Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

poniedziałek, 26 września 2022

1473. Wielki Ślązak, skromny człowiek

Był wielki. I to nie tylko swoją posturą(według Internetu mierzył aż 1,9 metra), ale i całą swoją osobowością. Ślązak z urodzenia, Warszawiak z wyboru. Ojciec miał dla niego inny pomysł na życie - miał być górnikiem. Jednak zafascynowany rozwijającą się filmografią Franek poszedł swoją drogą. Drogą, która okazała się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę.
Nie dało się go nie lubić. Stworzył kultowe role. Bo któż z nas nie zna przekomicznego Gustlika Jelenia z "Czterech pancernych i psa", tytułowego Jańcia Wodnika, Ludwika Placka ze "Sprawa się rypła", św. Piotra z "Quo vadis" w reżyserii Jerzego Kawalerowicza, czy chociażby Stacha Japycza z "Rancza". A role te można wymieniać w nieskończoność, wszak zagrał ich blisko setkę. Występował w produkcjach tak znanych reżyserów, jak wspomniany Jerzy Kawalerowicz, Jerzy Hoffman, Jan Jakub Kolski, czy Andrzej Wajda. Cenili go i reżyserzy, i aktorzy - zawsze przygotowany do zdjęć, niewymagający, służący radą, pomocą i dobrym słowem, a nade wszystko skromny, niewywyższający się ponad innych aktor. Chociaż pewnie nikogo nie dziwiłoby, gdyby stał ponad innymi. Odznaczony wieloma prestiżowymi nagrodami i odznaczeniami, w tym najwyższym odznaczeniem państwowym - Orderem Orła Białego, mógł się czuć kimś wielkim i lepszym od innych. Ale nie, cechował się pokorą, a nie pychą.
I chociaż w ostatnich latach wycofał się z życia artystycznego, to jednak czasami można go było jeszcze zobaczyć w telewizji. Pamiętam jak po śmierci Barbary Krafftówny, która w "Czterech pancernych..." grała jego sympatię, wypowiadał się na jej temat za pośrednictwem... Skype. Może ciało odmawiało mu już posłuszeństwa, jednak umysł wciąż pozostawiał świeży.
Wiadomość o odejściu Franciszka Pieczki dotarła do mnie wczoraj wieczorem(od piątku pomagałam w górach organizowaniu drugiej edycji Maratonu Trzech Jezior). Z jednej strony można było się spodziewać takiej informacji prędzej czy później, ale z drugiej jakiś tam żal pozostał. A może po prostu Bóg(czy też jakaś inna wyższa istota) chciał już jego postać w obsadzie swojego niebiańskiego teatru. Sam Franciszek Pieczka już na stałe wpisał się w historię polskiej kinematografii, zaś jego role zostały utrwalone na niejednej taśmie filmowej.

Żegnaj Mistrzu. Pięknie przeżyłeś swoje długie życie. 
Franciszek Pieczka(18 styczeń 1928 - 23 wrzesień 2022)

16 komentarzy:

  1. Bardzo lubiłam p.Franciszka, dożył pięknego wieku.Sporo ostatnio było informacji o jego życiu.Wspanialy człowiek, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam wszystkie Jego role, tacy aktorzy zdarzają się raz na sto lat!
    jotka

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki z tego wniosek...... że każde życie kiedyś się kończy i to dobre i to złe. Dzięki za przybliżenie postaci Franciszka to był niezapomniany człowiek.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawostka Film Żywot Mateusza z jego udziałem był kręcony w chałupie teściów mojej siostry

    OdpowiedzUsuń
  5. wyjątkowy i niesamowity aktor. I mam wrażenie, że piękny człowiek!
    okularnicawkapciach.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Wielki smutek, ale role i pamięć pozostaną w moim i nie tylko-sercu💜

    OdpowiedzUsuń
  7. To wielka strata, był wspaniałym aktorem i dobrym człowiekiem. Serdeczności Karolinko.

    OdpowiedzUsuń
  8. To był wspaniały aktor i mądry człowiek.Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Dopiero się dowiedziałam o odejściu tego wspaniałego aktora. Wielka szkoda ale jego kultowe role pozostaną z nami na zawsze. Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  10. Śpieszmy się kochać Ludzi! Tak szybko odchodzą!
    Ech!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniały człowiek i aktor.
    [*]

    OdpowiedzUsuń
  12. To był wspaniały Aktor, wielki Człowiek, odchodzą kolejni, a współcześni są całkiem inni.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniały aktor. Niech spoczywa w pokoju.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie na zawsze był Jańciem Wodnikiem

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniały człowiek i aktor. Bardzo lubiłam słuchowiska radiowe z jego pięknym głosem
    Pozdrawiam w czasie panowania Aniołów Stróżów
    Niech Anioł towarzyszy Ci każdego dnia na ścieżkach codzienności

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę, że odejście Franciszka Pieczki wywołało smutek u wielu osób... Na pewno pozostanie w naszej pamięci i w sercach.

    OdpowiedzUsuń