Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

czwartek, 19 lipca 2018

751. Ostatni taki car, czyli jak upadł carat w Rosji cz. 2

Wczoraj przedstawiłam Wam sylwetkę cara Mikołaja II, historię dynastii Romanowów jak i ostatnie chwili jego życia. Dzisiaj chciałabym pokrótce przybliżyć Wam pierwszą z trzech części poświęconych sylwetkoi pozostałych członków zabitej rodziny, jak i osób z dworskiej świty, którzy towarzyszyły im do końca.
Caryca Aleksandra(źródło zdjęcia)
  • Aleksandra Fiodorowna(poprzednie imię to Wiktoria Alicja Helena Ludwika Beatrycze Hessen-Darmstadt), urodziła się w 1872 roku w Darmstadt. W wieku 6 lat straciła matkę, która zmarła zaraziwszy się od swoich dzieci dyfterytem. Wkrótce wraz z ojcem przeprowadziła się na dwór brytyjski, gdzie przebywała pod opieką babki, królowej Wiktorii. Jako dwunastoletnia dziewczynka po raz pierwszy spotkała następcę rosyjskiego tronu, a także jej przyszłego męża, carewicza Mikołaja. Alicja uczyła się gry na fortepianie, historii, geografii, literatury angielskiej oraz niemieckiej, interesowała się też polityką. Jako szesnastolatka była konfirmowana w Kościele luterańskim i oficjalnie wprowadzona do eleganckiego towarzystwa. Na przełomie lat 1889 i 1890 miała udać się w odwiedziny do mieszkającej w Rosji siostry, gdzie ponownie spotkała carewicza Mikołaja. Po tej wizycie Alicja wróciła do Darmstadt, gdzie pełniła obowiązki księżnej, organizując bale i spotkania towarzystwa oraz angażując się w działalność charytatywną. W 1894 roku rodzice carewicza zgodziły się na związek swojego syna z księżną, pod warunkiem, że przejdzie na prawosławie. Początkowo Alicja była temu przeciwna, uważając to za wielki grzech, w końcu jednak uległa namową narzeczonego i 2 listopada przyjęła wiarę swojego przyszłego męża i nowe imię - Aleksandra Fiodorowna. Dwa tygodnie później Mikołaj i Aleksandra wzięli ze sobą ślub i zamieszkali w Pałacu Aniczkowskim wspólnie z carycą wdową. Nowa caryca nie zyskała sympatii. Jej zachowanie było krytykowane przez matkę Mikołaja II. Z powodu wciąż narastającego napięcia między paniami, młodzi postanowili przeprowadzić się do pałacu w Carskim Siole. Zniechęcona postawą teściowej, Aleksandra ograniczyła liczbę wydawanych przyjęć i rzadziej pojawiała się w towarzystwie, tłumacząc to złym stanem zdrowia. 15 listopada 1895 roku urodziła swoje pierwsze dziecko - córkę Olgę. 26 maja 1896 roku Mikołaj i Aleksandra zostali koronowani w soborze Zaśnięcia Matki Bożej na moskiewskim Kremlu na cara i carycę. Z tej okazji gubernator Moskwy wydał festyn na podmiejskim polu Chodynka. Na skutek plotki, że nie dla wszystkich wystarczy darmowego alkoholu, tłum zaczął przepychać się w kierunku stołów z jedzeniem i wódką. W wyniku powstałej paniki kilkaset osób zginęło, a ponad tysiąc odniosło rany. Wstrząśnięta tym wydarzeniem para młoda chciała odwołać swoją obecność na planowanym tego wieczoru bankiecie w ambasadzie Francji. W końcu jednak pojawili się na balu, co później było uznane za dowód bezduszności władcy, zaś niechęć do carycy wzrosła jeszcze bardziej. Nie pomogło im nawet to, że para carska odwiedzała w szpitalach ofiary paniki oraz ufundowali ze swoich prywatnych środków odszkodowania dla rodzin zabitych. W wyniku wstrząsu psychicznego caryca poroniła. Chcąc odzyskać popularność zorganizowała