Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

środa, 29 marca 2017

Szczęście i radość - produkty deficytowe?

Ostatnio coraz częściej zastanawiam się, czy we współczesnym świecie można być szczęśliwym? Idąc ulicą częściej spotykam ludzi z marsowymi wyrazami twarzy niż uśmiechniętych od ucha do ucha. Czytając blogi też zdarza się, że bez przerwy spotykam się ze stwierdzeniami, że wszystko na tym świecie jest bez sensu. Oczywiście zrozumiałe jest, że kogoś od czasu do czasu złapie pesymizm, wszak wszyscy jesteśmy ulepieni z tej samej gliny, jednak kiedy takie notatki pojawiają się nieustannie, pojawia się problem.
Osobiście nie wierzę w to, że w życiu każdego z nas nie ma szczęśliwych chwil. Wielu ludzi znających mnie na co dzień niejednokrotnie zadaje mi pytanie, co robię, że jestem taka szczęśliwa w życiu. Właściwie to nic nadzwyczajnego nie robię, po prostu zauważam w moim życiu więcej pozytywów, niż negatywów. To trudne, lecz przy odrobinie chęci wykonalne. Co więcej, przez większość mojego życia obcowałam z osobami, a właściwie dziećmi, niepełnosprawnymi. Trochę trudno w to uwierzyć, ale pomimo codziennego cierpienia, uśmiech nie schodził z ich twarzy. Oni autentycznie cieszyli się życiem całym sobą, chociaż niejeden z nich żył na przysłowiowy kredyt. Nie wiem skąd te dzieciaki brały taką radość z życia, ale ja też bym tak chciała.
A może po prostu szczęścia trzeba się nauczyć, tak jak chodzenia, mówienia i pisania? Pytanie tylko od kogo. Odpowiedź jest jednak jeszcze bardziej banalna - od nas samych. Tak, tak. Dobrze czytacie - to tylko człowiek człowiekowi może dać odrobinę szczęścia. Pytacie jednak jak? Pozwólcie, że dam Wam zaledwie trzy na to sposoby:
  1. Uśmiechaj się do napotkanych osób;
  2. Daj innym cząstkę radości;
  3. Dodaj dobre słowo do rozmów; SMSów...
Tylko tyle. A może aż tyle. Czasami szukamy czegoś daleko, a jest bardzo blisko. Bo z jednej strony łatwo jest być smutnym i rozgoryczonym na cały świat, ale z drugiej... No właśnie. Czy nie lepiej optymistycznie podchodzić do otaczającego nas świata? Czy nie przyjemniej zarażać wszystkich dookoła uśmiechem na naszej twarzy, niż zgryzotą? Czy nie przyjemniej jest słyszeć dobre słowa zamiast wyzwisk? Kochani, otaczanie się dobrem i szczęściem, a nawet rozsiewanie tych pozytywnych cech wokół siebie nic nie kosztuje, a może powiem inaczej - pozytywne emocje mogą w dużym stopniu przyczynić się do poszerzenia kręgu naszych znajomych, nawet tutaj, w internetowym świecie.
A jak wcielić w życie podane przeze mnie sposoby? Pozwólcie, że zamieszczę tutaj komentarze do zdrapki, które powinny Wam w tym pomóc. I to niekoniecznie w okresie Wielkiego Postu, ale na co dzień.
video
video
video

8 komentarzy:

  1. Od wielu lat kupuję sobie książki z serii "Dobre słowo na każdy dzień"- najtrafniejsze są Phila Bosmansa; mam je od wielu lat i zawsze są aktualne. Mam też "modę" rozsyłania sms'em dobrych myśli przyjaciołom. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że i ja mam zwyczaj dołączania do SMSów dobrych myśli :). Albo pisać pozytywne komentarze

      Usuń
  2. Karolinko, to prawda, że niektórzy ludzie oduczyli się cieszyć. A przecież tyle miłych rzeczy spotyka nas codziennie. Dzisiaj: słońce, ptasi śpiew za oknem, kisiel z malinami i miły mail od Ciebie. I już jest radość w sercu.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jak mi miło, że ucieszył Cię mój meil. Karteczka już się tworzy Kochana :)

      Usuń
  3. W życiu piękne są tylko chwile i nimi trzeba się cieszyć, jednak tak na prawdę nie jest to łatwe, oj nie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto częściej szukać w życiu pozytywnych chwil?

      Usuń
  4. Szkoda że nie mam Pani numeru telefonu, bo uśmiechnęłabym się po te smsy gdyż czasem jest taki trudny dzień i takie kilka słów potrafi postawić człowieka na nogi :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uważam, że należy cieszyć się z najmniejszego drobiazgu, należy cieszyć się każdą miłą chwilą.
    Zgadzam się z Tobą, że: "człowiek człowiekowi może dać odrobinę szczęścia".
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń