Był wielki. I to nie tylko swoją posturą(według Internetu mierzył aż 1,9 metra), ale i całą swoją osobowością. Ślązak z urodzenia, Warszawiak z wyboru. Ojciec miał dla niego inny pomysł na życie - miał być górnikiem. Jednak zafascynowany rozwijającą się filmografią Franek poszedł swoją drogą. Drogą, która okazała się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę.
Nie dało się go nie lubić. Stworzył kultowe role. Bo któż z nas nie zna przekomicznego Gustlika Jelenia z "Czterech pancernych i psa", tytułowego Jańcia Wodnika, Ludwika Placka ze "Sprawa się rypła", św. Piotra z "Quo vadis" w reżyserii Jerzego Kawalerowicza, czy chociażby Stacha Japycza z "Rancza". A role te można wymieniać w nieskończoność, wszak zagrał ich blisko setkę. Występował w produkcjach tak znanych reżyserów, jak wspomniany Jerzy Kawalerowicz, Jerzy Hoffman, Jan Jakub Kolski, czy Andrzej Wajda. Cenili go i reżyserzy, i aktorzy - zawsze przygotowany do zdjęć, niewymagający, służący radą, pomocą i dobrym słowem, a nade wszystko skromny, niewywyższający się ponad innych aktor. Chociaż pewnie nikogo nie dziwiłoby, gdyby stał ponad innymi. Odznaczony wieloma prestiżowymi nagrodami i odznaczeniami, w tym najwyższym odznaczeniem państwowym - Orderem Orła Białego, mógł się czuć kimś wielkim i lepszym od innych. Ale nie, cechował się pokorą, a nie pychą.
Nie dało się go nie lubić. Stworzył kultowe role. Bo któż z nas nie zna przekomicznego Gustlika Jelenia z "Czterech pancernych i psa", tytułowego Jańcia Wodnika, Ludwika Placka ze "Sprawa się rypła", św. Piotra z "Quo vadis" w reżyserii Jerzego Kawalerowicza, czy chociażby Stacha Japycza z "Rancza". A role te można wymieniać w nieskończoność, wszak zagrał ich blisko setkę. Występował w produkcjach tak znanych reżyserów, jak wspomniany Jerzy Kawalerowicz, Jerzy Hoffman, Jan Jakub Kolski, czy Andrzej Wajda. Cenili go i reżyserzy, i aktorzy - zawsze przygotowany do zdjęć, niewymagający, służący radą, pomocą i dobrym słowem, a nade wszystko skromny, niewywyższający się ponad innych aktor. Chociaż pewnie nikogo nie dziwiłoby, gdyby stał ponad innymi. Odznaczony wieloma prestiżowymi nagrodami i odznaczeniami, w tym najwyższym odznaczeniem państwowym - Orderem Orła Białego, mógł się czuć kimś wielkim i lepszym od innych. Ale nie, cechował się pokorą, a nie pychą.
I chociaż w ostatnich latach wycofał się z życia artystycznego, to jednak czasami można go było jeszcze zobaczyć w telewizji. Pamiętam jak po śmierci Barbary Krafftówny, która w "Czterech pancernych..." grała jego sympatię, wypowiadał się na jej temat za pośrednictwem... Skype. Może ciało odmawiało mu już posłuszeństwa, jednak umysł wciąż pozostawiał świeży.
Wiadomość o odejściu Franciszka Pieczki dotarła do mnie wczoraj wieczorem(od piątku pomagałam w górach organizowaniu drugiej edycji Maratonu Trzech Jezior). Z jednej strony można było się spodziewać takiej informacji prędzej czy później, ale z drugiej jakiś tam żal pozostał. A może po prostu Bóg(czy też jakaś inna wyższa istota) chciał już jego postać w obsadzie swojego niebiańskiego teatru. Sam Franciszek Pieczka już na stałe wpisał się w historię polskiej kinematografii, zaś jego role zostały utrwalone na niejednej taśmie filmowej.
Żegnaj Mistrzu. Pięknie przeżyłeś swoje długie życie.
![]() |
| Franciszek Pieczka(18 styczeń 1928 - 23 wrzesień 2022) |

Bardzo lubiłam p.Franciszka, dożył pięknego wieku.Sporo ostatnio było informacji o jego życiu.Wspanialy człowiek, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPamiętam wszystkie Jego role, tacy aktorzy zdarzają się raz na sto lat!
OdpowiedzUsuńjotka
Jaki z tego wniosek...... że każde życie kiedyś się kończy i to dobre i to złe. Dzięki za przybliżenie postaci Franciszka to był niezapomniany człowiek.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ciekawostka Film Żywot Mateusza z jego udziałem był kręcony w chałupie teściów mojej siostry
OdpowiedzUsuńwyjątkowy i niesamowity aktor. I mam wrażenie, że piękny człowiek!
OdpowiedzUsuńokularnicawkapciach.wordpress.com
Wielki smutek, ale role i pamięć pozostaną w moim i nie tylko-sercu💜
OdpowiedzUsuńTo wielka strata, był wspaniałym aktorem i dobrym człowiekiem. Serdeczności Karolinko.
OdpowiedzUsuńTo był wspaniały aktor i mądry człowiek.Pozdrawiam serdecznie:)))
OdpowiedzUsuńDopiero się dowiedziałam o odejściu tego wspaniałego aktora. Wielka szkoda ale jego kultowe role pozostaną z nami na zawsze. Pozdrawiam .
OdpowiedzUsuńŚpieszmy się kochać Ludzi! Tak szybko odchodzą!
OdpowiedzUsuńEch!
Wspaniały człowiek i aktor.
OdpowiedzUsuń[*]
To był wspaniały Aktor, wielki Człowiek, odchodzą kolejni, a współcześni są całkiem inni.
OdpowiedzUsuńWspaniały aktor. Niech spoczywa w pokoju.
OdpowiedzUsuńDla mnie na zawsze był Jańciem Wodnikiem
OdpowiedzUsuńWspaniały człowiek i aktor. Bardzo lubiłam słuchowiska radiowe z jego pięknym głosem
OdpowiedzUsuńPozdrawiam w czasie panowania Aniołów Stróżów
Niech Anioł towarzyszy Ci każdego dnia na ścieżkach codzienności
Widzę, że odejście Franciszka Pieczki wywołało smutek u wielu osób... Na pewno pozostanie w naszej pamięci i w sercach.
OdpowiedzUsuń