ogólnokrajowe stowarzyszenie dobroczynne kobiet. Chociaż na początku cieszyło się ono powodzeniem, z czasem poszczególne jego członkinie zaczęły je opuszczać, rozprowadzając pogłoski o niewdzięczności carycy. Nerwowa i nieśmiała Aleksandra nie rozumiała mentalności rosyjskiej arystokracji i wręcz oburzała ją wizja jawnych romansów i całonocnych zabaw. Dlatego postrzegana była jako nudna i świętoszkowata, a jej nieśmiałość brana była za oschłość i nieżyczliwość. Z kolei Aleksandra doszła do przekonania, że tylko chłopi są prawdziwymi Rosjanami. Nie starała się podobać otoczeniu przez co nigdy nie zyskała jego sympatii. W czerwcu 1897 roku Romanowom urodziła się Tatiana, a ponieważ spodziewano się męskiego potomka, dziecko zostało przyjęte z rozczarowaniem. Co ciekawe, jedynie car wyrażał szczerą radość z pojawienia się córki. Dwa lata później po ciężkim porodzie na świecie pojawiła się trzecia córka Maria. Rozczarowana tym caryca, która po przejściu na prawosławie zaczęła interesować się nową religią, sprowadziła na dwór rosyjskich jurodiwych, którzy mieli jej udzielić modlitewnego wsparcia. Jakież musiało być jej rozczarowanie, kiedy w czerwcu 1901 roku urodziła się jej czwarta córka - Anastazja. W końcu 12 sierpnia 1904 roku przyszedł na świat tak bardzo oczekiwany syn Aleksy. Kilka tygodni później okazało się, że caryca przekazała mu w genach hemofilię. Od tego momentu Aleksandra spędzała sporo czasu opiekując się dzieckiem i modląc, aby przeżyło. Z tych powódek poświęcała carewiczowi o wiele więcej czasu, niż jego siostrom. Z powodu słabego zdrowia Aleksandra coraz rzadziej pokazywała się publicznie, a jej zadania w czasie publicznych balów i przyjęć przejmowały córki. Sama caryca najlepiej się czuła, kiedy wraz z rodziną wyjeżdżała do ich letniej rezydencji w Liwadii. Nielubiana zarówno na dworze, jak i w społeczeństwie czuła się coraz bardziej samotna. Jedynymi jej przyjaciółkami były gruzińska księżniczka Sonia Orbeliani oraz dama dworu - Anna Wyrubowa. W 1905 roku Aleksandra po raz pierwszy spotkała Grigorija Rasputina. Dwa lata później Aleksy niespodziewanie wyzdrowiał po ciężkim ataku hemofilii po tym, jak Rasputin odmówił przy jego łóżku modlitwę. Dla carycy był to znak, że za jego pośrednictwem jej rodzina otrzyma bożą moc. Ona sama była osobą słabego zdrowia. Jej zdrowie fizyczne sukcesywnie pogarszało się z wiekiem, a do tego doszła pogłębiająca się depresja. Nie wierzyła jednak w swoje wyzdrowienie i odmawiała udania się do uzdrowiska. Pogłębiało się też u niej przekonanie, że w swoim otoczeniu może darzyć zaufaniem zarówno paru osobom. W tym samym czasie pojawiły się plotki o jej romansie z Rasputinem. Dotąd choroba małego carewicza była ukrywana, jednak w obliczu nieprawdziwych informacji Aleksandra wyjawiła niektórym członkom rodziny, że carewicz cierpi na hemofilię, przekonując ich jednocześnie, że jedynym ratunkiem była pomoc Rasputina. Kiedy w październiku 1912 roku Aleksy doznał kolejnego krwotoku, obecni na miejscu lekarze nie potrafili mu pomóc. Co ciekawe, krwawienie ustało, kiedy do carycy dotarł uspokajający telegram od Rasputina. Wraz z wybuchem I wojny światowej, Aleksandra zaangażowała się w działalność dobroczynną, otwierając w Ermitażu warsztat szycia na potrzeby wojska. Stanęła też na czele rosyjskiego Czerwonego Krzyża. Do listopada 