Może miałam za duże oczekiwania, ale miałam nadzieję, że Karol zrzeknie się swojej funkcji na rzecz Wiliama. Teraz Wiliam może czekać długo na objęcie tronu, o ile nic się nie zmieni. Pozdrawiam Karolinko:)
OdpowiedzUsuńSpójrz na to z tej strony, że skoro pogubiła się w niektórych sprawach, to była takim samym człowiekiem jak Ty i ja. Co do Karola to byłam pewna, że nie odpuści bycia króla. Chociaż, patrząc realnie, ile lat może porządzić? 10? Kilkanaście? Myślę, że William zasiądzie na tron szybciej niż nam się wydaje. Pozdrawiam :)
UsuńŻycie, może to zabrzmi kolokwialnie, ale tu każdy równy. Biedny, bogaty, mały czy duży. Piękny wiek, dożyć i być w miarę sprawnym to ogromny sukces. Nie oceniam jako człowieka, bo nie mam takiego zwyczaju.
OdpowiedzUsuńJest chyba nawet takie powiedzenie, że śmierć nierychliwa, ale sprawiedliwa... Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny na moim blogu.
UsuńPonoć była wyjątkowo uparta, a skoro lata temu stwierdziła, że Karol się na króla nie nadaje, więc robiła wszystko, żeby przekazać tron Wnukowi...Ale to wszystko, to sprawa Brytyjczyków...;o)
OdpowiedzUsuńWłaśnie zastanawia mnie, czy w świetle tamtejszego prawa mogła coś zrobić(np. zapisek), aby pozbawić Karola możliwości dziedziczenia tronu. No nic, nie wydaje mi się, aby jego panowanie było zbyt długie... Pozdrawiam serdecznie
UsuńNie mogła...;o) On by mógł, ale bardzo chce być Królem...;o)
UsuńSzkoda królowej, jednak nikt nie jest wieczny.Trudno oceniać ale Lady Dianę uwielbiałam ,nie wiem dlaczego tak ja traktowała.Mimo wszystko lubiłam krolowà , niech spoczywa w spokoju.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńMoże chodziło tutaj o różnicę klasową? Albo królowa miała upatrzoną inną partię dla swojego syna? Też mnie zastanawia ta oziębłość względem Diany. Zwłaszcza, że Elżbietka wydawała się bardzo toleracyjna. Pozdrawiam
UsuńHistoria dziejów najdłużej panującej Królowej działa się na naszych oczach! Niech jej ziemia lekką będzie!
OdpowiedzUsuńWiększość z nas myślała, że królowa będzie wieczna. A tym czasem była człowiekiem z krwi, kości i duszy, jak każdy z nas. W zasadzie człowiek powinien być przygotowany na to, że w każdej chwili może usłyszeć wiadomość o jej śmierci, głównie ze względu na wiek, a jednak pojawił się szok kiedy media podały tą informację. Pozdrawiam
UsuńZebrałaś całą wiedzę o królowej. Wzbudzała powszechny szacunek. Nie było bardziej znanego monarchy.
OdpowiedzUsuńStarałam się, aby notatka była ciekawa i zwięzła. Masz rację, królowa Elżbieta II była bardzo rozpoznawalna, wszak panowała w 14 krajach. I chyba ludzie ją lubili i szanowali. Pozdrawiam
UsuńByła naprawdę wyjątkową osobą i mimo twardych zasad monarchii, ciepłą i kochaną przez lud. Karol ma bardzo wysoko postawioną poprzeczkę.
OdpowiedzUsuńO tak. I w dodatku będzie pewnie ciągle porównywany ze swoją matką. Pozdrawiam
UsuńMnie zainteresowała informacja, że od co najmniej kilku lat istniał w Wielkiej Brytanii specjalny plan, przygotowany na wypadek śmierci królowej. Zapisano w nim m.in. kto i w jaki sposób poinformuje o tym fakcie, wybrano agencje prasowe, które poinformują o tym (podobno w dwóch stacjach TV była specjalna lampka, po jej zapaleniu muzyka miała zostać zmieniona na bardziej stonowaną, a dziennikarze mieli się przebrać w ciemne garnitury) itd.
OdpowiedzUsuńNa razie chyba tej książki w bibliotekach nie będzie. Przynajmniej po mojej mogę tak napisać, starają się kupować nowości, jednak z pewnym opóźnieniem się to udaje.
