Myślę, że wielu z nas 365 dni temu wchodziło w nowy rok pełnych nadziei i optymizmu. Ba, gdyby ktoś powiedział mi podczas obrony tytułu licencjata z turystyki religijnej (23 lutego), że nazajutrz u naszych wschodnich sąsiadów wybuchnie otwarty konflikt zbrojny z Rosją, a setki tysięcy ukraińskich matek z dziećmi będą musiały opuścić swoją ojczyznę, popukałabym się w głowę. Chociaż, jak teraz czytam książki związane z moją pracą licencjacką z Nauk o Rodzinie, to zauważam wiele zwiastunów tego, co się stało.
| 23 lutego był naprawdę piękny. Któż mógł się spodziewać tego, co przyniesie kolejny dzień? |
24 wybuchła wojna na Ukrainie, codziennie polsko - ukraińską granicę przekraczała masa uchodźców, a wielu z nas otwarła przed nimi nie tylko domy, ale przede wszystkim serca. Osobiście w tzw. międzyczasie pomagałam w magazynach z darami, a także przy organizacji spotkania wielkanocnego dla przybyszów zza wschodniej granicy, mieszkających tymczasowo w katowickich akademikach.
To, co się działo wyzwalało w ludziach pokłady empatii - solidaryzowanie się z uchodźcami, wpłacanie pieniędzy z przeznaczeniem dla nich, udział w różnych akcjach. Na chwilę potrafiliśmy się zjednoczyć i z życzliwością spojrzeć na tych, którym dzieje się gorzej od nas.![]() |
| Światowe Forum Miejskie |
Jednak rok 2022 to nie tylko wojna. Przede wszystkim cieszę się z wspomnianego obronienia licencjatu z turystyki religijnej, a następnie odebrania dyplomów, zarówno z tego kierunku, jak i zaległego, z pracy socjalnej. Na pewno wspaniałym doświadczeniem było bycie wolontariuszem podczas Światowego Forum Miejskiego, które odbywało się pod koniec czerwca w Kato. Było ono dla mnie wyzwaniem również pod kątem logistycznym - na uczelni akurat trwała sesja i kilka razy się zdarzyło, że gnałam z egzaminów na dworzec PKP, gdzie miałam swój przydział. Oczywiście zaliczyłam wpadkę z końcowym egzaminem z języka niemieckiego, na szczęście wszystko dobrze się dla mnie skończyło. Na wolontariacie też zostałam doceniona - znalazłam się w zacnym gronie 10 najbardziej aktywnych wolontariuszy. Niby nic, ale cieszy, że docenili mój niewielki wkład w organizacje całego wydarzenia. Poza tym debiutowałam jako wolontariusz na "Biegu Zbója" w Bielsku-Białej, "Memoriale Maćka Maika" w Tychach oraz "Dolnośląskim Festiwalu Biegów Górskich" w Lądku Zdroju. Pozwoliło mi to też odwiedzić nowe miejsca na mapie Polski. Jednocześnie starałam się pomagać przy dobrze znanych mi imprezach. To też wymagało ode mnie pogodzenia wielu różnych spraw, jednak zawsze starałam się, aby wszystko przebiegło tak, by i wilk był syty, i owca cała. Udało mi się też załapać na pomoc podczas organizacji konferencji o kondycji współczesnej rodziny oraz wydarzenia "The power of memories", które podsumowywały zagraniczne wyjazdy studyjne studentów Wydziału Teologicznego. Sama byłam jednym z ich uczestników. Oprócz tego w maju byłam uczestnikiem konferencji "Marriage process in the 21st centaury".
![]() |
| Konferencja "Marriage process in the 21st centaury" (całkowicie po angielsku) |
![]() |
| Jezus w trzy dni zmartwychwstał, a ja w trzy dni przekonałam księdza, który będzie błogosławionym do tego, by przeczytać Pierwsze Czytanie |
![]() |
| Na wizytach studyjnych nauka zdobywanie wiadomości przebiega w innym wymiarze |
![]() |
| Spotkanie "The power of memories" |
Czytelniczo wyszłam tak sobie - więcej przeczytałam pozycji z listy lektur na studiach, niż książek dla własnej przyjemności. Mogłoby być tych drugich więcej, ale dosłownie brakuje mi już czasu na przyjemności. Cieszę się więc z przeczytanej sagi związanej z cukiernią pod Amorem Małgorzaty Gutowskiej - Adamskiej oraz kilkudziesięciu innych książek.
