Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

sobota, 25 marca 2017

494. Jajcarze...

Coś mi się wydaje, że dawno nie pisałam o tym, co dzieje się w naszym parafialnym Oratorium. A dzieje się sporo. Cotygodniowe czwartkowe spotkania organizacyjne pozwalają nam zastanowić się czym wypełnić im te kilka godzin spędzonych we wspólnym gronie. Zawsze jest czas na naukę, na gry i zabawy ruchowe, na zajęcia plastyczno - techniczne. 
W tym tygodniu, z racji zbliżających się świąt Wielkanocnych, zaoferowaliśmy dzieciakom warsztaty z dekorowania styropianowych jajek za pomocą cekinów. Chyba każdy z Was wie o co chodzi - mamy jajko i wbijamy w nie cekiny za pomocą szpilek, tworząc różnorakie wzorki. Szczerze powiedziawszy to nie wiem jak im poszła pierwsza część tych zajęć, ponieważ byłam wtedy w Kościele na próbie przed wielkopiątkową Drogą Krzyżową. Co prawda trzy tygodnie przed finałem dalej nie wiem o co chodzi, ale to już przemilczę. Udało mi się dotrzeć jednak na drugą część warsztatów, która była już pod koniec zajęć i z uśmiechem na twarzy obserwowałam pracę naszych podopiecznych. Zresztą sami zobaczcie jak im poszło:
Dodatkową radością dla dzieciaków było to, że mogły zabrać swoje dzieła do domu. Wiecie, każde jajeczko było unikalne, bo dzieci włożyły w nie pasje i serce. A że niektóre były bardziej okazalsze od innych? Nie szkodzi, wszak każde jajeczko wykonane przez dziecko będzie wyjątkowe w oczach jego rodziców i dziadków.
Poza tym pierwszy raz wprowadziliśmy tablicę z oceną z zachowania każdego dziecka w danym dniu. Oj, polały się co niektórym łezki, kiedy zobaczyli przy swoim nazwisku piorun symbolizujący naganne zachowanie. Ale naprawdę, kiedy ktoś ucieka opiekunom tam, gdzie jest tzw. klauzura i żadne upomnienia nie pomagają, to może taki okropny piorun będzie blokadą przed tego typu zachowaniem? Czas pokaże, czy to się przyjmie na dłuższą metę.

6 komentarzy:

  1. fantastyczne ozdoby zdolne sa dzieci i jakie zaangarzowane aż się buzia raduje na takie widoki

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam pracować z dziećmi- są nad wyraz kreatywne... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjna zabawa dla dzieci! Pozdrawiam!:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzieci to prawdziwi artyści.
    Pozdrawiam, Karolinko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzieciaki tworzyły kolorowe jajeczka i miały świetną zabawę.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj tak, nasze dzieciaki lubią tego typu wyzwania

    OdpowiedzUsuń