Pozdrawiam!
https://mozaikarzeczywistosci.blogspot.com
Podobnie było w przypadku jej matki - zaplanowano wszystko, łącznie z trasą jej przejazdu. Z drugiej strony, po przekroczeniu pewnego wieku chyba trzeba być przygotowanym na wszystko. Pozdrawiam
UsuńByła na tronie tak długo, że wydawało się to od zawsze. I chociaż wiadomo, że to niemożliwe, to że zawsze tak zostanie.
OdpowiedzUsuńMnie co prawda nieco dziwi, że w dzisiejszych czasach w Europie nadal istnieją monarchie, ale też ciekawe, że o brytyjskiej rodzinie królewskiej jest zawsze wszędzie głośno, a o innych już nie. :)
Może dlatego, że skandal gonił tam skandal. Może kiedyś przejdą na system prezydentalny. W Europie kojarzę jeszcze króla Hiszpanii :). Pozdrawiam
UsuńZ pamięci kojarzyłam jeszcze Szwecję i Andorę. A według wikipedii to jest ich jeszcze kilka, w tym Norwegia czy Dania.
UsuńO właśnie, zapomniałam o królu Norwegii, o którym ostatnio coś czytałam. Pozdrawiam
UsuńSzkoda Królowej Elżbiety, miał tylko rok więcej od mojego teścia, ale niestety jej czas się skończył. Karol jej w życiu nie dorówna, zresztą ile jeszcze będzie głową Państwa ??? jest już też wiekowy. Dziękuję za tą garść informacji o królowej o wielu z nich nie wiedziałam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Daję mu góra kilkanaście lat panowania. O ile wcześniej nie zrzeknie się tronu(hmm... ciekawe, czy może). Cieszę się, że notatka się podobała, a ciekawostki przypadły do gustu. Starałam się, aby było zwięźle acz ciekawie. Pozdrawiam
UsuńCześć Jej Pamięci!
OdpowiedzUsuńCześć jej pamięci!
UsuńWielkie błogosławieństwo mieć talię zdrowie i umrzeć ze starości!!
OdpowiedzUsuńJa i Królowa obchodziłyśmy razem Urodziny 21 kwietnia 🙂
No właśnie - wydawała się mała i niepozorna, a jednak na zawsze zapisała się w historii Wielkiej Brytanii i świata. Też chciałabym dożyć takiego wieku i umrzeć po prostu ze starości. Pozdrawiam
Usuńprzyznam szczerze, sprawiała wrażenie wiecznej, nie znało się świata, bez niej. Zdecydowanie odeszła z nią pewna epoka
OdpowiedzUsuńhttps://okularnicawkapciach.wordpress.com/
Tak, miałam nawet cichą nadzieję, że dociągnie do tej 100. Niestety, stało się inaczej. Niech spoczywa w pokoju. Pozdrawiam
UsuńMiała długie życie... Na pewno znaczące, pozostanie w pamięci wielu. Moim zdaniem była osobą, obok której nie sposób było przejść obojętnie. Nie tylko z powodu tytułu i roli. Silna kobieta z mocną osobowością. Tak ją widziałam.
OdpowiedzUsuńByła mała ciałem, ale wielką duchem. Nawet, jeżeli na jej panowaniu pojawiły się jakieś skazy. Pozdrawiam serdecznie
UsuńDokładnie tak... skończyła się pewna epoka...
OdpowiedzUsuńTamta epoka kończy się już od pewnego czasu. Odchodzi stare, przedwojenne pokolenie. Oby tylko znalazło godnych siebie następców. Pozdrawiam serdecznie
UsuńWitaj, Karolino.
OdpowiedzUsuńTo prawda - skończyła się pewna epoka...
Elżbieta dożyła pięknego wieku, dobrze, że we względnym zdrowiu.
Pozdrawiam:)
Od śmierci Filipa coraz bardziej na tym zdrowiu podupadała. Gdzieś czytałam, że prawdopodobnie miała zawał serce, albo udar mózgu. Pozdrawiam
UsuńMnie najbardziej wzrusza w tym to, że Królowa Elżbieta wywołała taką żałobę i smutek wśród Brytyjczyków. Nie wyobrażam sobie czegoś takiego w naszym kraju
OdpowiedzUsuńTo oczywiste, że skończyła się pewna epoka, mnie też poruszyła śmierć królowej. Nie miałam pojęcia, że tak z Nią źle dopóki nie przerwano programu w TV i nie podano, że umarła. Pięknego wieku dożyła a i tak mnie zaskoczyło Jej odejście. Na walucie wielu krajów widnieją wizerunki nieżyjących władców, może zatem i śp. Elżbietę zostawią. Pozdrawiam cieplutko.