1914 roku wraz z dwoma starszymi córkami ukończyła kurs chirurgiczny i jako siostry miłosierdzia asystowały przy operacjach w szpitalach wojskowych. Z powodu swojego pochodzenia była stale oskarżana o sprzyjanie Niemcom, prowadzenie tajnych rozmów pokojowych i szpiegostwo. Tuż przed końcem 1916 roku odwiedziła szpitale w Nowogrodzie i udała się do miejscowego żeńskiego monasteru. Po powrocie do Petersburga dowiedziała się o zaginięciu Rasputina, a kiedy 1 stycznia następnego roku wyłowiono z Newy jego zmasakrowane ciało, Aleksandra osobiście wybrała miejsce pochówku. Po wybuchu I wojny światowej nalegała, aby jej mąż objął osobiste dowódco nad wojskami rosyjskimi twierdząc, że jego poczynania muszą skończyć się powodzeniem, ponieważ pozostają pod szczególną opieką świętych. W kolejnych listach zapewniała go, że jest pracowitym carem i samowładcą Rosji, który został skierowany na tron przez samego Boga. Wzywała go też do utrzymania autokracji. Do zadań carycy początkowo należało jedynie informowanie cara o wydarzeniach w stolicy, z czasem jednak coraz wyraźniej zastępowała go przy podejmowaniu decyzji personalnych. W styczniu 1916 roku poradziła mężowi zdymisjonowanie premiera Iwana Goriemykina i zastąpienie go Borisem Sturmerem, którego działania przyczyniły się do dalszego pogorszenia sytuacji Rosji. Caryca traktowała wojnę jako okazję do utrwalenia samowładztwa w Rosji, likwidacji Dumy, usunięcia od władzy przedstawicieli inteligencji liberalnej i oparcia autorytetu cara wyłącznie na chłopstwie. W połowie 1916 roku jej wpływ na męża jeszcze bardziej się pogłębił. Zresztą była ona jedyną osobą, której car w pełni ufał. W momencie wybuchu rewolucji lutowej przebywała w Carskim Siole, gdzie zajmowała się chorymi na odrę dziećmi. Po swojej abdykacji car nakazał swojej żonie przenieść się z dziećmi do Gatczyny lub spotkać się z nim w drodze do Mohylewa. Ani do jednego, ani do drugiego nie doszło, a rodzina została internowana w swoim pałacu. Była caryca pogrążała się w coraz większej apatii - czytała lub przyglądała się jak mąż i dzieci zajmują się ogrodem. W sierpniu 1917 roku rodzina została przewieziona do Tobolska, gdzie ulokowani zostali w domu gubernatora. Na miejscu pozostali pod ścisłą strażą i byli szykanowani przez żołnierzy, a nawet ograniczono im racje żywnościowe. Nieoceniona pomoc przyszła ze strony mieszkańców, którzy przy pomocy lekarzy i służących przekazywali rodzinie świeżą żywność. Podczas internowania Aleksandra uczyła religii i języka niemieckiego, a samą sytuację w której się znalazła uważała jako wielkie upokorzenie i znosiła ją gorzej od Mikołaja, który w kwietniu 1918 roku został wywieziony do Jekaterynburga. Niebawem dołączyła do niego reszta rodziny. Zginęła wraz z całą rodziną rozstrzelana w nocy z 16 na 17 lipca tego samego roku. Zaraz po sprowadzeniu do piwnicy przyniesiono dwa krzesła, z czego na jednym zasiadła Aleksandra. Prawdopodobnie została zastrzelona zaraz po mężu. Następnie jej ciało zostało polane kwasem i poćwiartowane oraz wrzucone do szybu pokopalnianego. Badania genetyczne przeprowadzone prawie osiemdziesiąt lat później potwierdziły jej tożsamość. W 1998 roku jej doczesne szczątki zostały złożone w krypcie soboru Świętych Piotra i Pawła w Petersburgu. W 2000 roku została uznana za świętą  kościoła prawosławnego.
