Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

wtorek, 9 maja 2023

1579. Bez usprawiedliwienia

Od kilku tygodni wielu Polaków żyło sprawą 8-letniego Kamila z Częstochowy. Jak się okazało, malec od dawna był bity przez ojczyma, który na przełomie marca i kwietnia rzucał chłopcem o podłogę, lał na niego wrzątek z prysznica, aż w końcu położył na rozżarzonym piecu kaflowym. A wszystko dlatego, że malec zrzucił jego telefon ze stołu. W tym samym czasie ojciec Kamilka starał się zabrać go i młodszego o rok brata Fabiana, do siebie na święta. Matka dzieci za każdym razem go zbywała, pisząc że Fabian poparzył Kamila herbatą i dlatego nie mogą się z nim spotkać. W końcu pan Artur pojechał po synów do miejsca ich zamieszkania. Na miejscu zobaczył ciężko poparzonego syna. Kamil został przetransportowany do szpitala w Katowicach, gdzie rozpoczęła się walka o jego życie. Niestety, Kamil odszedł.

Nie mnie oceniać, kto w tym wszystkim najbardziej zawinił. Niepodważalna wina leży po stronie ojczyma, który od miesięcy znęcał się nad upośledzonym umysłowo pasierbem (do czego zresztą sam się przyznał) oraz matki, która właściwie nic nie robiła w tej sprawie. Co z resztą? Myślę, że tutaj w pewnym stopniu każdy zawinił. Szkoła, MOPS, Sąd Rodzinny, sąsiedzi. Dawali parze kolejną i kolejną szansę, myśląc pewnie, że w końcu się opamięta. Teraz już nie ma powodów, aby ową szansę jeszcze raz dostali. Mam nadzieję, że matka i ojczym Kamila zostaną odpowiednio ukarani. Wbrew pozorom nie jestem za karą śmierci. Bardziej byłabym za rozwiązaniem: nie pracujesz - w więzieniu żyjesz za minimum egzystencji, ale jeżeli zapracujesz na swoje utrzymanie - możesz liczyć np. na "lepsze" jedzenie. Wcale nie muszą przy tym wychodzić poza mury więzienia, mogą pracować np. chałupniczo, bez opuszczania celi. Mam też nadzieję, że służby też wyciągną odpowiednie wnioski z tego co się stało, tak aby na przyszłość można było zapobiegać takiej tragedii. Bo tutaj można było tego uniknąć.

Jednak tak samo przerażające jak ta tragedia, jest dla mnie to, że tak wiele osób wykorzystuje ją do swoich dziwnych politycznych gierek. Nie jestem specjalnym zwolennikiem PiSu, ale czytając oskarżenia o tą zbrodnię polityków tej partii, jest mi po prostu niedobrze. "Winny" według pewnej osoby jest "ciemny", "zacofany", "katolicki" cały naród. Bo według niej tylko tacy wybierają elektorat Prawa i Sprawiedliwości, a to on jest głównym odpowiedzialnym za zło tego świata. Nie wzięła tylko pod uwagę tych, którzy głosowali na inne partie i wrzuciła ich do jednego worka. Jak zwykle, zresztą. Bo Polacy, a zwłaszcza katolicy, są w jej oczach najgłupsi na świecie. W zasadzie, jako ktoś, kto po latach bycia Polką po latach zrzeka się obywatelstwa na rzecz niemieckiego oraz dokonuje apostazji, jest poza tą definicją. Rozumiem, że po raz kolejny chciała się wyżyć na znienawidzonym narodzie, ze znienawidzoną partią na czele, ale to, że wykorzystała do tego śmierć niewinnego dziecka, jest dla mnie po prostu niemoralne. Łatwo jest pisać siedząc w innym kraju, ciekawe czy sama by zareagowała. Zresztą, czemu ona tak bardzo wtrąca się do naszej polityki, skoro już nie jest związana z naszym krajem? 

Jednak czego się spodziewać, skoro ich guru, szanowny pan Tusk sam szkaluje PiS, że nie zrobił nic, aby uratować malca. Tak się zastanawiam, że skoro on jest taki mądry, to czemu sam nic nie zrobić. Bo co niby miała zrobić partia rządząca. Realnie, nie na zasadzie można by. Nie wiem, czy on chciałby, aby PiS postawił patrole pod każdymi drzwiami, za którymi mieszka dziecko? Czy może zrobi z mieszkań swoisty Big Brother, montując kamery i oglądając co robią rodziny 24 godziny na dobę. Tutaj potrzeba konkretnych planów, a nie pitolenia, jaka to obecna partia rządząca jest zła, bo za jej rządów zakatowano dziecko. Tak, jakby wtedy kiedy on siedział przy władzy, nic takiego nie miało miejsca. A Madzia z Sosnowca? A Szymon z Będzina? Przykłady można mnożyć. Co wtedy zrobił... Teraz dopiero jest taki mądry? Nie, nie bronię PiSu. Ale nie sądzę, aby oni zniżyli się do takiego poziomu, aby wykorzystać śmierć dziecka w kampanii wyborczej. Bo jak pisałam, uważam że jest to po prostu ohydny chwyt.

PS. 1 - Komentarze zostały wyłączone, bo wiem, że zostanę za ten wpis zlinczowana. Ale skoro jedni mogą pisać wszystko z jednej perspektywy, ja mogę z innej
PS. 2 - Tyle złego wyczytałam ostatnio o księżach. A tymczasem nasz wikary po prostu płakał z powodu Kamila, którego nawet nie znał...