Moje motto

„Często spotykam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy niepełnosprawni. Ludzie bywają okaleczeni w najróżniejszy sposób: zatruci przez toksyczne relacje, zranieni przez miłość, przytłoczeni utratą pracy, rozdarci wewnętrznie z powodu rozpadu rodziny, sparaliżowani strachem czy niepokojem... Okaleczenie może dotyczyć każdego, w każdej sferze życia i w każdym środowisku społecznym” - J.-B. Hibon "Pijany ze szczęścia. Opowieść o życiu spełnionym"

Jaki był ten dzień

"Jaki był ten dzień,
co darował, co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo,
czy zrzucił na dno?
Jaki był ten dzień,
czy coś zmienił, czy nie?
Czy był tylko nadzieją
na dobre i złe?"

sobota, 1 marca 2025

2139. Dawno się tak nie uśmiałam podczas czytania książek

Ktoś może mi powiedzieć, że dziecinnieję, bo jako lektury wybieram sobie typowe książki dla dzieci. Tymczasem czasami lubię przeczytać sobie coś z dziecięcych pozycji nie tylko, aby przeczytać coś typowo lekkiego, ale i po prostu odpocząć. A czasem i w książce znajdę inspirację do przeprowadzenia jakiś zajęć z dziećmi na świetlicy. Nie będę ukrywać, że zdarzało mi się to nie raz, i nie dwa.
Tym razem, korzystając z przerwy międzysemestralnej oraz pierwszych dni, kiedy zajęcia na uczelni są jeszcze w miarę luźne, zaczytywałam się w dwóch pozycjach autorstwa Krystyny Boglar - "Nie głaskać kota pod włos" oraz "Każdy pies ma dwa końce". Jeżeli kojarzycie film albo serial "Rodzina Leśniewskich" nakręcony w latach 70 ubiegłego wieku (mówcie co chcecie - ja go pamiętam i bardzo mile wspominam) z uroczymi bliźniakami-Bąblami, których wszędzie było pełno, to mogę Wam zdradzić, że jego pierwowzór stanowiły te właśnie książki. Jak przez mgłę kojarzę, że fragment mieliśmy zamieszczony w podręczniku do języka polskiego, jednak na przeczytanie całości musiałam poczekać ponad 20 lat. Opłacało się, a lektura miała tak komediowe wątki, że chwilami zaśmiewałam się do łez.
Tytuł: "Nie głaskać kota pod głos"
Autor: Krystyna Boglar
Wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza
Warszawa 1978
Ilość stron: 145

Jak ważna dla człowieka jest rodzina wie praktycznie każdy. Zapewnia ona stabilność i poczucie bezpieczeństwa dla wszystkich jej członków Co jednak w przypadku wielodzietnych rodzin, w których nagła decyzja jednego z nich może mieć niemały wpływ na całe jej funkcjonowanie?
Czytelnik podczas lektury zaznajamia się z kilkoma miesiącami życia mieszkającej w Warszawie rodziny Leśniewskich - mamy Aleksandry, taty Olgierda, 12-letniego Leszka, rok młodszej Agnieszki oraz 7-letnich bliźniąt, Pawła i Beaty, zwanych Bąblami. Akcja zaczyna się w momencie, kiedy najmłodsze dzieci rozpoczynają naukę w szkole podstawowej, a mama po wielu latach przerwy wraca na studia polonistyczne. Jej decyzja wywołuje zaskoczenie u innych domowników, a jednocześnie zobowiązują się oni do jak największej pomocy w obowiązkach domowych, aby jak najbardziej odciążyć mamę. Wychodzą z tego różne ciekawe sytuacje.
Książka Krystyny Boglar "Nie głaskać kota pod włos" to pełna humoru pozycja przedstawiająca życie przeciętnej rodziny w PRLu. A jednak poruszane w niej problemy, takie jak wychowanie dzieci, pierwsze młodzieńcze zauroczenia, czy też niespodziewane odwiedziny wydają się być uniwersalne i ponadczasowe. Wydaje mi się, że każdy czytelnik bez problemu może utożsamiać się z jakimś bohaterem, których w książce nie brakuje. Zaś sama lektura może pokazać, w jakich aspektach nastąpiła zmiana w codziennym życiu na przestrzeni prawie półwiecza.

Tytuł: "Każdy pies ma dwa końce"
Autor: Krystyna Boglar
Wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza
Warszawa 1978
Ilość stron: 158

"Każdy pies ma dwa końce" Krystyny Boglar to bezpośrednia kontynuacja pozycji "Nie głaskać kota pod włos" tej samej autorki. Tym razem wraz z nieco szaloną i zwariowaną rodziną Leśniewskich wybieramy się na pełne przygód wakacje po Polsce.
Kiedy cała czwórka dzieci przyniosła do domu świadectwa promujące je do następnej klasy, a mama zaliczyła pierwszy rok pedagogiki, można było zacząć myśleć o zasłużonych wakacjach. 11 - Agnieszka od razu oznajmiła, że jedzie na obóz harcerski, 12-letni Leszek załatwił sobie pracę zarobkową przy zbiorze malin. W tym przypadku jedynie Bąble pojechały, po wielu perypetiach związanych z wypożyczeniem samochodu, który ostatecznie okazał się maluchem, oraz pakowaniu, w podróż po Polsce. Najpierw odwiedziły miejsce, gdzie Leszek z przyjaciółmi zbierał maliny, następnie pojechali do cioci do Krakowa, a na końcu w góry, gdzie na obozie wraz z innymi harcerzami i zuchami przebywała Agnieszka. A w każdym z odwiedzanych miejsc zdążyły tak narozrabiać, że czasami aż brzuch bolał ze śmiechu.
Trzeba przyznać, że pani Krystyna miała dobry pomysł z napisaniem tych dwóch pełnych humoru książeczek o perypetiach rodziny Leśniewskich. I jedynie żałuję, że na tym skończyła. Książki mają wartką akcję, a kolejne zwariowane i niecodzienne pomysły Beaty i Pawła sprawiają, że nie sposób się przy nich nudzić.

8 komentarzy:

  1. Też lubię książki dla dzieci, lepsze te stare niż te nowe wydania, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachęcasz do poszukania w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bo świat dziecinstwa jest lepszy , też czasami lubię poczytać taka literaturę. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno poszukam tej książki
    Pamiętam, jak uśmiałam się przy Dzieciach z Bullerbyn
    Pozdrawiam przedwiosennie

    OdpowiedzUsuń
  5. Też lubię takie powroty. Pozdrawiam serdecznie ♥️👍

    OdpowiedzUsuń
  6. Co prawda filmu nie pamiętam, ale tez często wracam do książek mojej młodości, lubię sobie przypomnieć i poczytać o Młodych. wcale Ci się nie dziwię, podziwiam wszystkich którzy coś czytają , to zawsze jakaś odskocznia od codzienności i nie ma tak żebyśmy czegoś dla siebie nie wynieśli.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. To ważne, żeby książki które czytamy dawały nam to czego potrzebujemy, w tym również radość, rozrywkę i głośny śmiech. Książek dla dzieci już nie czytam ale powiem Ci, że Twoja zachęcająca recenzja kusi mnie do zmiany upodobań bo lubię się śmiać 🙂

    OdpowiedzUsuń
  8. O ja też czytałam obie książki, ale dawno, jeszcze jak moja córcia była młodsza :)

    OdpowiedzUsuń