Olga Romanowa (źródło zdjęcia)
  • Olga Nikołajewna Romanowa - urodziła się 15 listopada 1895 roku w Carskim Siole jako pierwsza córka cara Mikołaja II i jego żony, Aleksandry. Chociaż jako kobieta nie mogła dziedziczyć tronu po swoim ojcu, Mikołaj II wyrażał radość z narodzin dziecka. Po urodzeniu dziecka matka zrezygnowała z przyznanej dla dziecka opiekunki, gdyż chciała sama zająć się córką. Przez całe wczesne dzieciństwo Olga była traktowana z możliwie największą prostotą, np. służba zwracała się do niej z imienia. W późniejszym okresie przyszło jej dzielić pokój z młodszą siostrą Tatianą. Była ściśle związana z pozostałymi siostrami, spędzała z nimi większość czasu. Rozmawiały między sobą w języku angielskim lub rosyjskim. Ponadto uczyła się języka francuskiego. Kiedy w 1900 roku jej ojciec ciężko zachorował, cesarzowa chciała aby mąż zmienił prawo w ten sposób, żeby w przypadku braku męskiego potomka, tron dziedziczyła najstarsza córka. Niestety, do tych zmian nie doszło i Olga nie była brana pod uwagę przy sukcesji. Zgodnie z tradycją pobierała naukę w domu. Olga wykazywała największą inteligencję z rodzeństwa i najbardziej chętna do nauki. Ważną rolę w jej wychowaniu odgrywała religia - od najmłodszych lat była wdrażana do regularnego uczestnictwa w nabożeństwach prawosławnych i lektury książek religijnych. Dziewczyna prowadziła też pamiętnik. Jako jedyna z rodzeństwa interesowała się polityką starając się poprzez lekturę gazet śledzić bieżące wydarzenia. Olga o wiele bardziej była związana z ojcem niż z matką, z którą często się kłóciła. Po rewolucji w 1905 roku ze względów bezpieczeństwa została odizolowana od świata. Mimo to Olga angażowała się w działalność dobroczynną i przekazywała część swoich pieniędzy biednym. W wieku 13 lat dostała od matki specjalny bilet, w którym nakazała jej zachowywanie dobrych manier, pomoc młodszym siostrom oraz pocieszanie każdego smutnego człowieka. Trzy lata później została oficjalnie wprowadzona do eleganckiego towarzystwa. Zgodnie z tradycją objęła w tym dniu dowództwo nad prywatnym pułkiem huzarów. Niepewność czasów w jakich żyła sprawiła jednak, że będąc formalnie pełnoletnią osobą, prowadziła bardzo ograniczone życie towarzyskie. Tylko okazjonalnie udawała się do teatru i to zawsze w towarzystwie ojca. Chociaż na początku jej stosunki z Rasputinem były znakomite, z czasem jednak uległy znacznemu oziębieniu. Mimo tego, na polecenie matki, do końca życia nosiła przy sobie jego wizerunek. W 1912 roku pojawiły się pogłoski o planowanym ślubie z wielkim księciem Dymitrem Pawłowiczem Romanowem. Jej matka była jednak temu przeciwna pragnąc, aby najstarsza córka poślubiła następcę tronu Rumunii Karola Hohenzollerna-Sigmarigena. Do ślubu jednak nie doszło z powodu niechęci Olgi. Po wybuchu I wojny światowej kobieta razem z matką oraz siostrą pracowała w szpitalu polowym, gdzie asystowała przy operacjach. Widok ciężko rannych i umierających żołnierzy fatalnie wpływał na jej psychikę, przez co została przesunięta do pracy w szpitalnej administracji. Pogorszyły się jej relacje z matką. Wojna wpłynęła na wzrost uczuć patriotycznej u dziewczyny - czuła się tak silnie związana z Rosją, że za nic nie chciała wyjechać z niej. Po abdykacji ojca została uwięziona wraz z rodziną najpierw w Carskim Siole, potem w Tobolsku, aż wreszcie w Jekaterynburgu, gdzie wraz z całą rodziną zginęła w