Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

piątek, 27 lipca 2018

755. Wyjaśnienie i gorzka rzeczywistość

Na początku postanowiłam wytłumaczyć dlaczego usunęłam poprzedni post. Za dużo w nim było emocji, nawet za bardzo nie potrafiłam nazwać tego, co się we mnie burzyło. Po prostu od zawsze wkurzali mnie ludzie, którzy z jednej strony widzieli w tobie np. egoistę, a z drugiej nie przeszkadzało im to w wybieraniu sobie przekazywanych przez siebie informacji względem siebie i przypisywaniu ich swojej osobie. Za dużo spotkałam ich w życiu codziennym, kiedy wtedy gdy nie dałeś ściągnąć na klasówce to byłeś egoistą nie chcącym podzielić się swoją wiedzą, a za razem nie przeszkadzało to nikomu czerpać z moich spostrzeżeń. Internet niestety okazał się taki sam... I tutaj nie chodzi o wymienianie nazwisk, ale o samo zdarzenie, które może być nawet hamulcem dla innych. Bo kiedyś to ktoś nam może zarzucić egoizm, a następnie jak gdyby nigdy nic snuć przypuszczenia na pewne tematy na podstawie naszych spostrzeżeń. Chyba nikt by się nie czuł komfortowo, prawda?
Za nieco ponad rok kończy mi się termin przyznania renty socjalnej. Innymi słowy mam stanąć na komisji, która ma zdecydować, czy należy mi się prawo do świadczenia czy też nie. Teoretycznie z uwagi na trwały i nieodwracalny uszczerbek na zdrowiu, który powoduje zaburzenia moich czterech kończyn oraz ośrodka mowy powinni mi ją przyznać, w praktyce, w związku ze sporym podwyższeniem wypłacanych środków pieniężnych, mogą zrobić redukcję osób całkowicie niezdolnych do pracy. To nic, że pracodawcy są niezbyt chętni do zatrudniania osób takich jak my. Dla ZUSu liczy się wykształcenie. A reszta? Reszta to przysłowiowy pikuś(ciekawe dlaczego w samym ZUSie pracuje tak mała ilość osób z widocznym upośledzeniem, w tym z niewyraźną mową?). Pół biedy, jeżeli człowiek jeszcze mieszka z rodzicami i nie musi się zbytnio martwić o utrzymanie. Ale co, jeżeli trzeba się samemu utrzymać? Nie pozostaje chyba innego niż iść żebrać pod most...
Ale zanim nastąpi posiedzenie komisji i wydanie wyroku trzeba uzupełnić wymaganą dokumentację u lekarza specjalisty. Od jakiegoś czasu media aż huczą od relacji z tego co się dzieje w związku z wejściem w życie tej nowej reformy dotyczącej pierwszeństwa osób niepełnosprawnych w stopniu znacznym(ciekawe, czy wprowadzili już nowelizację dotyczącą dzieci do 16 roku życia). I nie są to pozytywne doniesienia.
Komizm zaistniałej sytuacji został przedstawiony w naszej regionalnej telewizji. Ekipa zawitała do jakiejś przyszpitalnej przychodni rehabilitacyjnej(akurat włączyłam w trakcie, więc nawet nie bardzo wiem gdzie), ponieważ rodzice byli wściekli, że ich dzieci zgodnie z obietnicą pana Prezydenta nie mogą dostać się na zabiegi bez kolejki. Oczywiście w przychodni w dalszym ciągu było zatrudnionych tyle samo fizjoterapeutów co przed 1 lipca(a raczej 2, bo 1 wypadł w niedzielę). Rzesza rozwścieczonych niepełnosprawnych wraz z opiekunami napadło dosłownie na rejestratorkę w kartotece z pretensjami dlaczego nie jest tak jak miało być. I wtedy pani w kartotece powiedziała coś bardzo ważnego. Nie wiem czy to było wyreżyserowane czy też spontaniczne, ale trafiła w sedno sprawy:
- To co ja mam zrobić tymi z ludźmi, którzy czekali na dwa tygodnie zabiegów nawet i ponad rok? Skreślić ich z listy tylko po to, aby Wasze dzieci zostały przyjęte od razu? Naprawdę, zapomniał wół jak cielęciem był.
No bo ustawa może i miała dobre przesłanki, ale została za szybko wprowadzona. Logiczne jest, że w ciągu kilku tygodni nikt nie zatrudni rzeszy nowych fizjoterapeutów, czyli pozostanie ta sama ilość na zwiększoną liczbę ludzi. W dodatku jeden fizjo przypada normalnie na kilka ludzi, a przydałoby się, aby niepełnosprawni mieli indywidualnego fizjoterapeutę. A do tego dochodzą ludzie, którzy faktycznie wyczekali sobie te terminy. I co, mają one zostać przesunięte tylko po to, aby niepełnosprawny był przyjęty, bo rząd mu tak obiecał?
Obawiając się o brak terminów do neurologa w przyszłym roku postanowiłam zapisać się do niego już teraz. Bo zmniejszenie terminów przyjęć jest też u tego specjalisty. Zostałam zapisana na... 16 maja z zastrzeżeniem, że mogę nie zostać przyjęta, ponieważ niepełnosprawni ze znacznym stopniem niepełnosprawności mają pierwszeństwo przyjęcia bez kolejki i mogą wyrobić dzienny limit przyjęć. Nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać. Nie moja wina, że urodziłam się taka jaka się urodziłam, nie chciałam być niepełnosprawna, ale dlaczego zawsze musi być pod górkę?

