Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

poniedziałek, 19 października 2026

2448. Piszę z nowego...

Nie, wbrew pozorom nie z nowego mieszkania, ale z nowego laptopa. Poprzedni mi wysiadł, zaledwie kilka miesięcy po upływie okresu gwarancji. Tradycja, prawda? Próbowałam go jeszcze reanimować, ale znajomy doradził mi, abym kupiła nowy - lepiej na tym wyjdę. Na szczęście ceny laptopów nie są już takie wygórowane i mój budżet zbytnio nie ucierpiał na tym zakupie. Jestem na etapie przenoszenia dokumentów z jednego sprzętu na drugi. Zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby kupić jakiś pendrive o większej pojemności (widziałam już takie mające ponad 500 gigabajtów w sensownej cenie) i tam nie trzymać wszystkiego. Ewentualnie pamięć zewnętrzną. Nie wiem, muszę przeanalizować to i owo.
Wraz z bierzmowanymi przygotowaliśmy rozważania radosnych tajemnic różańca świętego oraz przygotowaliśmy miniwystawę na temat Carla Acutisa. Wszystko z okazji 20 rocznicy jego śmierci. Jestem dumna z mojej młodzieży, za jej zaangażowanie oraz pomysły na wykonanie plansz. Rozważania napisałyśmy z trzema dziewczynami, na mojej stacjonarce (już wtedy laptop mi szwankował). Bardzo mi się podobała ich dojrzałość co do ujęcia tematu. Jeżeli chciały się czegoś dowiedzieć, to albo szukały tego w książkach biograficznych (na szczęście mam kilka), albo po prostu na internecie. Trochę się obawiałam efektu końcowego, ale wszystko poszło lepiej niż dobrze. I nawet spora część z bierzmowanych została na wieczornej Mszy świętej, sami angażując się w czytania. Pamiętacie jak pisałam Wam o zaangażowanie młodych w życie parafii czy też kościoła? Właśnie tak je sobie wyobrażam. A po całości poszliśmy na salkę na plebanii na ciepłą herbatę, ciasto upieczne przez mamy i babcie młodzieży oraz... grę karcianą poświęconą nie komu innemu, jak Carolowi Acutisowi. Było sporo śmiechu, ale dzieciaki mogły się też sprawdzić w swojej wiedzy na jego temat.
Teraz tylko przeżyć Dzień Nauczyciela oraz rocznicę wyboru Polaka na papieża, a potem 11 listopada i pozornie można będzie trochę odpocząć od tego całego szaleństwa.

4 komentarze:

  1. Aktywna jesteś,fajnych masz tych bierzmowańcow ,chętnych do pomocy i tak trzymaj.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamięć zewnętrzna jest lepsza i więcej zmieści, a robią teraz fajne gadżety:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobry pomysł z zakupem tej zewnętrznej pamięci, zawsze duże zabezpieczenie w razie czego , bo ze sprzętem to różnie bywa :))
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dysk zewnętrzny mam i polecam. 1 TB pamięci to nie byle co ;) Pomieści wiele i pliki zawsze bezpieczne

    OdpowiedzUsuń