Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

sobota, 25 marca 2017

Jajcarze...

Coś mi się wydaje, że dawno nie pisałam o tym, co dzieje się w naszym parafialnym Oratorium. A dzieje się sporo. Cotygodniowe czwartkowe spotkania organizacyjne pozwalają nam zastanowić się czym wypełnić im te kilka godzin spędzonych we wspólnym gronie. Zawsze jest czas na naukę, na gry i zabawy ruchowe, na zajęcia plastyczno - techniczne. 
W tym tygodniu, z racji zbliżających się świąt Wielkanocnych, zaoferowaliśmy dzieciakom warsztaty z dekorowania styropianowych jajek za pomocą cekinów. Chyba każdy z Was wie o co chodzi - mamy jajko i wbijamy w nie cekiny za pomocą szpilek, tworząc różnorakie wzorki. Szczerze powiedziawszy to nie wiem jak im poszła pierwsza część tych zajęć, ponieważ byłam wtedy w Kościele na próbie przed wielkopiątkową Drogą Krzyżową. Co prawda trzy tygodnie przed finałem dalej nie wiem o co chodzi, ale to już przemilczę. Udało mi się dotrzeć jednak na drugą część warsztatów, która była już pod koniec zajęć i z uśmiechem na twarzy obserwowałam pracę naszych podopiecznych. Zresztą sami zobaczcie jak im poszło:
 
 
 
 
 
 
 
Dodatkową radością dla dzieciaków było to, że mogły zabrać swoje dzieła do domu. Wiecie, każde jajeczko było unikalne, bo dzieci włożyły w nie pasje i serce. A że niektóre były bardziej okazalsze od innych? Nie szkodzi, wszak każde jajeczko wykonane przez dziecko będzie wyjątkowe w oczach jego rodziców i dziadków.
Poza tym pierwszy raz wprowadziliśmy tablicę z oceną z zachowania każdego dziecka w danym dniu. Oj, polały się co niektórym łezki, kiedy zobaczyli przy swoim nazwisku piorun symbolizujący naganne zachowanie. Ale naprawdę, kiedy ktoś ucieka opiekunom tam, gdzie jest tzw. klauzura i żadne upomnienia nie pomagają, to może taki okropny piorun będzie blokadą przed tego typu zachowaniem? Czas pokaże, czy to się przyjmie na dłuższą metę.

6 komentarzy:

  1. fantastyczne ozdoby zdolne sa dzieci i jakie zaangarzowane aż się buzia raduje na takie widoki

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam pracować z dziećmi- są nad wyraz kreatywne... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjna zabawa dla dzieci! Pozdrawiam!:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzieci to prawdziwi artyści.
    Pozdrawiam, Karolinko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzieciaki tworzyły kolorowe jajeczka i miały świetną zabawę.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj tak, nasze dzieciaki lubią tego typu wyzwania

    OdpowiedzUsuń