nocy z 16 na 17 lipca 1918 r. W czasie aresztowania stała się apatyczna i zrezygnowana, spędzała wiele czasu na samotnych spacerach lub rozmowach z ojcem. W chwili śmierci miała 22 lata. Widząc rewolwer w dłoniach strażnika wykonała znak krzyża. Olga przeżyła pierwszą wymierzoną w nią salwę, ponieważ w jej gorsecie zaszyto drogie kamienie. Dobił ją dopiero strzał w głowę. Po egzekucji jej ciało zostało obdarte z biżuterii i wywiezione z innymi do lasku, a następnie wrzucone do szybu kopalnianego. Jej szczątki zostały odnalezione w czerwcu 1998 roku i pochowane w soborze Świętych Piotra i Pawła w Petersburgu. Od 15 sierpnia 2000 roku Olga jest uważana w Rosyjskim Kościele Prawosławnym za świętą cierpiącą za wiarę. W latach 20 XX wieku niejaka Marga Boodts podawała się za cudownie ocaloną Olgę. Boodts zmarła w 1976 roku, jednak jej zapewnienia że jest najstarszą córką cara Mikołaja dawno już były podawane w wątpliwość. 
Tatiana Romanowa(źródło zdjęcia)
  • Tatiana Mikołajewna Romanowa - urodziła się 10 czerwca 1897 roku w Peterhofie jako druga córka cara Mikołaja II. Pomimo tego, że nie urodziła się chłopcem, rodzice bardzo cieszyli się z jej przyjścia na świat. Podobnie jak siostra wychowywana była z możliwie największą prostotą. Wskutek tego Tatiana była tak przyzwyczajona do bezpośredniego zwracania się do siebie, że oczekiwała od dworzan, aby też zrezygnowali z nazywania jej zgodnie z wymogami etykiety. Ponieważ z powodu izolacji od świata zewnętrznego nie miała przyjaciół była silnie związana emocjonalnie ze swoimi siostrami. Podobnie jak Olga oprócz ojczystego języka rosyjskiego potrafiła też mówić po angielsku i francusku. Naukę pobierała w domu. Od najmłodszych lat była wdrażana do uczestnictwa w nabożeństwach prawosławnych. Tatiana ze wszystkich sióstr najczęściej czytała książki teologiczne. Dla większości dworzan było to oznaką jej głębokiej wiary, jednak zdarzają się też głosy, że dziewczyna starała się jedynie spełnić oczekiwania głęboko religijnej matki. Oprócz języków obcych Tatiana uczyła się także gry w tenisa, gry na fortepianie i rysunku, chętnie szyła i haftowała. Interesowała się też modą co przejawiało się w dbaniu o swój elegancki wygląd. Na polecenie matki prowadziła pamiętniki. Tatiana najbardziej z sióstr przypominała charakterem swoją matkę, najlepiej ją rozumiała i najchętniej spędzała z nią czas. Ona też, obok swojej najmłodszej siostry Anastazji, miała być najbardziej posłuszna w stosunku do rodziców. Była też bardziej ładna od swojej starszej siostry, ale mniej otwarta i spontaniczna. W odróżnieniu od Olgi Tatiana pozostawała w dobrych relacjach z Rasputinem - wierzyła w jego dobroć i wszechmoc, a jego morderstwo wywołało w niej głębokie poruszenie. Młoda dziewczyna pragnęła mieć wielu przyjaciół i obracać się w towarzystwie, jednak ze względu na niepewność czasów w jakich żyła rzadko pojawiała się w eleganckim towarzystwie i na oficjalnych spotkaniach. Nigdy też nie została oficjalnie nie wprowadzono ją na rosyjskie salony. Jedną z jej nielicznych rozrywek były wyjścia z ojcem do teatru. Uczestniczyła też w pracach działających przy dworze organizacji charytatywnych. Po wybuchu I wojny światowej poszła w ślady swojej matki i starszej siostry i podjęła pracę w szpitalu asystując przy operacjach. Miała też w swoim życiu pewien polski epizod - wielokrotnie przekazywała środki na rzecz