P.S. Jaką macie pogodę? Bo u mnie leje. A miałam taką ochotę wieczorem przebiec się w to samo miejsce co wczoraj i pooglądać zaćmienie księżyca. Akurat znalazłam łąkę bez latarń, wszystko byłoby ładnie widać. Ech, mam nadzieję, że do wieczora jeszcze się wypogodzi...

26 komentarzy:

  1. Dzisiaj jest zacmienie ksiezyca, nie slonca. :)
    Powiem Ci jedno, gdyby te miliardy, ktore panstwo daje klechom, przeznaczone zostaly na sluzbe zdrowia, kolejki na rehabilitacje i do specjalistow dawno by zniknely. Przychodnie moglyby zatrudnic odpowiednia ilisc fachowego personelu, dokupic sprzet rehabilitacyjny i sprawa by sie rozwiazala. Zapomnialas jeszcze dodac, ze miejsca bez kolejki sa tez dla tych, ktorzy placa za rehabilitacje sami. Czyli Wasza rehabilitacja idzie na Maybachy Rydzyka, nowe, niepotrzebne nikomu koscioly i caly ten zbytek. Ja wiem, ze Ty jestes bardzo wierzaca i nie po drodze Ci z tym, co ja tu wypisuje, ale taka jest niestety prawda. Gdyby nie zobowiazania panstwa pis w stosunku do nigdy sytej koscielnej hydry, nie byloby tych klopotow, a ludzie po przeszczepach albo chorzy na raka prostaty dostaliby swoje drogie medykamenty. I dopoki narod nie zobaczy wyraznie, gdzie znikaja ich pieniadze i nie zaprotestuja, nigdy sie nie poprawi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, że nie lubisz księży (choc nie wiem czemu tak pogardliwie o innych ludziach mowić, czy to są geje, posłowie czy księża, obojętnie) ale to jednak jest gigantyczny stereotyp, to co tu piszesz.
      Ale że państwo działa fatalnie i źle gospodaruje pieniędzmi, a sejm głupio uchwala prawa to inna prawda.

      Usuń
    2. A ludzie przyjmuja to z pokora. Robcie tak dalej, a za chwile na rehabilitacje bedziecie czekac 5 lat, o ile jeszcze w ogole jakis rehabilitant zostanie w tym kraju, zeby pracowac.
      I nie jest to zaden stereotyp, kosciol lyka rocznie ponad 10 miliardow zlotych z Waszych podatkow, a Wy macie wzamian nic, nawet normalnej sluzby zdrowia. A sutannowym wciaz malo i malo.

      Usuń
    3. To jest porażające, ciekawe czy kiedyś sie to zmieni ;/

      Usuń
    4. Popieram wypowiedź Anny MariiP. O pazerności Kościoła i księży można by napisać tomy książek:( Oczywiście są nieliczne wyjątki, ale tylko nieliczne. Wiele osób wie, że walczyliśmy o zbieranie pieniędzy na leczenie Basi (https://pomagam.pl/bachna), wszyscy byli ogromnie zaangażowani. Caritas obiecał dołożyć brakującą kwotę, ale wciąż odciągał jej przelanie. Dopiero po wielokrotnych prośbach przelał,uwaga... jeden tysiąc :( Gdybym była na miejscu koleżanki oddałabym im to. Sami niestety potrafią takie cenniki wystawiać że głowa mała:( Brak słów.

