Bardzo lubię przebywać z dziećmi w wielu przedszkolnym. Można się z nimi wspaniale bawić, prowadzić dyskusje, zdają się nawet nie przejmować innością innych. Ponadto są ciekawe świata, chcą wszystkiego dotknąć, wszystkiego spróbować.
Dzisiaj czwarte urodziny obchodzi też mój blog. To już zupełnie przyzwoity staż. Cieszę się, że udało mi się dotrwać do tego momentu. Przez te cztery lata napisało się ponad 750 postów, które otrzymały masę komentarzy. Nie wszystkie były pozytywne, fakt, ale przecież nie każdy musi zgadzać się z moim zdaniem. Obraźliwych komentarzy mogłabym policzyć na palcach. Cieszę się też z tego, że mam tylu wspaniałych i wiernych czytelników. Na przestrzeni tych lat wielu z Was odeszło, wielu zawitało i już pozostało. Najbardziej mi żal, że nasza Jadzia już tutaj nie zagląda. Mam swoje przypuszczenia dlaczego, ale nie chcę ich tutaj wywlekać. Chociaż chciałabym się w tej kwestii mylić... Nie zawsze się ze sobą zgadzamy, może niektóre moje posty są dla Was niezrozumiałe, ale w blogu jest trochę jak w życiu. Jak wiecie na blogu poruszam wiele tematów, niekoniecznie związanych z moją niepełnosprawnością. Bo chociaż szereg związanych z nią dolegliwości skutecznie utrudnia mi życie i rzuca kolejne kłody pod nogi, to jednak staram się aby one nie zdominowały mojego życia. Staram się, aby było ono pełne i nie przelatywało mi przez moje skostniałe palce. Pasje i zainteresowania doskonale je dopełniają.
Na blogu staram się przedstawiać moje życie wraz z jego wzlotami i upadkami. Chcę pokazać, że niepełnosprawny ruchowo człowiek może realizować się i aktywnie żyć, że też stara się działać w swoich społecznościach. Przez wielu ludzi odbierane jest to jako kreowanie się na bohatera, ale skoro takie jest moje życie, to czemu mam o tym nie pisać. Mam też swoje zdanie na dane tematy, może niezbyt po myśli niektórych z Was, ale trudno. Chcę też pokazać, że nie każdym niepełnosprawnym da się manipulować, że mamy własny rozum, i tak jak piszę, możemy mieć swoje zdanie na dany temat.
Na blogu staram się przedstawiać moje życie wraz z jego wzlotami i upadkami. Chcę pokazać, że niepełnosprawny ruchowo człowiek może realizować się i aktywnie żyć, że też stara się działać w swoich społecznościach. Przez wielu ludzi odbierane jest to jako kreowanie się na bohatera, ale skoro takie jest moje życie, to czemu mam o tym nie pisać. Mam też swoje zdanie na dane tematy, może niezbyt po myśli niektórych z Was, ale trudno. Chcę też pokazać, że nie każdym niepełnosprawnym da się manipulować, że mamy własny rozum, i tak jak piszę, możemy mieć swoje zdanie na dany temat.
Mam do Was pytanie - jakie tematy poruszane na blogu najbardziej lubicie? Czy moja pisanina Wam nie przeszkadza? Nie denerwuje Was? Bardzo proszę o szczere wypowiedzi na ten temat.
A skoro są urodziny to wypadałoby wręczyć solenizantowi też jakieś prezenty. Kochani, nie proszę Was o wiele, tylko o jednego jedynego SMSa na dzieciaczki, o których pisałam w >>TYM<< poście. Dla wielu z nas to tylko 2,46 zł, dla nich 2,46 zł na lekarstwo ratujące, a przynajmniej przedłużające im życie. Wiem, że się powtarzam, ale nie wiem dlaczego, ale zależy mi na nich, chociaż w ogóle ich nie znam. Za każdy taki prezent bardzo dziękuję
A skoro są urodziny to wypadałoby wręczyć solenizantowi też jakieś prezenty. Kochani, nie proszę Was o wiele, tylko o jednego jedynego SMSa na dzieciaczki, o których pisałam w >>TYM<< poście. Dla wielu z nas to tylko 2,46 zł, dla nich 2,46 zł na lekarstwo ratujące, a przynajmniej przedłużające im życie. Wiem, że się powtarzam, ale nie wiem dlaczego, ale zależy mi na nich, chociaż w ogóle ich nie znam. Za każdy taki prezent bardzo dziękuję
No kochana, wypada pogratulować, bo jest czego. Życzę następnych lat udanego blogowania i ciekawego życia, co zapewne nastąpi, bo jesteś aktywna na różnych polach.
