Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

poniedziałek, 16 czerwca 2025

2210. Magnifikat wybrzmiał po raz kolejny

Wdzięczność
Za życie, którego nie powinno być.
Za każde tchnienie, wydane nieświadomie.
Za piękno tego świata, nieogarnięte rozumem.
Za słońce ogrzewające mroki mojej duszy.
Za deszcz niosący krople pełne łask bożych.
Za wicher grający w berka z zającem.
Za każdą chwilę, uczącą mnie nowych rzeczy.
Za znajomych i nieznajomych na ulicy.
Za pomocną dłoń wyciągniętą w potrzebie.
Za miłość Bożą, bezinteresowną i bezwarunkową.
Za bycie Dzieckiem Bożym, niepokornym.
Wdzięczności uczę się na każdym kroku,
aby być bardziej szczęśliwym niż chwilę temu.

Koniec roku formacyjnego w katowickim Duszpasterstwie Akademickim wiąże się z uroczystą Mszą świętą nazwaną "Magnifikatem". To już taka tradycja, podczas której cała nasza społeczność dziękowała Bogu za wspólnie spędzony czas. W tym roku w tym radosnym wydarzeniu towarzyszył nam jeden z naszych absolwentów, który w tym roku przyjął święcenia kapłańskie - ksiądz Adam. To on wygłosił także homilię, w której wytłumaczył nam tajemnicę Trójcy Świętej, której wspomnienie przypadało tego dnia. Po Mszy cała zebrana społeczność stanęła do wspólnego zdjęcia, już nie w wydziałowej kaplicy, jak w zeszłym roku, ale u nas, w akademickiej krypcie otwartej na początku tego roku. A tak właśnie prezentowaliśmy się na schodach, które do niej prowadzą.
Na koniec Mszy każdy z nas otrzymał prymicyjne błogosławieństwo księdza Adama. Chociaż dla większości z nas, głównie z wydziału, to będzie po prostu Adam, nasz kolega ze studiów oraz ze wspólnoty. 
Chociaż zakończyła się Msza, to nie skończyło się nasze świętowanie w radosnych nastrojach. Przed kurią tańczyliśmy i belgijkę, i taniec kowbojski, i Macarenę, i kilka tańców lednickich (a uczestnicy spotkania mieli jeszcze w pamięci ewakuację, jaka miała miejsce tydzień wcześniej). Na koniec, w rytmie Poloneza, przeszliśmy na Wydział Teologiczny, gdzie odbyła się agapa, a także obejrzeliśmy prezentacje multimedialną, prezentującą działalność Duszpasterstwa w ciągu ostatniego roku. Ciekawie było tak powspominać. I nawet ja zostałam ponownie wyróżniona za 100% frekwencję. Gdyby tylko ksiądz Kris wiedział, że w większość rorat byłam jeszcze na wieczornych Mszach roratnich w parafii u mnie... Ale tego mu nie powiedziałam. Aczkolwiek miło mi się zrobiło za to wyróżnienie.
Teraz trzymiesięczna przerwa w formacji i od października wracamy do starego rytmu. Przynajmniej mam taką nadzieję. I plany. 

10 komentarzy:

  1. Wdzięczność - bardzo dobre uczucie - rozjaśnia świat i dodaje nam siły.
    Dziękuję za te słowa.
    Gratuluję zakończenia roku akademickiego i życzę dobrego odpoczynku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny i pełen wdzięczności wpis, który pokazuje, jak ważna jest wspólnota i duchowe przeżycia. Cieszę się, że mieliście okazję celebrować to w tak radosnej atmosferze i z nowym kapłanem wśród Was. Gratuluję wyróżnienia za frekwencję – zasłużone! Oby przerwa była czasem odpoczynku, a październik przyniósł jeszcze więcej inspiracji i siły do działania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny wiersz, nie każdy docenia codzienne cuda , nie każdy wiersz ułoży:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zakończenie, teraz czas odpocząć i odpoczywaj, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka to radość czytać o tak świadomej wdzięczności – młodej, a już tak dojrzałej. Twoje słowa mają w sobie świeżość poranka po deszczu i mądrość, którą wielu odkrywa dopiero po latach.
    Czuć, że to nie tylko relacja z wydarzenia, ale coś znacznie więcej – echo wspólnoty, wiary i prawdziwego wzruszenia.
    Niech to lato przyniesie Ci odpoczynek, a potem – jak napisałaś – powrót do rytmu, który daje siłę i sens.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny wiersz, jak zawsze.
    Wypoczywaj Karolinko. Zasłużyłaś
    Pozdrawiam końcówką czerwca

    OdpowiedzUsuń
  7. Koniecznie zaplanuj odpoczynek, reset, miałaś bardzo intensywny rok

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie piękne i uroczyste zakończenie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje. Czas na wakacje i nowe plany. Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna uroczystość. Dobrego czasu i wypoczynku :-)

    OdpowiedzUsuń