W minionym roku wreszcie ruszyło parafialne Oratorium z prawie a całkowicie zmienionym składem animatorów. Piszę "prawie", bo ze starej kadry tylko ja zostałam. Jak to powiedziała Ania - najwytrwalsza z najwytrwalszych. Sportowo wyszłam tak sobie. Wyniki mogłyby być lepsze, gdybym częściej była na treningach. A częściej byłabym na treningach, gdyby trener robił je regularnie - w określone dni i godziny... Tymczasem one są w piątek, świątek i niedzielę i naprawdę trudno jest mi je zgrać z moim grafikiem w pracy. Od razu mówię - rozmawiałam z nim o tym i na niewiele to się zdało. A ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy po zajęciach na studiach pędziłam na trening, następnie do kościoła, a kończyłam na Oratorium.
W minionym roku wreszcie ruszyło parafialne Oratorium z prawie a całkowicie zmienionym składem animatorów. Piszę "prawie", bo ze starej kadry tylko ja zostałam. Jak to powiedziała Ania - najwytrwalsza z najwytrwalszych. Sportowo wyszłam tak sobie. Wyniki mogłyby być lepsze, gdybym częściej była na treningach. A częściej byłabym na treningach, gdyby trener robił je regularnie - w określone dni i godziny... Tymczasem one są w piątek, świątek i niedzielę i naprawdę trudno jest mi je zgrać z moim grafikiem w pracy. Od razu mówię - rozmawiałam z nim o tym i na niewiele to się zdało. A ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy po zajęciach na studiach pędziłam na trening, następnie do kościoła, a kończyłam na Oratorium.
Sam rok skończył się dla mnie debiutanckim przygotowaniem sałatki gyros. Jadłam ją raz u Halki, jakieś 8 lat temu i bardzo mi smakowała. Już dawno miałam ją sobie przygotować, ale jak zawsze brakowało czasu. A on jest bardzo potrzebny - chociaż przepis zakładał zrobienie jej w 35 minut, mi zajęło to... 4 godziny. Mimo wszystko jestem szczęśliwa, że sama ją przygotowałam. Tym bardziej, że wyglądała bardzo apetycznie, a i smakowała wybornie. I to nie jest tylko moje zdanie. Smażone mięsko, ogórek świeży i konserwowy, kukurydza, pomidorki koktajlowe, samodzielnie przygotowany sos czosnkowy, papryczki i sałata - no po prostu sama się prosiła, aby nałożyć ją na talerzyk i zjeść.
Nowy rok otwiera przed każdym z nas nową, czystą księgę z 365 dniami. Jak ją zapiszemy w dużej mierze zależy od nas samych. Wiem, że przede mną wiele jest wyzwań, z których najważniejszym będzie chyba obronienie się na Naukach o Rodzinie. Planów mam sporo, na razie jednak pozwólcie, że ich nie zdradzę. Mam nadzieję, że to będzie dobry i spokojny rok,
"I niech wstąpi w nas otucha,
i nadzieja, choćby krucha,
że zmienimy świat na lepsze,
że nie wszystko skończone jeszcze"*
Czego sobie i Wam życzę.
* Piosenka świąteczna "Idzie wilija" Uniwersytetu Śląskiego






Kochana Karolinko, życzę Ci spełnienia marzeń i dalszej energii by sięgać po więcej!
OdpowiedzUsuńokularnicawkapciach.wordpress.com
Gratuluję Karolinko sukcesów. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszelkiej pomyślności.
OdpowiedzUsuńKochana z całego serca gratuluję Ci wszystkich zeszłorocznych osiągnięć, jesteś niesamowita, jak kiedyś zabraknie mi motywacji do działania to pamiętaj, że zajrzę tutaj po siłę, chęci i dobre nastawienie. Życzę Ci żeby ten rok również obfitował w sukcesy i wiele pięknych chwil. Zasługujesz na wszystko co najlepsze. Sałatkę gyros uwielbiam ale dosyć dawno już nie jadłam, zainspirowałaś mnie za co dziękuję, na pewno przygotuję ją w tym tygodniu na kolację.
OdpowiedzUsuńNie ustawaj w spełnianiu marzeń i żyj tak jak dotąd, z całych sił. Trzymam za Ciebie kciuki.