OdpowiedzUsuńSerdeczności zasyłam, nie tylko rocznicowo:-)
Dziękuję bardzo. Mam nadzieję, że tematów na dalsze notatki mi nie zabraknie. Pozdrawiam
UsuńGratuluje rocznicy
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo Basiu
UsuńSto lat :). Mam nadzieję, że Twój blog będzie się coraz bardziej rozwijał (nie mówię, że już teraz nie jest wspaniały) i zyskasz jeszcze wielu czytelników. Osobiście cenię go m.in. za to, że piszesz tutaj na różne tematy, więc nie jestem w stanie powiedzieć, jaki rodzaj postów najbardziej mi się podoba. Czytam z uwagą każdy wpis. Pozdrawiam :).
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo Patrycjo za Twoją opinię. Jest ona dla mnie niezwykle ważna
UsuńGratulacje ;) i pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńDziękuję Agaju.
UsuńWprawdzie trafiłam do Ciebie niedawno ale z przyjemnością czytam wszystko to co piszesz.
OdpowiedzUsuńPisz tak dalej.
Zyczę Ci wszystkiego dobrego.
Dziękuję Stokrotko. Bardzo się cieszę, że chętnie tutaj wpadasz.
UsuńDalszej przyjemności z blogowania :)
OdpowiedzUsuńokularnicawkapciach.wordpress.com
Mam nadzieję, że tak będzie
Usuńkolejnych rocznic pisania blogowego życzę :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo Alis za życzenia
UsuńKarolinko, gratuluję pięknej rocznicy i życzę Ci jeszcze wielu lat blogowania. Z przyjemnością czytam to, co piszesz.
OdpowiedzUsuńDziękuję Gosiu. Bardzo miło mi to czytać.
UsuńWitaj Kochana :)
OdpowiedzUsuń4 lata powiadasz... już 4 lata... no proszę jak to zleciało :) Gratuluję wytrwałości, chęci i życzę wszystkiego dobrego dla Ciebie. Uwielbiam Cię o czym wiesz, ale przez to nie umiem obiektywnie spojrzeć na twojego bloga ale z drugiej strony gdyby nie był wspaniały to czy zrodziłoby się tyle uczucia we mnie? :D
Masz rację w dzisiejszym czasie opisywanie o sobie to pozowanie na bohatera czy celebrytę. A tak przecież nie jest. Bardzo się cieszę, że piszesz i opowiadasz o swoim życiu bo tak jak sama uważasz to jest świadectwo jak czują, myślą i żyją ludzie niepełnosprawni. O tym trzeba mówić :)
buziaki :D
Dziękuję Agatko za Twoje słowa. Cieszę się, że nie widzisz we mnie bohaterki ani celebrytki
UsuńGratulacje!
OdpowiedzUsuńNajbardziej lubię, gdy piszesz i sobie, o swoich odczuciach i emocjach, zdarzeniach z życia. Ale nie interesuje mnie to tylko dlatego, że w jakiś sposób jesteś niepełnosprawna. Oczywiście fakt ten warunkuje Twoje życie, ale ja nie patrzę w ten sposób i bardzo często o tym zapominam. Dobrze, że mi czasem w poście przypominasz, nie traktuję Cię przez to jako celebrytki, o nie.
Uwielbiam czytać blogi zwykłych ludzi o ich życiu, o tym jak sobie radzą, jak się motywują, jak znajdują Dobro w bagnie codzienności. A co do dysfunkcji to uważam, że każdy nosi w sobie jakąś niepełnosprawność, tylko niektórzy nie są jej świadomi, inni mogą ją ukryć, a pozostali zaprzeczają kategorycznie jej istnieju. Wolę ludzi tych bardziej świadomych i szczerych. Serdecznie pozdrawiam i wszystkiego najlepszego życzę 😀
Aniu, dziękuję Ci za tak ciepłe słowa. Cieszę się, że mam tak miłych czytelników jak Ty :)
Usuń