Ejże, myślę że podobna sytuacja panowała u nas po śmierci papieża Jana Pawła II. Też myślałam, że to coś lżejszego, dopóki nie wyczytałam, że książę Harry do niej jedzie. A znając jego aktualne stosunki z rodziną, to musiało stać się coś poważnego. Co do banknotów to Anglia ma taką politykę, że widnieje na nich wizerunek aktualnego władcy. Pozdrawiam serdecznie
UsuńJa też mam wrażenie, że pewna epoka się teraz kończy. Czekają nas nowe czasy, mam nadzieję że lepsze
OdpowiedzUsuńWłaśnie obawiam się rewolucji, jaką może wywołać król Karol. Pozdrawiam
Usuńskończyła się pewna epoka...
OdpowiedzUsuńAle za to rozpoczyna się kolejna epoka. Pozdrawiam serdecznie
UsuńTak, pewna epoka się skończyła Karolinko. Każdy z nas tylko ją znał jako panującą w Wielkiej Brytanii. Nic już takie samo nie będzie, Ale jakie?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło chłodnym, wrześniowym porankiem
Czas pokaże, jaka będzie epoka króla Karola III i jakie będzie budziła emocję zarówno w czasie jej trwania, jak i po jej ustaniu. Pozdrawiam serdecznie
UsuńWitaj kochana. Cieszę się, że wena do pisania Cię nie opuszcza. Wiele zdrowia życzę. Masz rację... też tak czuję, że ,,pewna epoka się skończyła". Nie jestem jakoś mocno związana z Wielką Brytanią ale smutno mi się zrobiło na wieść. Tyle lat... zawsze była...
OdpowiedzUsuńWena mnie nie odpuszcza, za to powoli zaczyna brakować mi czasu na blogowanie. No nic, może i moja epoka blogowania już się skończyła? Pozdrawiam serdecznie
UsuńJejku, ilu ciekawostek się od Ciebie dowiedziałam. Nigdy nie zagłębiałam się w życie rodziny królewskiej, wiec te Twoje i formacje wywarły na mnie wrażenie! Ja tylko się zastanawiam, ile pożyje król Karol? Bo on już też jest stary, więc długo nie będzie cieszył się królowaniem - oby tylko nie narozrabiał jako król. No a potem nadejdzie pora na Williama.
OdpowiedzUsuńDziękuję. Starałam się, aby było ciekawie. Zwłaszcza z takiej okazji. Też zastanawia mnie czas panowania króla Karola i tego, co wtedy będzie robił. No nic, pożyjemy, zobaczymy. Pozdrawiam serdecznie
UsuńTyle zmian! Dla mnie kontrowersyjna jest sprawa Camilli Parker-Bowles. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńJeżeli wolą królowej Elżbiety było to, żeby żona jej najstarszego syna nosiła tytuł królowej to nic, tylko się z tym zgodzić. Pozdrawiam serdecznie
UsuńDla mnie to nie jest żaden koniec żadnej epoki. Może być dla Brytyjczyków, ale co mi do obcej królowej?
OdpowiedzUsuńKażdy wiedział, że ten moment jest coraz bliżej, ale chyba każdego zaskoczyło to, jak szybko i nagle on nadszedł. Piękny kawałek historii za Anglikami, może i nieidealny, ale mimo wszystko sporo za czasów Elżbiety II się wydarzyło. Pozdrawiam serdecznie! ;)
OdpowiedzUsuńTym bardziej, że jeszcze we wtorek przyjmowała nową premier WB, a na zdjęciach z tego spotkania prezentowała się całkiem dobrze. No, ale na każdego przyjdzie kiedyś pora. Pozdrawiam srerdecznie
UsuńKarol powinien być mądrym królem, bo przygotowywał się do tej roli 70 lat. Mogę go lubić za to, że jest świetnym ogrodnikiem, chociaż pracują ogrodnicy, nie on.
OdpowiedzUsuńKrólowa tylko raz nie była lubiana, po śmierci księżnej Diany.
Życie królowej było piękne, długie, pracowite, ale i bardzo wystawne.
Pozdrawiam Cię, Karolinko, serdecznie.:))
Czas pokaże, czy wystarczająco przygotował się do tej roli. Pozdrawiam
Usuń