Poradziłaś sobie wszędzie, nowe miejsca, nauka, miałaś bogaty rok.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńłał na prawde obfity rok zaliczenia wolontariat - jesteś wielka Karolinko :) I aby ten rok był dla Ciebie wspaniały i obfitował w realizacji wszystkich planów :) Wszystkiego dobrego
OdpowiedzUsuńGratuluję tegorocznych aktywności i sukcesów i wszystkiego dobrego w przyszłym roku! :)
OdpowiedzUsuńSpokoju nam wszystkim potrzeba, ale Tobie , jako niespokojnej duszy spokój nie wystarczy, więc życzę kolejnych wyzwań zakończonych sukcesem.
OdpowiedzUsuńjotka
Ciągle zajęta i w ruchu :) Super :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego w nowy roku :)
Oby ten rok byl lepszy.
OdpowiedzUsuńKarolinko, życzę Ci, żeby wszystkie Twoje plany na ten rok się spełniły.
OdpowiedzUsuńSałatka wygląda przepysznie.
Żyjesz bardzo intensywnie Karolinko, tak trzymaj.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i życzę Ci aby wszystko układało się jak najlepiej:)))))))))
OdpowiedzUsuńTyle wspaniałych spraw wydarzyło się w Twoim życiu, gratuluję i życzę powodzenia w nowym roku.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Karolinko jestem pełna podziwu dla Ciebie że się nigdy nie poddajesz i zawsze wychodzisz z tego wszystkiego obronną ręką. Ja już jestem stara po przejściach zdrowotnych ale dla Ciebie jestem pełna podziwu za chęci niesienia pomocy innym choć tak po prawdzie sama byś tej pomocy potrzebowała. Mam nadzieję że Nowy Rok przyniesie Ci same dobre rzeczy, czego serdecznie Ci życzę . A przede wszystkim życzę Ci zdrowia bo bez niego niewiele można zdziałać. Ja to wiem, że wystarczy sekunda i wszystko runie jak domek z kart, więc korzystaj z życia póki masz siły, chęci i zdrowie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Karolino, podziwiam Twoją niesamowitą energię życiową, która niesie innym ludziom tyle dobra! Praca, studia, zaangażowanie w wiele projektów, wolontariat... no i prowadzenie bloga, w którego też wkładasz piękną cząstkę siebie! Dlatego chcę Ci życzyć na kolejne dni 2023 roku dobrego zdrowia, od Boga wszelkich łask hojności, od ludzi życzliwości i wyrozumiałości, wielu chwil szczęścia i oczywiście pomyślnej obrony na Naukach o Rodzinie!
OdpowiedzUsuńUściski i pozdrowienia - Anita :-))
Czyli bardzo dużo się działo, na pewno nie był to rok zmarnowany...
OdpowiedzUsuńKarolinko ten miniony rok był dla Ciebie wielką wartością...
OdpowiedzUsuńPrzytulam Cię serdecznie noworocznie...
Twoimi aktywnościami można by obdzielić trzy osoby:) Ale to właśnie świadczy o tym, że Twoja jakość życia zależy od relacji z innym człowiekiem, że masz otwarte serce i umysł, że masz w sobie pokłady empatii, że jesteś dobrym człowiekiem...Na kolejny rok życzę Ci zadowolenia z życia.
OdpowiedzUsuńIntensywny rok, ale u Ciebie nie mogło być inaczej :) Odkąd tu zagościłam, podziwiam Twoją energię, świetną organizację i zaangażowanie w wiele spraw.
OdpowiedzUsuńSiły, radości i uśmiechu w Nowym Roku!
Witaj po raz pierwszy w Nowym Roku Karolinko
OdpowiedzUsuńCiekawy rok zostawiasz za sobą.
Życzeń nigdy nie za dużo, więc przyjmij ode mnie kolejne.
Niech w tym roku ciepłem promienieje Twoje domowe zacisze.
Niech zdrowie Cię nie opuszcza.
I życzę wyjazdu do sanatorium, o które się starasz. Przeczytałam u Morgany, że nie chcą Ci go przyznać. Trzymam zatem kciuki
Pozdrawiam początkiem roku
Karolinko, wciąż będę powtarzała, podziwiam Cię Kochana za wszystko co robisz 💝
OdpowiedzUsuń..dziękuję bardzo za piękne życzenia i oczywiście
życzę Ci na ten Nowy Rok 2023
..cudownej radości i uśmiechu
bezmiaru szlachetnego zdrowia
tęczowych afirmacji życia
otuleń czułością i dobrocią
szeptów tkanych uczuciem
smaku soczystego szczęścia
uszczkniętych skrawków magii
moc niezwykłych doznań
każdego dnia ! 💝
- pozdrawiam Cię najcieplej i najserdeczniej 💛
Karolinko, miałaś cudowny rok, wiele się u Ciebie działo. Licencjat, wolontariat, udział w biegach i jak piszesz nawet wpadka z językiem niemieckim dobrze się zakończyła...Podziwiam Twoją aktywność, determinację, włożoną we wszystko pracę i zaangażowanie.