      Usuń
    5. Panterko, tylko co według Ciebie mamy zrobić z finansowaniem duchowieństwa w naszym kraju? Wypisać się z kościoła? Co to da, skoro podatek płacony jest od każdego. Zresztą nie wszyscy księża są płaceni z podatku. Danina dotyczy księży diecezjalnych. Jeżeli natomiast ksiądz idzie do zakonu, to musi sobie sam gospodarować pieniędzmi otrzymanymi z tacy i intencji.
      Piszesz o zatrudnieniu dodatkowych fizjoterapeutów, kupnie sprzętu. A ja bym powiedziała że przede wszystkim trzeba załatwić nowe miejsca do zabiegów, bo co po personelowi, który mieści się w maleńkich klitkach?

      Usuń
    6. Karolina, to nie tak. Ja szanuje ludzi wierzacych i wiem, ze kosciol jest dla nich bardzo wazny. Ale na litosc, placenie z budzetu katechetom, kapelanom (od razu pensje generalskie), finansowanie ich prywatnych szkol i dawanie, dawanie, dawanie. Wystarczyloby na kilkadziesiat nowych przychodni rehabilitacyjnych w roku, ze nie wspomne i sile roboczej.

      Usuń
    7. Aaa, i jeszcze ta hipokryzja w ochronie zycia poczetego. Bo o ochronie zycia juz urodzonego nie ma mowy, niech sobie radza sami. Porozmawiaj o tym z wlasnym proboszczem, ciekawa jestem odpowiedzi.

      Usuń
    8. Anno, byłoby lepiej, ale pewnie nie będzie. Ludzie ponad wszystko żyjąc głupio pragną sobie potem kupić raj. I cóż, czekają na rehabilitację 5 lat, a gdy im się z jej powodu poprawi, dziękują Bogu :) ... czasem myślę, że każdy ma dokładnie to, na co sobie zasłużył. Bo nie da się niczym innym wytłumaczyć tego braku refleksji nad rzeczywistością.

      Usuń
    9. W takim razie świechno napisz mi co mamy zrobić. Jak już pisałam wystąpienie z kościoła nic nie da, bo podatek jest jeden. Iść do Sejmu znowu protestować? Wiesz, łatwo jest coś pisać, kiedy stoi się obok, trudniej naprawdę znaleźć sensowne rozwiązanie.

      Usuń
  2. To nie tyle komizm, co tragifarsa, ale można było się tego spodziewać. Same obietnice jeszcze niczego nie zmieniły. Znajomy mojego męża co jakiś czas dostaje wezwanie na komisje, bo dostaje zasiłek z powodu braku prawej ręki, pewnie orzecznicy mają nadzieję, że ręka odrośnie...
    U mnie upał straszliwy...czekamy na deszcz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami śmieję się, że Ci orzecznicy powinni zostać kanonizowani za życia, bo tylu uzdrowień co oni to chyba nikt nie dokonał.

      Usuń
  3. Skasowałaś tamten post, zanim zdążyłam na niego odpowiedzieć... Przykro mi, i chociaż nie wiem, o jakich konkretnie przypadkach piszesz w pierwszej części posta, jestem w stanie Cię zrozumieć.
    A efekty tej ustawy to jakaś tragedia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ustawa sama w sobie nie jest zła, ale została zdecydowanie za szybko wprowadzona

      Usuń
  4. Rzeczywiście bardzo przykre i smutne jest to o czym piszesz...
    Przytulam Cię serdecznie Karolinko.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie nie pada i właśnie widziałam ten dziwny księżyc

    Przytulam

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety w naszym kraju nie myśli się o ludziach:( Mam jednak nadzieję Kaolinko, że wszystko będzie okey, tego Ci życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie dziś upał przeokropny, kręci mi się w głowie.
    Osoby niepełnosprawne mają pod górkę, niestety. Kiedy to się zmieni? Obawiam się, że nieprędko. Najważniejsze, żeby rentę dali! Na pewno dadzą! Uściski Karolinko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno mają wreszcie podwyższyć zasiłek pielęgnacyjny

      Usuń
  8. Ty byś się nie wkurzyła na moim miejscu, gdyby ktoś najpierw stwierdził, że oceniasz wszystkich wedle siebie, a potem stwierdził, że skoro napisałaś coś, co do Ciebie pasuje, to to jest ok? Ciekawe czy tak samo byś stwierdziła, gdybym napisała o sobie, że to ja jestem szczupła ze względu na spastykę...

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja szczupłość nie jest związana ze spastyką. Zresztą czasami rozejrzyj się wokół siebie, a zobaczysz, że jest spora grupa zdrowych ludzi chudych jak szpilki, zapominalskich oraz nie pamiętających swoich snów. Tylko oni nie mogą zgonić tego na mpd, bo przecież to są normalne, ludzkie rzeczy, które mogą dotknąć każdego bez względu na to czy jest sprawny czy też nie

    OdpowiedzUsuń