poszkodowanych przez wojnę w naszym kraju(np. tuż przed abdykacją ojca przekazała niejakiemu księdzu Zdzisławowi Lubomirskiemu darowiznę w kwocie 400 000 rubli. Po abdykacji Mikołaja II została wraz z całą rodziną i służbą uwięziona w pałacu w Carskim Siole. Chorą na odrę córkę poinformowała o tym matka. Księżna ciężki przeżyła tą wiadomość. Pod koniec lipca 1917 roku została wywieziona chronionym pociągiem oflagowanym symbolami Czerwonego Krzyża do Tobolska. Zamieszkała z rodziną w specjalnie urządzonej dawnej rezydencji gubernatorskiej. Mimo skromnych warunków życia brała regularny udział w nabożeństwach, codziennie się modliła oraz pogrążała się w lekturze książek religijnych. W tym okresie Tatiana stała się szczególnie religijna, co upodobniło ją do matki. Kiedy w kwietniu 1918 roku była para carska została przewieziona do Jekaterynburga, Aleksandra zabrała ze sobą tylko jedną córkę - Marię. Tym samym na barki Tatiany, która była najsolidniejsza i cieszyła się najlepszym zdrowiem, spadł obowiązek prowadzenia gospodarstwa i zajmowania się młodszym bratem, Aleksym. Jednak już miesiąc później dołączyła do rodziców wraz z rodzeństwem i służbą na statku "Ruś". W domu Ipatiewa, do którego trafiła rodzina, dzieliła pokój z siostrami. W ostatnich miesiącach życia pogłębiła się jej religijność. Regularnie czytała Pismo Święte, a w ostatnim dniu swojego życia czytała wraz z matką Księgę Amosa i Księgę Abdiasza. Tatiana Romanowa w momencie śmierci miała jedynie 21 lat. Podczas odczytywania wyroku przez Jakowa Jurowskiego stała wraz z siostrami za siedzącymi na krześle rodzicami. Podobnie jak pozostałe córki byłego cara przeżyła pierwszą salwę, ponieważ miała zaszyte w gorsecie kosztowne kamienie. Dobił ją strzał z bliska w głowę. Następnie została wywieziona do pobliskiego lasu, poćwiartowana, spalona i oblana kwasem, po czym zwłoki wrzucono do szybu kopalnianego. Jej szczątki zostały odnalezione w czerwcu 1998 roku i pochowane w soborze Świętych Piotra i Pawła w Petersburgu. Podobnie jak w przypadku pozostałego rodzeństwa, również i wiele osób podawało się za uratowaną Tatianę. Wszystkie te poszlaki okazały się jednak nieprawdziwe. Od 15 sierpnia 2000 roku Tatiana jest uważana w Rosyjskim Kościele Prawosławnym za świętą cierpiącą za wiarę.

14 komentarzy:

  1. Barbarzynstwo, co zrobiono z cala rodzina cara.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta zbrodnia z pewnością przeraża niejednego z nas

      Usuń
  2. Karolina za Twoją chłonność i potrzebę znania, wiedzenia i poznawania, podziwiam Cie jeszcze bardziej niż za cokolwiek innego ;)
    A na blogu u mnie czeka na Ciebie mam nadzieję niespodzianka. Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  3. Karolino, podziwiam Cię, to jest naprawdę świetnie opracowany tekst. I choć nie traktuje o radosnych wydarzeniach, czytałam go z zapałem. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Patrycjo. Cieszę się, że tekst przypadł Ci do gustu :)

      Usuń
  4. Rewelacyjnie napisałaś
    Długi tekst ale przeczytałam cały
    Wracam do początku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Zołzo. Cieszę się, że wytrwałaś do końca

      Usuń
  5. Więcej się dowiedziałam niż na lekcjach historii ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale szkolne lekcje historii są bardzo okrojone. Nawet w przypadku realizacji rozszerzonego programu

      Usuń