OdpowiedzUsuńA że mało książek czytanych dla przyjemności?! Kiedyś i na to znajdziesz czas. Teraz ogarniasz tyle spraw i projektów, żyjesz pełnią i to jest piękne, ważne i potrzebne.
Dobrego 2023 roku, aby ten rok był dla Ciebie równie owocny jak poprzedni, a jeśli potrzebujesz więcej, sięgaj po więcej. Zdrowia, radości, pomyślności, spełnienia marzeń.
Niestety wojna zdominowała poprzedni rok, ale jak widzę i u Ciebie było dużo dobrego :)
OdpowiedzUsuńO wojnie wywołanej przez Rosję mówiłam już od początku pandemii!!! Nie sądziłam tylko, że ta wojna będzie na Ukrainie. To wyobraź sobie jak wtedy wszyscy pukali się w głowę!
Mimo wszystko życzę Tobie wspaniałego 2023 roku!
Wszystkiego, co Dobre, co Miłe, co budzi Uśmiech na twarzy, co kryje się za maleńkim słowem "SZCZEŚCIE"!
OdpowiedzUsuńPowyżej, to ja! Zapomniałam się zalogować! Macham serdecznie!
OdpowiedzUsuńBez Nadziei i Marzeń każdy rok byłby "bylejaki"...;o) Trzymam kciuki za Twoje plany...;o)
OdpowiedzUsuńPełen wspaniałych doświadczeń miałaś stary rok. Życzę spełnionego i szczęśliwego Nowego Roku. Niech ci się darzy. Sałatka gyros u mnie to zawsze numer jeden na stole. Dziękuję , że do mnie zaglądasz. Pozdrawiam serdecznie 🎄🎄🎄🎄🎄
OdpowiedzUsuńMiałaś naprawdę bardzo zajęty i zabiegany rok. Ciągle w biegu i ciągle brak czasu ...a mimo to znalazłaś go na przeczytanie kilkudziesięciu książek...jestem pod ogromnym wrażeniem. Mimo kilku przykrości, o których gdzieś tam wspomniałaś myślę, że mimo wszystko miałaś bardzo udany rok :) Życzę Ci Karolinko dużo zdrowia i aby ten rok był równie pełen ciekawych wydarzeń w których weźmiesz udział . Wszystkiego dobrego :)
OdpowiedzUsuńWspaniale przeżyłaś rok a swoją aktywnością mogłabyś obdzielić kilka osób. Podziwiam Ciebie za to.Podziwiam też za to że znajdujesz na to wszystko czas i siły. Oby w nowym roku wszystko poszło po Twojej myśli :-).
OdpowiedzUsuńPoza czytaniem to właściwie w niczym Cię nie dogoniłem i pewnie nie dogonię w kolejnym roku. :) Szacunek wielki się należy za to ile połączyłaś zadań, planów i w sumie marzeń.
OdpowiedzUsuńSałatka to dla mnie coś z kategorii ,,kuszenie". :) Bardzo lubię jeść. I chętnie spróbowałbym takiej sałatki.
Dzięki za uznanie jeśli chodzi o czytanie moje. :)
Mam nadzieję, że w kolejnym roku znajdziesz nieco więcej czasu na książki spoza ,,obowiązkowej" listy; zaś sam rok 2023 przyniesie kolejne sukcesy, wyzwania i zadania do realizacji w każdej materii życia. :)
Pozdrawiam!
https://mozaikarzeczywistosci.blogspot.com/
Droga Karolinko!
OdpowiedzUsuńMiałaś niesamowicie intensywny rok. Podziwiam Cię za niezwykłą energię i zaangażowanie i niesienie pomocy wszystkim tym, co tego potrzebują. Sałatka gyros wygląda bardzo apetycznie, jej widok mnie skusił więc przyrządzę ją w sobotę.
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku:).
Ale Ty jesteś zabieganą kobietą :).
OdpowiedzUsuńWidać, że masz serce do ludzi, a to się ceni :).
Mi z sagi "Cukiernia pod Amorem" została ostatnia część... I prawdę mówiąc całkiem zapomniałam o niej :).